ponad 24 000 artykułów


 


Nr 1(111) I 2012
archiwum e-wydań
WYDAWCA   PROFIL PISMA   REDAKCJA  REKLAMA  DYSTRYBUCJA   BADANIA PRASY  KONTAKT
Advertisement




reklama
Advertisement

NASZA SONDA

Na czerwcowe Mistrzostwa Europy w piłce nożnej do Polski przyjedzie kilkaset tysięcy zagranicznych kibiców. Dla wielu branż, m.in. dla gastronomii i hotelarstwa, będzie to najlepszy okres w roku. Ale na odbywającej się w naszym kraju trzeciej największej imprezie świata zarobią także producenci FMCG oraz sieci handlowe, które już w połowie ubiegłego roku zaczęły w swoich przekazach nawiązywać do Euro 2012. Co z niezależnymi handlowcami?

Czy podczas Euro 2012 odczuwalnie wzrosną obroty detalistów?
 
obejmuje ponad 24 000 artykułów.
   
ARCHIWUM WYDAŃ - szukaj w serwisie







System monitoringu - to się opłaca
03.10.2009.

Barbara i Jakub Gregiel ze Skarżyska-Kamiennej od lat zajmują się handlem detalicznym. Gdy w styczniu postanowili otworzyć kolejną, tym razem większą placówkę, nawet nie myśleli o samoobsłudze. – Byliśmy prawie pewni olbrzymich strat wynikających z kradzieży – tłumaczy pani Barbara. Na złodziei są jednak sposoby.

Samoobsługi, z uwagi na wysokie ryzyko kradzieży, boi się większość detalistów prowadzących biznes zza lady. Wizja znaczących strat umacnia ich w przekonaniu, że taka organizacja sali sprzedaży rodzi ryzyko.
W przypadku detalistów ze Skarżyska (woj. świętokrzyskie), traf chciał, że nadarzyła się okazja powiększenia niewielkiego sklepu. – Udało nam się nam wygospodarować, poza magazynem, chłodnią i częścią socjalną, ponad 80 mkw. dodatkowej powierzchni – wyjaśnia Jakub Gregiel. – W tym samym czasie dowiedzieliśmy się o programie Doradztwa dla Handlu Detalicznego realizowanym przez naszą hurtownię Makro Cash&Carry w Kielcach. Gdy umówiliśmy się z Joanną Biernacką, doradcą traders tej hali, nasza koncepcja kolejnego sklepu zza lady legła w gruzach – śmieje się detalista.
Doradczyni z Makro uświadomiła swoim klientom, że korzyści płynące z samoobsługi z pewnością zrekompensują ewentualne straty. – Przedstawiona przez Joasię wizja zwiększenia obrotów wyglądała bardzo obiecująco. Do tego znacznie większa niż dotychczas powierzchnia skłoniła nas do podjęcia ryzyka, które okazało się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę – mówi pan Jakub. I tak oto na przydworcowym osiedlu w Skarżysku-Kamiennej powstały samoobsługowe delikatesy Kuba.

Pan dziś kradnie, czy kupuje?

Właściciele zainwestowali w sprzęt do monitoringu, który daje możliwość obserwowania sali sprzedaży w czasie rzeczywistym, jak również przeglądania zapisu z kamer. – Szczególnie istotna była dla nas możliwość odtwarzania zdarzeń, które już miały miejsce. Dzięki temu, po zaledwie kilku miesiącach, wyeliminowaliśmy przyczyny strat – uśmiecha się Jakub Gregiel, regularnie zerkając w monitor. I wcale nie poświęca na to połowy dnia. – W ciągu kilkudziesięciu minut jestem w stanie odtworzyć zdarzenia z całego tygodnia i wychwycić podejrzane sytuacje – zapewnia.
Wbrew pozorom, o największe straty przyprawiają sklep nie drobni złodzieje (tacy wynoszą jakiś drobiazg i z reguły więcej nie wracają), ale klienci „kupujący” regularnie.
Uwagę detalisty przeglądającego zapis z kamer, powinny zwrócić osoby bezcelowo wałęsające się po sali sprzedaży i obserwujące sprzedawców. Jakub Gregiel szybko nabrał wprawy i wie, jak patrzeć, żeby widzieć. Dzięki kamerom, już kilkakrotnie przyłapał recydywistów, którzy po raz kolejny wybrali na teren „łowów” jego placówkę. – Kiedyś zerkam i widzę znajomą twarz „klienta”, który już wcześniej chował u nas piwo pod koszulę. Wychodzę na salę sprzedaży, staję przy kasie i czekam. Kiedy podszedł z pustym koszykiem, zapytałem czy dziś przyszedł ukraść, czy kupić. Zmieszał się, wyjął piwo i zostawił przy kasie. Aż prosiło się wezwać policję – komentuje współwłaściciel delikatesów Kuba.
Wielu przedsiębiorców uważa, że personel na sali stanowi wystarczającą ochronę przed kradzieżami. W większości przypadków tak jest, ale nawet uważna obsługa nie da rady zapobiec stratom, jeśli do sklepu wpadnie cała szajka. – Czasem są to kobiety z dzieckiem w wózku. Jedna zajmuje się chowaniem towaru do wózka i pod ubranie, a reszta odwraca uwagę obsługi – opowiada detalista. – Takie sytuacje można wychwycić właściwie jedynie przez kamery.
Większe wyzwanie stanowi walka z młodocianymi złodziejami, którzy zdają sobie sprawę, że zapis z monitoringu stanowi dowód przestępstwa, więc chowają twarze pod kapturem czy pod czapką z daszkiem.

Pracownik w oku kamery

Jest jeszcze jedna, dość delikatna sprawa – kontrola samych pracowników. Delikatesy Kuba to nie jedyny biznes małżeństwa Gregiel. – Możliwość rejestracji tego, co dzieje się w sklepie pozwala nam także na kontrolowanie godzin otwarcia placówki oraz pracy personelu – wyjaśnia pani Barbara.
Dodaje, że niejednokrotnie obraz z kamer nad kasami pozwolił rozwiać wątpliwości co do właściwie wydanej reszty.
System monitoringu pozwala także uniknąć fikcyjnych nadgodzin zgłaszanych przez pracowników – np. gdyby któryś z nich w czasie pracy postanowił zrobić sobie kilkugodzinną przerwę i opuścił sklep. Na monitorze czarno na białym widać, jak kto wywiązuje się ze swoich zadań.

Image

Image
System kamer oraz asferyczne lustra antykradzieżowe – i wszystko pod kontrolą



Okiem eksperta Makro
System monitoringu to inwestycja, którą warto zrealizować nawet w sklepie zza lady. Jego zamontowanie oznacza nie tylko mniejsze straty z tytułu kradzieży, ale również zwiększenie samodyscypliny ze strony pracowników (wiedząc, że na sali jest kamera, choćby chętniej wykładają towar na półki) i ma wpływ na poprawę jakości obsługi klientów. Chodzi np. o częste sytuacje, gdy należy rozstrzygnąć, czy kasjer nie pomylił się na niekorzyść klienta. Rejestracja zdarzeń przy kasie pozwala poza tym na wyrywkową kontrolę poprawności sprzedaży towaru. Tę operację przeprowadza się przy uprzednim zsynchronizowaniu daty i godziny rejestratora z kasą fiskalną. W ten sposób możemy sprawdzić, czy liczba zakupów z paragonu na rolce fiskalnej zgadza się z zapisem z kamer. Jest to przydatne szczególnie wtedy, gdy zakupy robi rodzina lub znajomi pracowników. 
Image
Joanna Biernacka, doradca traders hali Makro w Kielcach

(MF)
Zdjęcia: Makro 

Advertisement
 

 

RAPORT MIESIĄCA

Raport miesiąca





reklama
Copyright 2004-2011 Wydawnictwo Gospodarcze Sp. z o.o. Wszelkie prawa autorskie wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie informacji i tekstów zabronione. Korzystanie serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na własne potrzeby lub za zgodą wydawcy.
redakcja | profil | oferta reklamy | kontakt | administracja strony: ymg.pl