ponad 24 000 artykułów


 


Nr 1(111) I 2012
archiwum e-wydań
WYDAWCA   PROFIL PISMA   REDAKCJA  REKLAMA  DYSTRYBUCJA   BADANIA PRASY  KONTAKT
Advertisement




reklama
Advertisement

NASZA SONDA

Na czerwcowe Mistrzostwa Europy w piłce nożnej do Polski przyjedzie kilkaset tysięcy zagranicznych kibiców. Dla wielu branż, m.in. dla gastronomii i hotelarstwa, będzie to najlepszy okres w roku. Ale na odbywającej się w naszym kraju trzeciej największej imprezie świata zarobią także producenci FMCG oraz sieci handlowe, które już w połowie ubiegłego roku zaczęły w swoich przekazach nawiązywać do Euro 2012. Co z niezależnymi handlowcami?

Czy podczas Euro 2012 odczuwalnie wzrosną obroty detalistów?
 
obejmuje ponad 24 000 artykułów.
   
ARCHIWUM WYDAŃ - szukaj w serwisie







Popyt rośnie szybciej niż podaż
13.02.2010.

Choć na światowych giełdach surowiec znacząco podrożał, polscy konsumenci na razie nie odczuwają wzrostu cen herbaty. Zaciekła konkurencja sprawia bowiem, że producenci robią co mogą, żeby uniknąć, albo chociaż zminimalizować, podwyżki.

Dla branży herbacianej 2009 rok należał do najtrudniejszych w minionym dziesięcioleciu. Popyt na herbatę rósł, ale susza w głównych regionach produkcji (w Azji i Afryce) spowodowała, że surowca było na rynku bardzo mało.
W drugim półroczu analitycy zapowiadali, że ceny herbaty pójdą w górę o kilkanaście, a nawet o kilkadziesiąt procent. Straszyły tym nawet tabloidy i popularne serwisy internetowe.
– O podwyżkach słyszałam w radio, ale jakoś sama ich nie odczuwam. Od kilku miesięcy kupuję towar w hurtowni w porównywalnych cenach – dziwi się detalistka, która prowadzi niewielki sklep spożywczy pod Warszawą.
Tomasz Witomski, prezes Gourmet Foods, importera herbat Dilmah, tłumaczy, że wzrost cen herbaty to dość skomplikowany proces. – Mamy do czynienia z grą podaży i popytu. Popyt rośnie szybciej niż podaż, a susza spowodowała niedobór herbaty. Trudno jednak zawęzić całe zagadnienie wyłącznie do tych dwóch elementów. Faktem jest też, że herbata dotychczas była zbyt tania i ustalanie jej ceny odbywało się kosztem rolników w najbiedniejszych krajach świata – mówi Tomasz Witomski.
Jego zdaniem, wielkie koncerny, które trzęsą światowym rynkiem herbaty, wymuszają na rolnikach zaniżone ceny, zaś organizacje handlowe konkurują ze sobą poprzez ciągłe obniżki, oczekując, że walkę tę sfinansują dostawcy. W efekcie, obniża się jakość finalnego produktu.


Nie ma przed nimi ucieczki
Wzrost cen jest nieunikniony. Konsumenci nie zrezygnują jednak z filiżanki dobrego naparu, zwłaszcza zimą. Pamiętajmy, że herbata to najczęściej wybierany napój – zaraz po wodzie. Co więcej, konsumenci, którzy odkryli walory wysokogatunkowych produktów, z pewnością nie wrócą do dawnych przyzwyczajeń i segment ten będzie systematycznie rósł.
Beata Gostyńska,
Poznańska Palarnia Kawy Astra


Racjonalnie operujemy cenami
Staramy się w sposób racjonalny operować cenami, biorąc większość podwyżek na własne barki. Szukamy oszczędności w logistyce i produkcji, efektywniej operujemy finansami – po to, żeby klienci oraz partnerzy handlowi w jak najmniejszym stopniu odczuwali podwyżki. Wszystko ma oczywiście swoje granice, jednak nie spodziewamy się gwałtownych ruchów.
Jakub Kosiński,
Bio-Active Dystrybucja


Drożeje, bo kupujemy jej coraz więcej

Ceny rzeczywiście rosną, co widać na sklepowych półkach. Według Nielsena, paczka herbaty owocowej była w 2009 roku średnio o 13 proc. droższa, niż przed dwoma laty. W dużej mierze wynika to z rosnącego popytu i większej siły nabywczej Polaków – a wraz z popytem rosną ceny. Dodatkowo Polacy piją coraz więcej herbat owocowych, zielonych czy funkcjonalnych, a te są droższe od czarnych. Oczywiście podwyżki są rozłożone w czasie, ponieważ producenci wprowadzają je w różnych terminach.
Andrzej Misiak, Herbapol Lublin

Liściaste i granulowane podrożeją najmocniej

Nie widać drastycznych wzrostów cen i zapewne trend ten się utrzyma. Najszybciej podwyżki dotkną tych produktów, w przypadku których surowiec ma największy udział w koszcie wytworzenia, czyli herbat sypkich – liściastych i granulowanych. Marka Irving nie podniosła cen i obecnie nie ma takich planów.
Małgorzata Leszczyńska, Inntea

Podpisujemy długoterminowe umowy

Staramy się podpisywać z dostawcami umowy długoterminowe, które chronią nas przed wahaniami cen. W którymś momencie jednak będziemy musieli negocjować nowe kontrakty i wtedy trzeba się będzie zastanowić nad podwyżkami.
Sylwia Mokrysz, Mokate

Wartość kategorii spada
W ubiegłym roku wielu dostawców herbat zmagało się z bardzo wysokimi cenami surowca, wahaniami kursów walut oraz wizją powszechnie ogłaszanego kryzysu. W odpowiedzi, część z nich zastosowała mechanizm downsizingu (zmniejszanie – red.) zarówno opakowań, jak i saszetek. Z działań konkurencji zaobserwowaliśmy także wprowadzenie wielu nowych marek „niskopółkowych” – herbat codziennych. Stąd, mimo wysokich cen surowca, branża odnotowała lekki spadek wartościowy.
Filip Kudyński, Levant

Nie będziemy zmniejszać opakowań
Surowce systematycznie drożeją. W ubiegłym roku podnieśliśmy ceny niektórych herbat, choć staramy się robić to stopniowo, aby nie obciążyć zbytnio budżetów domowych konsumentów. O ile zjawisko blokowania podwyżek przez dystrybutorów faktycznie istnieje, o tyle nie mamy na nie żadnego wpływu. Downsizing uważamy za niedopuszczalny i nie zamierzamy się do tego trendu przyłączać.
Anna Kubicka, Unilever  Polska

Image

Anna Krężlewicz

Wiadomości Handlowe, Nr 2(92) Luty 2010 

Advertisement
 

 

RAPORT MIESIĄCA

Raport miesiąca





reklama
Copyright 2004-2011 Wydawnictwo Gospodarcze Sp. z o.o. Wszelkie prawa autorskie wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie informacji i tekstów zabronione. Korzystanie serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na własne potrzeby lub za zgodą wydawcy.
redakcja | profil | oferta reklamy | kontakt | administracja strony: ymg.pl