|
Tygodnie poprzedzające Wielkanoc stanowią dla detalistów szansę na zwiększenie zysków. W przypadku wielu segmentów spożywczych to jeden z dwóch w roku sezonów wzmożonej sprzedaży. Z szeroko rozumianej kategorii zup, będącej istotną częścią tzw. kategorii kulinarnej, dwa podsegmenty odnotowują wyraźny wzrost sprzedaży – są to zupy suche (z torebki, w proszku, do gotowania) oraz zupy mokre (w torebce lub kartonie). Ich sprzedaż jest wyraźnie skorelowana z cyklem świąt chrześcijańskich i stanowi zarazem nieodłączną część polskiej tradycji. W okresie poprzedzającym święta (kluczowe są dwa ostatnie tygodnie) popyt na zupy istotnie rośnie, wraz z liczbą konsumentów odwiedzających sklepy i poszukujących produktów m.in. z tych dwóch segmentów. – Planując sprzedaż i inwestycje, czyli wsparcie promocyjne i reklamowe, należy zatem uwzględnić powyższe kluczowe fakty oraz pamiętać o zapewnieniu odpowiedniej komunikacji i widoczności w punkcie handlowym. O sile tego sezonu świadczy fakt, że w przypadku najlepszych wariantów, do których należy barszcz biały i żurek, sprzedaż w ostatnim tygodniu poprzedzającym święta rośnie prawie o 150 proc. – mówi Tomasz Łapacz, młodszy kierownik ds. zarządzania kategoriami w Unilever Polska. Jego zdaniem, segment zup tradycyjnych jest na tyle stabilny i przewidywalny, że stosując się do powyższych wytycznych, łatwo wykorzystać sezonowe wzrosty sprzedaży. – Detalistom polecałbym zatem skoncentrowanie się na widoczności segmentu, na standardowych półkach i ekspozycjach dodatkowych oraz na zatowarowaniu kluczowymi smakami. Atrakcyjna cena i obecność w gazetce to dodatkowe, uzupełniające aktywności, które mogą wesprzeć sprzedaż zup w tym okresie – dodaje Tomasz Łapacz. Innym, nie mniej ważnym sezonem na zupy suche i mokre, jest Boże Narodzenie. Dominuje wówczas barszcz czerwony dostępny pod postacią zupki w proszku i zupy w kartonie. W pozostałych miesiącach popyt utrzymuje się na stabilnym poziomie, uwzględniającym jednak niewielkie posezonowe spadki. Coraz większą rolę zaczynają odgrywać segmenty premium – zupy droższe, które nie często gospodynie mają czas i warunki przyrządzić na co dzień. Z dostępnych na rynku pozycji warto wymienić linie: Knorr Menu ze Smakiem lub Winiary Zupy Jak u Mamy. Zdając sobie sprawę z dużego potencjału zup w torebkach, firmy nieustannie pracują nad poprawą ich jakości i wizerunku. – Przede wszystkim informujemy, że nie zawierają konserwantów, gdyż suszenie jest najlepszą metodą konserwowania żywności. Zupy Winiary wyprodukowane są z najlepszej jakości warzyw i przypraw. Coraz więcej Polaków wie już także, jakie korzyści wynikają z wykorzystania w kuchni zup w torebkach. Najważniejsze to wygoda i łatwość użytkowania, a także pewność, że potrawa się uda – mówi Beata Bednarek, group product manager w dziale wyrobów kulinarnych Nestlé Polska, właściciela marki Winiary. Niedawno pod tym brandem pojawiła się w sprzedaży nowa linia zup Bukiet Warzyw Winiary, którą wyróżniają duże kawałki warzyw i obecność błonnika oraz brak konserwantów i glutaminianu sodu. Jeśli chodzi o buliony, to – analogicznie jak przez cały rok – również w święta, stanowią one popularny dodatek do zup, jednak ich sprzedaż nie rośnie spektakularnie. Z wyjątkiem jednego smaku. – Wzmożony popyt dotyczy bulionu grzybowego. Pozostałe produkty z tej kategorii charakteryzuje mała sezonowość. Zainteresowanie nimi nie wzrasta w okresie zimowym. Wtedy Polacy chętniej gotują zupy m.in. dlatego, żeby rozgrzać się podczas mroźnych dni – mówi Tomasz Dębowski, group product manager w dziale wyrobów kulinarnych Nestlé Polska.  Polki wykorzystujące w swych kuchniach zupy w torebkach cenią sobie przede wszystkim wygodę i łatwość użytkowania a także pewność, że potrawa się uda

Hubert Wójcik Wiadomości Handlowe, Nr 2(92) Luty 2010
|