ponad 24 000 artykułów


 


Nr 1(111) I 2012
archiwum e-wydań
WYDAWCA   PROFIL PISMA   REDAKCJA  REKLAMA  DYSTRYBUCJA   BADANIA PRASY  KONTAKT
Advertisement




reklama
Advertisement

NASZA SONDA

Na czerwcowe Mistrzostwa Europy w piłce nożnej do Polski przyjedzie kilkaset tysięcy zagranicznych kibiców. Dla wielu branż, m.in. dla gastronomii i hotelarstwa, będzie to najlepszy okres w roku. Ale na odbywającej się w naszym kraju trzeciej największej imprezie świata zarobią także producenci FMCG oraz sieci handlowe, które już w połowie ubiegłego roku zaczęły w swoich przekazach nawiązywać do Euro 2012. Co z niezależnymi handlowcami?

Czy podczas Euro 2012 odczuwalnie wzrosną obroty detalistów?
 
obejmuje ponad 24 000 artykułów.
   
ARCHIWUM WYDAŃ - szukaj w serwisie







Czego oczekują franczyzobiorcy?
16.02.2010.

Już ponad 1330 placówek liczy sobie franczyzowa sieć handlowa Nasz Sklep. W minionym roku jej obroty netto przekroczyły 2,2 mld zł, a o przyłączeniu się do rzeszowskiego operatora zdecydowało ponad 320 nowych franczyzobiorców. Sprawdzamy co ich do tego skłoniło?

Jeszcze nie tak dawno, powstała w 2000 roku sieć, działała głównie na terenie Podkarpacia. Dziś jej sklepy można spotkać w całej południowej i centralnej Polsce, gdzie konkuruje m.in. z EKO, eLDe czy franczyzowymi projektami Emperii. Oferta dla detalistów ze strony uznanych operatorów jest więc na tych terenach przebogata.

Bo chciał być bardziej konkurencyjny
Janusz Sabat prowadzi dwie placówki handlowe: w Tarnobrzegu i Sokolnikach. W przypadku pierwszej, na około 80 mkw. udało się czytelnie wyeksponować prawie 8000 produktów. Sklep oferuje pełen asortyment spożywczy, poza świeżym mięsem i drobiem. Placówka w Sokolnikach jest co prawda większa (100 mkw.), jednak oferta jest tu nieco skromniejsza (4500 SKU). Właściciel jesienią ubiegłego roku zdecydował się przystąpić do Naszego Sklepu.
– Przyłączenie się do jakiejś sieci handlowej to jeden ze sposobów na zachowanie konkurencyjności. Rynek staje się bowiem coraz trudniejszy – mówi Sabat. – Związanie się z Grupą Specjał okazało się najmniej kłopotliwe. Opłata franczyzowa jest tu symboliczna. Otrzymałem gratis podstawowe elementy wizualizacji. Jestem zadowolony z oferty handlowej, a jednocześnie nie nałożono na mnie obowiązku korzystania wyłącznie z tego, co Specjał oferuje. Obligatoryjna jest w zasadzie jedynie realizacja promocji gazetkowych.
Detalista podkreśla, że znaczącą część produktów nabywa od hurtowni, z którymi już wcześniej współpracował, jednak udział artykułów wskazanych przez centralę wyraźnie rośnie. To jednak wynik nie tyle obowiązku, co korzystnych warunków handlowych. Obecnie Grupa Specjał dostarcza wyroby stanowiące ponad 20 proc. oferty sklepu.

Bo nie chcą narzucania cen i marż

Agnieszka Grela z Rejowca zdecydowała się na przyłączenie do rzeszowskiej sieci zarówno ze względów ekonomicznych, jak i rodzinnych. Namówili ją teściowie, którzy również są franczyzobiorcami Naszego Sklepu.
Tym bardziej, że centrala ułatwia start nowym detalistom, zapewniając im m.in. wizualizację właściwie bez kosztów. Typowo osiedlowa placówka, którą otworzyli Agnieszka i Jarosław Grelowie, liczy około 100 mkw. Jej oferta obejmuje ponad 4000 SKU. – Dla nas istotne było to, że sieć nie jest restrykcyjna w swoich działaniach, czyli nie narzuca sztywnych cen i marż. A jednocześnie udzielane rabaty są na tyle interesujące, że sięganie po ofertę innych dostawców nie ma większego sensu.
Ponad 60 proc. towaru Grelowie kupują w Tomaszowie Lubelskim – w hurtowni Mazex, wchodzącej w skład Grupy Specjał. W ubiegłym roku korzystali z lubelskiego oddziału Specjału, jednak tu kooperacja układała się nieco gorzej. Przeszli więc do Mazeksu, z którego są bardzo zadowoleni. Pani Agnieszka podkreśla, że bez współpracy z siecią trudno by im było utrzymać się na tak trudnym rynku.

Bo zaoferowali dobry program lojalnościowy
– Łatwość kupowania, przystępne ceny, brak opłat franczyzowych i pomoc w oznakowaniu obiektu – tak w kilku słowach charakteryzuje współpracę w ramach sieci Nasz Sklep Witold Pława z Krosna. Detalista od ponad 13 lat prowadzi placówkę handlową o powierzchni sprzedaży około 150 mkw., z niemal 6000 produktów. Wiosną 2007 roku przystąpił do rzeszowskiej sieci i do dziś nie żałuje tej decyzji. Podkreśla, że centrala pomaga w nawiązaniu współpracy z dobrymi hurtowniami i gwarantuje korzystny kształt umów. Dlatego też większość produktów w placówce Witolda Pławy pochodzi od dostawców wskazanych przez Nasz Sklep. We własnym zakresie detalista pozyskuje jedynie chleb oraz warzywa i owoce. Spore znaczenie i duże korzyści przynosi także program lojalnościowy dla klientów.
Nasz Sklep jest obecnie jedną z najszybciej rozwijających się franczyzowych sieci handlowych w Polsce – zarówno pod względem ilościowym, jak i terytorialnym. Może dlatego, że pozostawia detalistom szeroki margines niezależności, przecząc modnej ostatnio tezie, że bez tzw. twardej franczyzy zachowanie konkurencyjności prywatnych detalistów nie jest możliwe. (WN)

Wiadomości Handlowe, Nr 2(92) Luty 2010 

Advertisement
 

 

RAPORT MIESIĄCA

Raport miesiąca





reklama
Copyright 2004-2011 Wydawnictwo Gospodarcze Sp. z o.o. Wszelkie prawa autorskie wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie informacji i tekstów zabronione. Korzystanie serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na własne potrzeby lub za zgodą wydawcy.
redakcja | profil | oferta reklamy | kontakt | administracja strony: ymg.pl