|
Sanepid nie ma poważniejszych zastrzeżeń do 3059 skontrolowanych hiper- i supermarketów. Większość z nich posiada urządzenia zapewniające prawidłowe warunki przechowywania i sprzedaży żywności. Zdecydowanie gorzej jest w małych sklepach spożywczych, zlokalizowanych głównie na terenach wiejskich. To właśnie w nich stwierdzono najwięcej uchybień. Główny Inspektorat Sanitarny upublicznił raport o stanie sanitarnym kraju. Wynika z niego, że pod nadzorem sanepidu znajduje się ponad 337 000 obiektów żywności, żywienia i przedmiotów użytku. Bez mała dwie trzecie z nich to sklepy i kioski spożywcze oraz magazyny hurtowe. W 2008 roku Inspekcja skontrolowała 88 736 sklepów spożywczych i stwierdziła, że 1951 z nich nie spełnia wymaganych przepisami norm. Najwięcej nieprawidłowości dotyczyło małych placówek. Polegały one na: • przechowywaniu artykułów nietrwałych w niewłaściwej temperaturze lub poza urządzeniami chłodniczymi; • braku prawidłowej odzieży ochronnej; • niezachowaniu należytej czystości, zwłaszcza na zapleczu sklepu; • przechowywaniu pieczywa bez odpowiedniego zabezpieczenia (nie opakowanego przed zanieczyszczeniami); • nieodpowiedniej higienie osobistej personelu; • oferowaniu do sprzedaży przeterminowanych środków spożywczych oraz • braku prawidłowych zapisów kontroli wewnętrznej, w tym rejestrów temperatury przechowywania łatwo psującej się żywności. W odniesieniu do jakości zdrowotnej środków spożywczych wprowadzanych do obrotu, warto odnotować fakt, iż laboratoria Państwowej Inspekcji Sanitarnej zbadały ogółem ponad 76 000 próbek, z których 2813 (3,7 proc.) nie spełniało obowiązujących w Polsce wymagań odnośnie jakości zdrowotnej. W przypadku podstawowych produktów żywnościowych, tj. mięsa, drobiu, jaj, przetworów zbożowo-mącznych oraz warzyw i owoców, nie jest źle. Zastanawiający jest natomiast wyraźny wzrost, w porównaniu do lat ubiegłych, zdyskwalifikowanych próbek miodu i wyrobów pszczelarskich. Prawie jedną trzecią (28,6 proc.) zbadanych wyrobów uznano za nie nadające się do spożycia. Mniejszym problemem było niewłaściwe oznakowanie środków spożywczych. Na 43 000 ocenionych próbek żywności zakwestionowano 800. Do najczęściej stwierdzanych uchybień należały: brak daty minimalnej trwałości lub terminu przydatności do spożycia, brak określenia nazwy producenta i jego siedziby oraz (w przypadku mięsa mielonego i wędlin) brak etykiet, bądź umieszczanie ich w pojemnikach tak, aby nie były widoczne dla konsumentów.
Jacek Leonkiewicz Wiadomości Handlowe, Nr 2(92) Luty 2010
|