

reklama
|
|
19.02.2010. |
Najwięksi dystrybutorzy prepaidów od kilku dni nie sprzedają doładowań Ery GSM (sieci Tak Tak i Heyah). Powód to drastyczna, 30-proc. obniżka marż. Szacuje się, że prepaidów tego operatora nie można kupić już w około 80 proc. wszystkich działających na rynku terminali, należących m.in. do Kolportera, Ruchu, Lekkerlanda, Grupy Lew, Mennicy, KarTelu, Polskiego Tytoniu, Unikuponu czy Blue Pay. Era twierdzi, że szacunki te są mocno przesadzone, deklarując jednocześnie wolę negocjacji.
Obniżka marży dotyczy wszystkich dystrybutorów prepaidów na polskim rynku. Na razie nie wiadomo, jak wielu z nich zdecyduje się zrezygnować ze sprzedaży doładowań Ery. Wielce prawdopodobne, że część firm nie zaakceptuje gorszych warunków współpracy, a to oznacza utrudnienia w dostępie do doładowań dla abonentów sieci Tak Tak i Heyah. – Dotychczasowa umowa na dystrybucję doładowań z Erą wygasła w styczniu br. Nie mogliśmy zgodzić się na zaproponowaną przez nich około 30-proc. obniżkę marży na doładowania, bo musielibyśmy sprzedawać je poniżej kosztów, a to jest niezgodne nie tylko z logiką rynku, ale również z obowiązującym prawem. Dlatego zaprzestaliśmy dystrybucji produktów Ery – mówi Maciej Topolski, rzecznik prasowy Grupy Kapitałowej Kolporter. – Prowadzimy intensywne negocjacje, ale, jak na razie, Era nie chce słuchać naszych argumentów. Dziwi nas takie postępowanie operatora. Uważamy, że działa on w ten sposób na niekorzyść swoich abonentów. Z opinią tą zgadza się Marcin Przybylski, rzecznik Mennicy. Ocenia, że Ery nie obsługuje już około 100 000 punktów sprzedaży prepaidów już nie obsługuje Ery. – Propozycję obniżenia marż otrzymaliśmy jesienią minionego roku, jednak do stycznia obowiązywała dotychczasowa umowa – podkreśla Przybylski. – Zaakceptowanie nowych warunków pozbawiłoby zysku nie tylko nas, ale również właścicieli kiosków czy niewielkich sklepów. Marża ta musi bowiem „obsłużyć” cały łańcuch sprzedaży. Prowadziliśmy z Polską Telefonią Cyfrową rozmowy, ale nasze argumenty trafiały w próżnię. Andrzej Pomarański z biura prasowego PTC poinformował nas, że od wielu lat marże nie były obniżane i w znacznym stopniu odbiegały od średnich na świecie. W zeszłym roku na polskim rynku zaszły bardzo poważne zmiany, które przyspieszyły modyfikację warunków handlowych – m.in. spadły średnie ceny minuty połączenia oraz wysłania SMS-a. Co więcej, należy spodziewać się dalszego spadku marż w przyszłości. – W wyniku wcześniej prowadzonych z dystrybutorami negocjacji, znacznie zrewidowaliśmy swoją pierwotną ofertę i gotowi jesteśmy do dalszych rozmów – deklaruje Pomarański. Podkreśla, że większość partnerów zaakceptowała warunki handlowe i realna dostępność doładowań dla klientów PTC nie zmieniła się. Doładowania Tak Tak i Heyah są dostępne w kilkudziesięciu tysiącach punktów sprzedaży w całym kraju – m.in. w urzędach pocztowych, kioskach, na stacjach benzynowych oraz w sieciach sklepów i supermarketów, jak również w bankomatach czy na stronach banków. (WN) |
|
RAPORT MIESIĄCA


reklama
|