|
Rynek prezerwatyw rozwija się w szybkim tempie. Wartościowy wzrost ich sprzedaży w ostatnim roku trzykrotnie przewyższył wzrost ilościowy. Oznacza to, że ceny prezerwatyw rosną, a zważywszy na dość wysokie marże w handlu tymi produktami, to samo dzieje się z zyskami. Dotyczy to jednak wyłącznie tych detalistów, którzy wiedzą jak stworzyć klientowi odpowiednie warunki do dyskretnego zakupu. Strefa kasy jest idealnym miejscem dla takich produktów jak prezerwatywy. Małe rozmiary, jednostkowa cena poniżej 10 zł oraz impulsowy charakter przesądzają o powodzeniu sprzedaży. Do tej listy dochodzi jeszcze jeden aspekt – dyskrecja. Wielu klientom łatwiej bowiem wrzucić paczkę prezerwatyw do wyładowanego innymi produktami koszyka, niż pytać o nie sprzedawcę. Nie bez znaczenia jest również sam wygląd produktów. – Jakiś czas temu z opakowań naszych prezerwatyw usunęliśmy zdjęcia półnagich kobiet i zastąpiliśmy je żywymi kolorami, które mają wyzwalać impuls zakupowy – mówi Agnieszka Krzychowicz z firmy Abpol.
Jak eksponować? Aby pomóc klientowi tradycyjnego sklepu w swobodnym dokonaniu zakupu prezerwatyw, należy wyeksponować je w widocznym miejscu, w zasięgu ręki, najlepiej w towarzystwie leków OTC, a w pewnym oddaleniu (na tyle, na ile niewielka przestrzeń strefy kasy pozwala) od produktów skierowanych do dzieci. Asortyment należy dostosować do potrzeb klientów odwiedzających dany sklep (pomocni są tu często przedstawiciele handlowi). Najlepiej rotują opakowania zawierające od 1 do 3 sztuk, dlatego większych w strefie kasy nie warto eksponować, bo zabierają tylko cenne miejsce. Z roku na rok sprzedaż prezerwatyw zwiększa się. W ciągu ostatniego roku wartościowo urosła ona o około 10 proc., natomiast ilościowo zanotowano wzrost rzędu 3 proc. (źródło: Unimil, za Nielsen, marzec 2009-luty 2010). Jednoznacznie wskazuje to na wzrost cen. Gros rynku stanowią prezerwatywy lubrykowane, których udziały wynoszą ponad 93 proc. 1 proc. przypada na prezerwatywy pudrowane. Udział prezerwatyw smakowych wynosi niemal 18 proc. W ofercie wielu producentów znajdują się również inne dyskretne produkty o charakterze impulsowym. Są to żele intymne oraz nakładki wibracyjne. Sprzedaż tych pierwszych rozwija się bardzo dynamicznie – w ciągu ostatniego roku zanotowano wzrost o około 53 proc. ilościowo i około 47 proc. wartościowo (źródło: Unimil za MEMRB, marzec 2009-luty 2010), natomiast segment nakładek jest na początkowym etapie rozwoju i cechują go znaczące wahania sprzedaży.
Wakacyjny wzrost sprzedaży Największe udziały wartościowe w sprzedaży prezerwatyw notuje kanał stacji benzynowych, ale również małe i średnie sklepy ogólnospożywcze w coraz większym stopniu stają się miejscem częstych zakupów tego asortymentu. Żele i nakładki najlepiej idą w drogeriach i hipermarketach. Choć nie są to produkty sezonowe, zauważyć można pewne wzrosty sprzedaży w określonych miesiącach. – Zarówno sprzedaż prezerwatyw, jak i żelów intymnych oraz nakładek wibracyjnych wyraźnie rośnie w miesiącach wakacyjnych. Dodatkowo popyt na nakładki zwiększa się zimą – mówi Katarzyna Musiał, senior brand manager w firmie Unimil. Zwiększone zainteresowanie tym asortymentem latem powinno być dla detalistów zachętą do szczególnej dbałości o ekspozycję i wzbogacenie asortymentu. (KCH) Wiadomości Handlowe, Nr 7(97) Lipiec 2010
|