ponad 24 000 artykułów


 


Nr 1(111) I 2012
archiwum e-wydań
WYDAWCA   PROFIL PISMA   REDAKCJA  REKLAMA  DYSTRYBUCJA   BADANIA PRASY  KONTAKT
Advertisement




reklama
Advertisement

NASZA SONDA

Na czerwcowe Mistrzostwa Europy w piłce nożnej do Polski przyjedzie kilkaset tysięcy zagranicznych kibiców. Dla wielu branż, m.in. dla gastronomii i hotelarstwa, będzie to najlepszy okres w roku. Ale na odbywającej się w naszym kraju trzeciej największej imprezie świata zarobią także producenci FMCG oraz sieci handlowe, które już w połowie ubiegłego roku zaczęły w swoich przekazach nawiązywać do Euro 2012. Co z niezależnymi handlowcami?

Czy podczas Euro 2012 odczuwalnie wzrosną obroty detalistów?
 
obejmuje ponad 24 000 artykułów.
   
ARCHIWUM WYDAŃ - szukaj w serwisie







Michalczewski to tylko promotor marki Tiger
21.07.2010.

– Pan Michalczewski nigdy nie miał praw do jakiejkolwiek marki z port folio FoodCare, a jego wizerunek czy nazwisko jest elementem promocji określonych produktów spółki i za wykorzystywanie tych elementów w ramach promocji jest wynagradzany. Wszelkie jego zarzuty mają charakter uzurpowania sobie praw, których nigdy nie posiadał i nie posiada – twierdzi Teresa Sienkiewicz, wiceprezes FoodCare, odpierając zarzuty byłego pięściarza.
Od czasu, kiedy o sporze zrobiło się głośno, przedstawiciele spółki konsekwentnie zapewniają, że FoodCare wywiązuje się z kontraktu. – Zarzut (o to, że FoodCare próbuje pozbawić Michalczewskiego prawa do marki Tiger – dop. red.) jest bezpodstawny. Pan Michalczewski jest promotorem określonych produktów FoodCare, a jego relacje ze spółką są regulowane umową o promocję z 1 lipca 2005 roku, z której w pełni się wywiązujemy – przekonuje Teresa Sienkiewicz.
Firma zarzuca za to legendarnemu Tigerowi, że dyskutując publicznie o sporze, łamie umowę. Przedstawicielka FoodCare, komentując zarzuty Michalczewskiego dotyczące usunięcia jego wizerunku z puszek napoju Tiger, ucina, że w świetle zapisów zawartych w umowie, firma miała prawo to zrobić, nie pytając pięściarza o zgodę. Dalej zasłania się tajemnicą przedsiębiorstwa. Także plany marketingowe wobec obu marek – Tiger i N-Gine oraz ich budżety reklamowe stanowią tajemnicę. – Pan Michalczewski na początku tego roku został poinformowany o planach promocji marki Energy Drink Tiger oraz o budżecie reklamowym na jej rozwój na rok 2010, nie wnosząc do przedstawionych dokumentów uwag – słyszymy jedynie w FoodCare.
Z informacji przekazanej przez producenta napoju wynika, że obie strony są już bliskie porozumienia. – W ostatnich dniach stanowiska bardzo się zbliżyły. Z uwagi jednak na poufność negocjacji, nie możemy nic więcej na ten temat powiedzieć – mówi Teresa Sienkiewicz.
To dość zaskakująca informacja, zważywszy na fakt, że ze strony współpracowników Dariusza Michalczewskiego nikt nie potwierdził nam, iż zostały wznowione jakiekolwiek rozmowy. Sprawa czeka na rozstrzygnięcie w sądzie.

 

(AK)

Wiadomości Handlowe, Nr 7(97) Lipiec 2010 

Advertisement
 

 

RAPORT MIESIĄCA

Raport miesiąca





reklama
Copyright 2004-2011 Wydawnictwo Gospodarcze Sp. z o.o. Wszelkie prawa autorskie wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie informacji i tekstów zabronione. Korzystanie serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na własne potrzeby lub za zgodą wydawcy.
redakcja | profil | oferta reklamy | kontakt | administracja strony: ymg.pl