|
– Pan Michalczewski nigdy nie miał praw do jakiejkolwiek marki z port folio FoodCare, a jego wizerunek czy nazwisko jest elementem promocji określonych produktów spółki i za wykorzystywanie tych elementów w ramach promocji jest wynagradzany. Wszelkie jego zarzuty mają charakter uzurpowania sobie praw, których nigdy nie posiadał i nie posiada – twierdzi Teresa Sienkiewicz, wiceprezes FoodCare, odpierając zarzuty byłego pięściarza. Od czasu, kiedy o sporze zrobiło się głośno, przedstawiciele spółki konsekwentnie zapewniają, że FoodCare wywiązuje się z kontraktu. – Zarzut (o to, że FoodCare próbuje pozbawić Michalczewskiego prawa do marki Tiger – dop. red.) jest bezpodstawny. Pan Michalczewski jest promotorem określonych produktów FoodCare, a jego relacje ze spółką są regulowane umową o promocję z 1 lipca 2005 roku, z której w pełni się wywiązujemy – przekonuje Teresa Sienkiewicz. Firma zarzuca za to legendarnemu Tigerowi, że dyskutując publicznie o sporze, łamie umowę. Przedstawicielka FoodCare, komentując zarzuty Michalczewskiego dotyczące usunięcia jego wizerunku z puszek napoju Tiger, ucina, że w świetle zapisów zawartych w umowie, firma miała prawo to zrobić, nie pytając pięściarza o zgodę. Dalej zasłania się tajemnicą przedsiębiorstwa. Także plany marketingowe wobec obu marek – Tiger i N-Gine oraz ich budżety reklamowe stanowią tajemnicę. – Pan Michalczewski na początku tego roku został poinformowany o planach promocji marki Energy Drink Tiger oraz o budżecie reklamowym na jej rozwój na rok 2010, nie wnosząc do przedstawionych dokumentów uwag – słyszymy jedynie w FoodCare. Z informacji przekazanej przez producenta napoju wynika, że obie strony są już bliskie porozumienia. – W ostatnich dniach stanowiska bardzo się zbliżyły. Z uwagi jednak na poufność negocjacji, nie możemy nic więcej na ten temat powiedzieć – mówi Teresa Sienkiewicz. To dość zaskakująca informacja, zważywszy na fakt, że ze strony współpracowników Dariusza Michalczewskiego nikt nie potwierdził nam, iż zostały wznowione jakiekolwiek rozmowy. Sprawa czeka na rozstrzygnięcie w sądzie. (AK) Wiadomości Handlowe, Nr 7(97) Lipiec 2010
|