|
Portugalia: jest zgoda na handel w niedzielę |
|
20.08.2010. |
Socjalistyczny rząd José Sócratesa wydał rozporządzenie umożliwiające handel w 86 portugalskich hipermarketach w niedzielne i świąteczne popołudnia. Ma to przynieść korzyści zarówno konsumentom, jak i firmom handlowym. Tymczasem przedstawiciele czołowych sieci mają mieszane opinie o wpływie nowych przepisów na ich wyniki finansowe.
Zdaniem Luisa Palha da Silvy z zarządu grupy Jeronimo Martins, wydłużenie pracy hipermarketów w niedzielę nie spowoduje dużego napływu klientów. – Portugalczycy wolą robić zakupy w dni robocze. Świąteczny handel nie jest ich zwyczajem – uważa Palha da Silva. Protesty przeciwko rozporządzeniu o handlu zapowiedziała już Portugalska Partia Komunistyczna. Zdaniem jej liderów, nowe przepisy łamią prawo pracowników do wypoczynku. Przeciwna dekretowi jest także opozycyjna Partia Ludowa, według której na nowej regulacji najbardziej stracą mali sprzedawcy detaliczni. Nowe rozporządzenie znosi obowiązujące dotychczas w Portugalii prawo nakazujące zamknięcie po południu w niedzielę i święta sklepów o powierzchni ponad 2000 mkw. Teraz ostateczną decyzję na otwarcie hipermarketów będą wydawać poszczególne gminy wraz z Krajowym Związkiem Gmin. Straty dla małych detalistów wydają się nieuniknione. W opinii João Silvy z Portugalskiej Konfederacji Handlu i Usług, nowa regulacja przyczyni się do dalszego osłabienia drobnych detalistów. Stracą na tym nie tylko właściciele i pracownicy małych sklepów, ale także osoby zatrudnione w firmach dystrybucyjnych. – Już w 2007 roku, w efekcie wprowadzenia trzy lata wcześniej przepisów ułatwiających uruchomienie około 170 super- i hipermarketów, doszło do wielu bankructw na rynku detalicznym. W rezultacie pracę straciło ponad 50 000 pracowników małych i średnich firm oraz kilkadziesiąt tysięcy osób z obsługujących je spółek dystrybucyjnych. Niestety, w 2011 roku udział drobnych detalistów w portugalskim rynku wyniesie maksymalnie 8 proc., podczas gdy średnia europejska to 16 proc. – przewiduje João Silva. |