|
Rozmowa z Krzysztofem Tokarzem, prezesem GK Specjał Czy GK Specjał jest gotowa na spodziewane pogorszenie się koniunktury?
Już od kilku miesięcy działamy w o wiele trudniejszym otoczeniu rynkowym niż w latach poprzednich. Konieczna stała się reorganizacja zasad funkcjonowania grupy w takim kierunku, aby sprostać nowym wyzwaniom. Zoptymalizowaliśmy koszty, dzięki czemu końcówka roku stała pod znakiem coraz lepszej rentowności. Pod względem sprzedaży był to rok bez wątpienia rekordowy – oceniam, że obroty firmy oscylowały w granicach 800 mln zł. Musieliśmy jednak prowadzić bardzo agresywną politykę cenową, a to wiązało się z obniżeniem marż. Handel detaliczny, czyli nasz główny odbiorca, coraz wyraźniej czuje na plecach oddech dyskontów i oczekuje, że będziemy mu oferować produkty w takich cenach, które pozwolą zachować konkurencyjność. Pod pojęciem „optymalizacja kosztów” kryje się ich obniżka?
Tak, ale nie poprzez oszczędności i zaciskanie pasa, ale dzięki lepszemu wykorzystaniu posiadanych przez firmę możliwości – m.in. dzięki poprawie funkcjonowania logistyki. Chodzi o taką organizację pracy, dzięki której zasoby ludzkie, a więc pomysłowość naszych pracowników i ich zaangażowanie, będzie można skuteczniej spożytkować w działaniach na rzecz firmy. Udało się nam uzyskać wyraźną poprawę wydajności pracy – i to utrzymując poziom zatrudnienia, zaś w niektórych dziedzinach nawet je zwiększając. Dość wspomnieć, że nasza grupa kapitałowa zatrudnia obecnie około 160 przedstawicieli handlowych i pod tym względem jesteśmy drugą co do wielkości siłą zakupową w Polsce, zaraz po Tradisie.
A co z polityką cenową?
Od połowy 2011 roku realizujemy program najniższych cen „nice price”. To projekt mający na celu zaoferowanie naszym partnerom detalicznym produktów w cenach niższych niż te, które ma dyskontowa konkurencja. Są to artykuły zamawiane przez GK Specjał bezpośrednio u producentów. Detaliści z naszych sieci franczyzowych otrzymują na nie dodatkowy upust w wysokości 15 proc., co zapewnia im najniższą cenę tych produktów na rynku. Oczywiście asortyment, o którym mowa, jest dostępny również dla innych detalistów, nie mogą oni jednak liczyć na dodatkowe upusty. Pod koniec ub.r. oferowaliśmy już prawie 90 takich wyrobów, zaś w 2012 roku będzie ich około 300.
Czy jeszcze poszerzycie ofertę?
W połowie minionego roku weszliśmy w alkohole. Obecnie są one dostępne w pięciu z dwunastu oddziałów, jednak chcemy, żeby docelowo można było skorzystać z tej oferty we wszystkich. Wprowadzenie alkoholi jest elementem szerszych działań zmierzających do poszerzenia oferty Specjału. Już teraz mamy w sprzedaży około 15 000 produktów, a to z pewnością jeszcze nie koniec.
Czy w 2012 roku można spodziewać się po Specjale kolejnych przejęć?
Cały czas rośniemy – zarówno organicznie, jak i poprzez fuzje. W ubiegłym roku skład grupy weszły firmy Kawax z Bielska‑Białej i Hurtimex z Leszna, zaś od początku bieżącego roku jest z nami lubelska firma Lubazo, legitymująca się obrotami rzędu 30 mln zł rocznie i zatrudniająca około 90 osób. Wraz z tą hurtownią przyłączyliśmy także jej 13 sklepów własnych działających pod logo Lubazo. Strategia GK Specjał przewiduje również współpracę z firmami, które, zachowując pełną podmiotowość, przyjmują na siebie funkcje naszych oddziałów. Tak jest np. w przypadku Mszany Dolnej czy Kędzierzyna‑Koźle. Jednocześnie rozszerzamy ofertę handlową mniejszych oddziałów – np. stołeczny Bobmark, dysponując coraz szerszym asortymentem, może stać się już zapleczem dla rozwoju sieci Nasz Sklep na terenie Warszawy i Mazowsza.
Co zmienia się w waszych sieciach franczyzowych?
Poza rozwojem ilościowym oraz optymalizacją zarządzania staramy się „utwardzać” franczyzę. Już teraz w takiej formule działa około 50 sklepów pod logo Premium i Delikatesy Sezam. Te dwa formaty dedykowane są placówkom detalicznym, które zdecydują się na silniejsze związki z nami jako franczyzodawcą. Sklepy działające w dotychczasowej formie miękkiej franczyzy będą nadal funkcjonować pod logo Nasz Sklep.
 – Handel detaliczny, czyli nasz główny odbiorca, coraz wyraźniej czuje na plecach oddech dyskontów i oczekuje, że będziemy mu oferować produkty w takich cenach, które pozwolą zachować konkurencyjność – mówi Krzysztof Tokarz, prezes GK Specjał
Dziękuję za rozmowę.
Witold Nartowski Wiadomości Handlowe, Nr 1 (111) Styczeń 2012
|