REKLAMAVFK - baner główny
W handlu małoformatowym pracuje się na marżach rzędu 16-20 proc., tymczasem koszty pracownicze sięgają od 6 do nawet 10 proc. Jak je obniżyć tak, by nie zmniejszyć motywacji personelu?
REKLAMATARGI KIELCE (FPL) - belka w artykułach

Bez sprawnego sprzedawcy nie da się z sukcesem prowadzić sklepu. Ale jest to również dla przedsiębiorcy znaczący koszt. Znam bardzo ładne sklepy w świetnych lokalizacjach, które zbankrutowały, ponieważ ludzie w nich pracujący nie byli wystarczająco zmotywowani lub mieli braki w wiedzy. Ktoś powie: dobry pracownik musi być drogi, podobnie jak przeszkolenie go. Odpowiem: drogo to będzie, gdy zatrudnimy przypadkową osobę. I wcale nie chodzi tu o wysokość pensji, które w detalu są dosyć niskie. Ważne jest to, w jaki sposób pracownik podchodzi do swoich obowiązków, czy lubi pracę, czy jest doceniany (nie tylko finansowo), jaka jest atmosfera w zespole itp. Zacznijmy od początku. Oto kilka przykładów do zastosowania w praktyce.
- Rekrutacja – wszystko zaczyna się od tego, jakiego kandydata i w jaki sposób wybierzemy do pracy w naszym sklepie. Najlepiej, to sprawdzony i najtańszy sposób, jeśli pracownika polecą osoby, które już u nas pracują, ale możemy brać pod uwagę zdanie tylko tych, których jesteśmy pewni. W przypadku otwartej rekrutacji przed zatrudnieniem warto zadzwonić lub zasięgnąć opinii o kandydacie w firmach, w których wcześniej pracował. Takie informacje zmniejszą ryzyko zatrudnienia nieodpowiedniej osoby.
- Dofinansowanie – jest wiele form dofinansowania dla nowo zatrudnianych osób. Warto pójść do urzędu pracy (UP) i dopytać się o staże (wszystkie koszty w czasie ich trwania pokrywa UP), prace interwencyjne czy dofinansowanie stanowiska pracy (część kosztów refunduje UP).
- Odpowiednie umowy – podczas zatrudniania należy pomyśleć o przygotowaniu umowy. Jeżeli nie jesteśmy pewni, czy dany pracownik jest odpowiedni, można zaproponować na początek umowę na czas próbny lub na część etatu. Etat dajmy mu dopiero, gdy się sprawdzi.
- Sezon – są sklepy zlokalizowane w miejscach, w których podczas sezonu jest dużo większy ruch. Nie zawsze osoba, z którą chcemy podpisać umowę, potrzebuje umowy o pracę. Studenci, uczniowie chętnie podejmą się pracy w sklepie w okresie, gdy się nie uczą, również na czasowe umowy cywilne (zlecenie lub dzieło).
- Atmosfera w pracy – bardzo ważne jest, jaka atmosfera panuje w sklepie. Na przykład jeśli pracownik musi załatwić coś w urzędzie, zamiast kombinować ze zwolnieniami lekarskimi, powinien zamienić się na godziny z koleżanką lub kolegą z pracy. Zwolnienie lekarskie przez pierwsze 33 dni obarcza kosztem właściciela i często jest nadużywane.
- Wielofunkcyjność pracowników – już dawno odchodzi się w sklepach od przypisania konkretnej osoby tylko do jednego miejsca, np. kasy czy stoiska mięsnego. Pracownik uniwersalny szybko zastąpi innego w sytuacji niespodziewanej (np. choroby). Dlatego warto mieć w sklepie takich ludzi jak najwięcej.
- Elastyczny grafik – należy również umiejętnie dostosowywać liczbę osób pracujących w sklepie do natężenia ruchu klientów czy do godzin, w których są dostawy. Jeżeli mamy duży ruch popołudniu, warto mieć wówczas większą obsadę. Nie jest konieczne również, by zawsze pracownicy przychodzili na 8 godzin. Zgodnie z prawem można zaproponować w jednym dniu 4 czy 6 godzin, a w innym – nawet 10 godzin. Musi się to odbywać z zachowaniem odpowiednich przepisów prawa pracy.
- Nowoczesne narzędzia – narzędzia informatyczne w branży detalicznej poprawiają wydajność pracy. Nie myślę tu o rozwiązaniach stosowanych przez duże sklepy, takich jak kasy samoobsługowe, ale np. o wagach z drukowaną etykietą, kasach POS zintegrowanych z terminalem płatniczym i programem lojalnościowym czy ekranach dotykowych.
- Dodatki motywacyjne – na nich nie można oszczędzać. Warto mieć w sklepie motywacyjny system premiowy uzależniony od wyników, lecz również ważne są np. imprezy integracyjne, paczki świąteczne itp.
- Szkolenia – jednym z czynników motywujących jest również podnoszenie kwalifikacji przez szkolenia produktowe, szkolenia z obsługi klienta czy technik sprzedaży. Każda zainwestowana w rozwój pracownika złotówka po jakimś czasie przekłada się na zadowolenie klientów i wzrost zysków.
Pańskie oko konia tuczy – to przysłowie sprawdza się również w sklepie. Właściciel czy menadżer musi dawać przykład, dbać o klientów. To zwiększa motywację pracowników. Za liderem podążają inni.

Roman Szymczak
ekspert z zakresu trade marketingu trener sprzedaży, konsultant

Wiadomości Handlowe, Nr 6 - 7  (145), Czerwiec - Lipiec 2015

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony
"