13.04.2014/19:20

35 lat z lodami Koral

Rozmowa z Mariuszem Jurkiem, dyrektorem generalnym PPL Koral

Firma Koral powstała 35 lat temu. W latach 70. tysiące polskich „prywaciarzy” budowało swoje biznesy od podstaw, ale tylko nielicznym udało się przekształcić firmy w duże przedsiębiorstwa. Co przesądziło o sukcesie braci Koral?
Początki nie były łatwe, nie tylko z uwagi na skomplikowaną sytuację gospodarczo­‑polityczną, ale przede wszystkim ze względu na utrudniony dostęp do wszelkiego rodzaju surowców, bez których nie było mowy o jakiejkolwiek produkcji lodów. Sądzę, że przesądziły charaktery Józefa i Mariana Koralów, założycieli firmy. Podczas „rozkręcania” biznesu obaj pokonywali liczne przeciwności losu swoją determinacją i wiarą w sukces. Dzięki ich zaangażowaniu lody Koral miały coraz lepszy smak, pojawiały się też coraz bardziej różnorodne formy produktów. Początkowo bracia Koral produkowali lody własnoręcznie w małym zakładzie w Limanowej, a następnie w specjalnych termosach rozwozili je po okolicy. Lodowe smakołyki od Koralów zdobywały coraz szerszą popularność, a właściciele skrupulatnie i roztropnie inwestowali zarobione pieniądze w rozwój. Jedną z ważniejszych dat w historii PPL Koral okazał się rok 1989, kiedy rynek się wyzwolił spod władzy państwowej, zniknęły sztuczne ograniczenia i limity.

W życiu większości firm, które urosły od podstaw, jest jakiś moment przełomowy. Co było tym momentem w przypadku PPL Koral?
Kamieniem milowym była, obarczona dużym ryzykiem, decyzja o zaciągnięciu kredytu na zakup najnowocześniejszej na owe czasy linii produkcyjnej do lodów o wartości kilku milionów marek niemieckich. Właściciele kupili wówczas potężny zakład w Rzeszowie i teren w Nowym Sączu, na którym dziś mieści się centrala firmy. Ten odważny ruch ze strony Józefa i Mariana Koralów podyktowany był nieustającą determinacją, dążeniem do rozwoju firmy i przekształcenia jej z rzemieślniczej manufaktury w przedsiębiorstwo produkcyjne o charakterze przemysłowym.

Lody z przełomu lat 70. i 80., smakowały całkiem inaczej niż te, które jadamy dziś – były słodsze, bardziej tłuste. Tak znacząco zmieniły się sposoby produkcji, czy może konsumenci nie akceptują już tamtych smaków?
Rzeczywiście, w latach 70. i 80. technologie produkcji, rozwiązania techniczno­‑maszynowe, receptury, a zatem i finalne produkty diametralnie różniły się od współczesnych. Dawniej, szczególnie w czasach produkcji rzemieślniczej, wytwarzano lody bardziej kaloryczne, słodsze i o większej zawartości tłuszczu. Współczesne procesy produkcyjne są nadzorowane komputerowo i oparte na surowych obostrzeniach sanitarnych. Dzięki temu produkty są smaczne i trzymają wysoką jakość. Przy produkcji lodów Koral nadal wykorzystuje się masło, cukier czy śmietankę, jednak dzięki modyfikacji receptur wyroby z roku na rok są bardziej dietetyczne, za to przybywa w nich wartości odżywczych. Surowce używane przez naszą firmę pochodzą wyłącznie od zaufanych dostawców i spełniają wyśrubowane normy dotyczące bezpieczeństwa i jakości żywności.

Polacy lubią wracać do smaków z dzieciństwa, a lody należą do takich „sentymentalnych” wyrobów. Czy to dlatego wprowadzacie na rynek nową markę Bracia Koral – lody jak dawniej?
Decyzja o wprowadzeniu i stworzeniu nowego brandu miała charakter sentymentalny i podyktowana była osobistymi względami. Z okazji uczczenia jubileuszu 35­‑lecia działalności PPL Koral oraz jako wyraz uznania dla założycieli firmy młodsze pokolenie rodziny Koral, które systematycznie przejmuje stery w przedsiębiorstwie, postanowiło wprowadzić nową markę lodów opartych na wysublimowanych recepturach i  dopracowywanych przez kilkadziesiąt lat istnienia przedsiębiorstwa. Utrzymane w stylu retro opakowania zostały zaprojektowane specjalnie na potrzeby tej wyjątkowej linii lodów familijnych. Na początku wprowadzamy produkty familijne o pojemności 900 ml, które oferujemy w czterech smakach: kakaowym, śmietankowym, bakaliowym z bakaliami oraz śmietankowym z wiśniami. Serię uzupełniają dwie lżejsze propozycje: sorbet truskawkowy oraz cytrynowy, oba w pojemnikach 450 ml.

Ile SKU liczy obecnie oferta marki Koral?
W tym sezonie będziemy oferować 75 indeksów lodów impulsowych, z czego 10 to produkty, których wcześniej nie produkowaliśmy. Kolekcja lodów familijnych obejmuje 41 produktów, z których 17 to nowości. W ramach liczącej 29 pozycji lodów w pojemnikach 5 l mamy siedem nowości. Łącznie na tegoroczny sezon letni przygotowaliśmy 145 lodów, z czego 34 to nowe produkty.

Lody Koral plasują się w średnim segmencie cenowym. Jak udaje Wam się produkować dobrej jakości lody w konkurencyjnej cenie? Koszty produkcji przecież stale rosną.
Jesteśmy elastyczni, jeśli chodzi o ofertę produktową i mamy doskonale zorganizowaną logistykę. Istotne jest też umiejętne zarządzanie przedsiębiorstwem – strategia organizacyjna firmy jest głęboko przemyślana i długoterminowa. Mimo nieustannie rosnących kosztów produkcji od ponad pięciu lat ceny większości naszych lodów pozostają na niezmienionym poziomie. A podkreślę ponownie, że bazujemy na surowcach najwyższej jakości, kupowanych u zaufanych dostawców. W tej kwestii nie ma mowy o jakichkolwiek kompromisach. Myślę, że ten fakt, w połączeniu z doskonałą dostępnością produktów w sklepach i hurtowniach, ma bezpośredni wpływ na pozycję PPL Koral na rynku.

Lody Koral promowali znani ludzie. Były kampanie z udziałem np. Maryli Rodowicz, Dody, Joanny Koroniewskiej czy Daniela Olbrychskiego. Czy w tym roku doczekamy się odsłony z udziałem kolejnego celebryty?
To dla nas wyjątkowy, jubileuszowy rok, dlatego zaproponujemy konsumentom coś specjalnego – wielki konkurs urodzinowy pod hasłem „Koralove Pyszne 35 Lat”, w ramach którego przygotowaliśmy liczne atrakcyjne nagrody. Jakie – zapraszam na stronę www.koral.com.pl, gdzie można znaleźć szczegółowe informacje. Na razie zdradzę tylko, że tegoroczną gwiazdą Koralowej Kampanii Reklamowej będzie właśnie jubileusz firmy…

Trafne hasło to podstawa komunikacji marketingowej. Kto wymyślił sugestywny slogan „Zawsze jest pora na lody Koral”?
Trudno dziś jednoznacznie określić, kto był autorem tego tekstu – Józef czy też Marian Koral. Hasło powstało w 2001 roku.

Józef i Marian Koralowie niedawno przekazali zarządzanie firmą swoim dzieciom. Jaką wizję rozwoju firmy mają młodzi?
Do zarządu weszli Izabela, Monika i Michał. To ludzie młodzi, pełni entuzjazmu i nowych pomysłów. Stawiają na dalszy dynamiczny rozwój – zarówno w technologię, jak i marketing, przy zachowaniu rodzinnego charakteru i najlepszych tradycji firmy. Wiedzą, że zarówno na rynku tradycyjnym, gdzie jesteśmy bezsprzecznym liderem, jak i w kanale nowoczesnym należy nieustannie podążać za potrzebami konsumentów i spełniać je w sposób możliwie najlepszy sposób.

Koral to dziś imperium, rodzina Koral zalicza się do grona najbogatszych Polaków. Właścicieli nie kusi, by przenieść siedzibę ze skromnego Nowego Sącza do szklanego biurowca w Warszawie?
To zdecydowanie nie wchodzi w rachubę. Właściciele są bardzo przywiązani do tego, jakże urokliwego i sympatycznego, zakątka Polski, jakim są okolice Nowego Sącza. Co więcej, przez te wszystkie lata lokalizacja okazała się  optymalna i korzystna dla interesów firmy, więc nie ma racjonalnych powodów, by przenosić siedzibę do Warszawy. Druga sprawa to kwestia szeroko rozumianego lokalnego patriotyzmu.

Anna Terlecka

Wiadomości Handlowe, Nr 4 (134) Kwiecień 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.