09.08.2016/13:05

Jak globalne uwarunkowania gospodarcze kształtują handel detaliczny - cz. 4/5

Strukturalna niestabilność systemu finansowego, niski wzrost gospodarczy, zmiany demograficzne, erozja klasy średniej – to przykłady globalnych uwarunkowań gospodarczych, które silnie wpłyną na handel detaliczny w 2016 r. i latach następnych. Zagrożeń jest wiele, ale nie brakuje też szans dla tych, którzy potrafią się dostosować do dynamicznej sytuacji.

Analitycy Planet Retail opublikowali obszerny raport, w którym omawiają pięć najważniejszych, ich zdaniem, trendów w światowej gospodarce, które mają istotny wpływ na funkcjonowanie globalnego handlu detalicznego i będą kształtować jego oblicze w 2016 r. i latach następnych. W kolejnych tekstach prezentujemy najciekawsze tezy tej analizy.

3. Powrót koniunktury w USA jest kruchy

Do ostatnich miesięcy 2015 r. największa gospodarka świata robiła bardzo dobre wrażenie. Solidny wzrost gospodarczy i spadek bezrobocia dostarczały powodów do optymizmu w wielu branżach, w tym także w handlu detalicznym i produkcji FMCG. Jednak czwarty kwartał okazał się słaby, więc powróciły obawy i nerwowość. Obawy dotyczą ryzyka dla systemu finansowego, niskich cen ropy, szkodzących przemysłowi naftowemu, co przekłada się na utratę miejsc pracy, niskich inwestycji, trudności dla eksporterów, spowodowanych drogim dolarem – przez to wszystko powraca pytanie, w jakim stopniu gospodarka Stanów Zjednoczonych jest rzeczywiście odporna na kryzys. Jak wiadomo, gdy Ameryka kichnie, świat dostaje kataru. W jakim stopniu ten kraj jest odporny na przeziębienie?

Wydatki konsumpcyjne stanowią w USA ok. 68 proc. PKB, podczas gdy w Japonii jest to 61 proc., w Europie Zachodniej 56 proc., a w Chinach 38 proc. Stany są więc znacznie bardziej zależne od nastrojów konsumenckich. Ze względu na współczesną współzależność gospodarczą, tym nastrojom nerwowo przyglądają się wszystkie rynki świata.

Pocieszające jest to, że Amerykanie korzystają z niskich cen ropy. Przeciętne gospodarstwo domowe wydało na paliwo w 2015 r. o 700 USD mniej niż rok wcześniej i 73 proc. tych zaoszczędzonych pieniędzy poszło na konsumpcję, głównie na zakupy detaliczne i gastronomię. Resztę przeznaczano głównie na poprawę domowych finansów. Oszczędności Amerykanów rosły, rosły też ceny nieruchomości – aż 64 proc. Amerykanów posiada przynajmniej jeden dom – a w konsekwencji poprawiały się nastroje konsumenckie. Z drugiej strony, duża zmienność na rynkach finansowych powodowała nerwowość, jako że 55 proc. Amerykanów posiada akcje.

Obecnie nad USA wisi widmo recesji. Według najgorszych scenariuszy równocześnie następować będzie kilka negatywnych trendów – będzie spadać tempo tworzenia nowych miejsc pracy, nastąpi stagnacja w płacach, dolar będzie wciąż drogi, ropa tania, a banki, wskutek niepewności i spadku cen ich akcji, będą wstrzymywać kredytowanie przedsiębiorstw i gospodarstw domowych. Taka sytuacja może się zdarzyć, a miałaby poważne konsekwencje dla detalistów i ich dostawców na całym świecie.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.