22.12.2016/16:16

Adam Manikowski, Tesco Polska: Wojna cenowo-promocyjna na polskim rynku powoli wygasa

Tak, to byłaby droga donikąd. Na szczęście już możemy zaobserwować powolne wygaszanie tego trendu, wojna cenowo-promocyjna na polskim rynku detalicznym powoli wygasa i mam nadzieję, że w najbliższym czasie ponownie się nie nasili. Mam wrażenie, że wszyscy są nią już zmęczeni. Rynek oczekuje uspokojenia. Promocje oczywiście były i nadal będą, ale nasz system ClubCard jasno pokazuje, iż na dłuższą metę okazje cenowe mogą ściągnąć klienta do sklepu, ale by go tam zatrzymać potrzebny jest bieżący poziom cenowy, asortyment, współkupowanie, akcje tematyczne, obsługa klienta itd.

Ostra konkurencja cenowa była jednym z czynników przedłużających tegoroczną deflację?

Owszem, walka cenowa wpływa na deflację. Nowoczesne sieci handlowe to obecnie 50-60 proc. polskiego rynku detalicznego, zatem sukcesywne obniżanie przez nie indeksu cenowego ma swoje odzwierciedlenie w deflacji. Oczywiście jest to tylko jeden z czynników, natomiast w skali makro od samych promocji ważniejszy jest indeks cenowy, bo tutaj każde uderzenie w stół może pociągnąć za sobą całą lawinę zdarzeń.

Jakich zdarzeń?

Żywność to cały czas najważniejszy koszt ponoszony przez gospodarstwa domowe w Polsce. Zatem niezależnie od wskaźników ekonomicznych, po prostu odczuwamy wzrosty i spadki cen jako konsumenci. Wystarczy wspomnieć, jak głośnym tematem był nagły wzrost cen cukru kilka lat temu czy spadek cen jabłek w sezonie 2015.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • bonifacy 12.01.2017

    wojna cenowo-promocyjna wygasa? Może z perspektywy Tesco, które coraz bardziej traci na znaczeniu w Polsce ze swoimi cenami wziętymi z kosmosu. W normalnych sklepach ta wojna trwa nadal z korzyścią dla klienta.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.