18.11.2016/14:08

Alma, która nie jest Almą. Znane delikatesy w nowej odsłonie

W związku z ciążącym nad spółką Alma Market widmem upadłości, sukcesywnie zamykane są kolejne sklepy firmy, a w tych, które wciąż działają, występują znaczne braki w zatowarowaniu. Jest jednak w Polsce jeden sklep działający pod szyldem Alma, w którym półki są pełne. Chodzi o placówkę uruchomioną pod koniec października w gdańskiej Galerii Metropolia, która - co ciekawe - wcale nie należy do Alma Marketu.

Właścicielem sklepu działającego przy ul. Kilińskiego 4 jest gdańska spółka Kupiec Metropolia. Placówka, o której mowa, pierwotnie miała być sklepem franczyzowym. Spółka Alma Market w ostatnich latach deklarowała plany przyspieszenia rozwoju poprzez franczyzę. W tym modelu chciano uruchamiać nową sieć sklepów convenience Alma Smart, a następnie również "zwykłe" Delikatesy Alma. Kilka tego typu placówek rzeczywiście powstało, jednak od tamtej pory wszystkie zdążyły już zostać zamknięte.

Sklep franczyzowy Almy miał ruszyć również w Galerii Metropolia, jednak z uwagi na obecne problemy Alma Marketu, do realizacji takich planów nie doszło. Potencjalny franczyzobiorca, spółka Kupiec Metropolia, ostatecznie i tak zdecydowała się jednak na uruchomienie sklepu pod szyldem Alma.

- Logo jest wykorzystywane w porozumieniu naszą spółką - słyszymy w centrali Alma Marketu. Od prezesa spółki Kupiec Metropolia, Michała Miałkowskiego, dowiedzieliśmy się, że to firma Alma Market odeszła od wcześniejszych ustaleń, ale obie strony zdecydowały się podpisać umowę na czas nieokreślony upoważniającą niedoszłego franczyzobiorcę do wykorzystywania znaku towarowego Alma.

Logotyp to jedyne, co łączy gdański sklep Alma ze spółką Alma Market. Firma Kupiec Metropolia w żaden sposób nie jest związana kapitałowo ani organizacyjnie z giełdową spółką Jerzego Mazgaja. Oznacza to zarazem, że samodzielnie musi zaopiekować się tak podstawowymi tematami, jak choćby dostawa produktów do sklepu.

- Skupiamy się głównie na zaopatrywaniu w produkty z lokalnych hurtowni oraz od miejscowych producentów - deklaruje w rozmowie z naszym portalem Michał Miałkowski. Jak dodaje, w gdańskim sklepie kupić można w tej chwili 15 tys. SKU. Oczywiście pod względem asortymentowym placówka działająca w Galerii Metropolia rożni się od standardowych Alm. Brakuje w niej chociażby produktów pod marką własną premium Krakowski Kredens. Ale przynajmniej półki w sklepie są pełne, czego nie można powiedzieć o Almach prowadzonych przez Alma Market.

Gdański sklep nie miał łatwego startu. Po pierwsze, klienci z Gdańska, słysząc o problemach Alma Marketu, mogli z góry przypuszczać, że w lokalnej Almie nie znajdą produktów, które ich interesują, lub zastaną zamknięty lokal. Po drugie, pojawiły się spekulacje, że Kupiec Metropolia i jego sklep - promujący się za pomocą hasła "Alma. Nowa odsłona" - mogą być próbą ratowania biznesu podjętą przez Alma Market.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • nikoś 22.11.2016

    Co tu ratować jak to już dno , wyprzedają co się da . z jednego likwidującego sklepu przerzucają towar do drugiego sam chłam. PADACZKA!!!!

  • nikoś 22.11.2016

    Co tu ratować jak to już dno , wyprzedają co się da . z jednego likwidującego sklepu przerzucają towar do drugiego sam chłam. PADACZKA!!!!

  • GRUBO 18.11.2016

    GRUBO

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.