17.08.2016/11:42

Ambitne plany LD Holding i PSH Nasz Sklep. Blisko 1 tys. nowych sklepów

W ramach Grupy Kapitałowej Specjał trwa zdrowa, wewnętrzna rywalizacja pomiędzy spółkami LD Holding a PSH Nasz Sklep o miano najszybciej rozwijającego się szyldu. Oba podmioty chcą w tym roku powiększyć stan posiadania w sumie o blisko 1000 sklepów. Nieco ambitniejsze plany ma LD Holding.

Rywalizacji dwóch spółek organizujących sieci franczyzowe z zadowoleniem przygląda się Krzysztof Tokarz, prezes GK Specjał, który szacował ostatnio, że dzięki bardzo szybkiemu rozwojowi jego sieci detaliczne mogą zwiększyć w tym roku obroty nawet o jedną czwartą i osiągnąć pułap 10 mld zł.
Co tydzień dziesięć nowych sklepów
Chcemy mieć 2200 sklepów na koniec br. Cel jak najbardziej osiągalny. Ze względu na duże zamieszanie wokół podatku handlowego, jesteśmy spóźnieni z realizacją planu o zaledwie 30 placówek – mówi Marian Zych, dyrektor generalny spółki LD Holding, która zarządza ponad 1860 sklepami (stan na koniec czerwca br.) pod szyldami Livio oraz Sieć 34. Operator zwiększył ostatnio o jedną czwartą zespół koordynatorów do pozyskiwania i obsługi franczyzobiorców – teraz liczy on 35 osób. – Współpracujemy też ze 160 przedstawicielami handlowymi Specjału, którzy obsługując sklepy niezrzeszone, zapoznają detalistów m.in. z naszą franczyzą. Można powiedzieć, że ich cele są naszymi – komentuje Marian Zych. By utrzymać tempo ekspansji, LD Holding musi otwierać co tydzień dziesięć nowych sklepów.
Sieć 34 zostaje, ale nie urośnie
Gdy w 2013 roku GK Specjał zdecydowała się przejąć spółkę LD Holding po upadłości poprzedniego właściciela – Rabatu Service – była ona operatorem 1300 sklepów pod trzema szyldami: Livio, Sieć 34 i eLDe. Ten ostatni został już wygaszony. Podobne plany, w ramach porządkowania masy upadłościowej po Rabacie, były wobec Sieci 34, ale z nich zrezygnował. – Na prośbę detalistów odeszliśmy od tego pomysłu. Są miejsca, gdzie Sieć 34 ma bardzo dobrą renomę i jest lokalnym liderem – tłumaczy Zych. Chodzi przede wszystkim o Pomorze i o część woj. kujawsko-pomorskiego. Jednak, jak podkreśla nasz rozmówca, nowe sklepy mogą przyłączać się wyłącznie do Livio, a Sieć 34 nie będzie powiększana. Od momentu przejęcia LD Holdingu przez Specjał przybyło ponad pół tysiąca placówek Livio. – Dolny Śląsk oraz Poznań i okolice – tam rozwijamy się najszybciej. Byliśmy słabo widoczni w Małopolsce i w Polsce centralnej, ale to się już poprawiło – wylicza Marian Zych.

Są pieniądze na remonty i remodeling
Prawie 500 nowych placówek w rok to trudne zadanie, zwłaszcza że konkurencja nie próżnuje, a zwiększenie stanu posiadania jest priorytetem dla wielu sieci franczyzowych. Jak w tych, coraz bardziej konkurencyjnych, realiach spółka chce zabiegać o niezrzeszonych detalistów? Marian Zych przekonuje, że w przypadku LD Holdingu elastyczność oferty nie jest tylko sloganem. – Dla sklepów o powierzchni powyżej 120 mkw. mamy szyld Livio Top, któremu oferujemy największe wsparcie. Dla mniejszych placówek, liczących przeciętnie 80 mkw., przeznaczony jest szyld Livio Market, zaś dla punktów w przedziale 50-80 mkw. – Livio Express. Tych ostatnich sklepów jest najwięcej – około 1500, bo wymagania, jakie muszą spełnić, są najmniejsze – nawet system wspierający sprzedaż nie jest obligatoryjny – wyjaśnia dyrektor generalny LD Holdingu. W zależności od pakietu franczyzobiorca może liczyć na retro sięgającą nawet 4,5 proc. Obrandowanie dotyczy wszystkich sklepów, ale jego stopień zależy od szyldu. Sklepom Livio Top sieć pokrywa koszty pełnej wizualizacji wewnętrznej i zewnętrznej, łącznie z podświetlanymi kasetonami i tablicami kierunkowymi. W ub.r. LD Holding przeznaczył na samą wizualizację pół miliona złotych. – Mamy pieniądze na pomoc dla niezależnych sklepów, remodeling i remonty. Wynegocjowaliśmy dla naszych franczyzobiorców bardzo korzystne warunki zakupu wyposażenia sklepu. W pakiecie Top dajemy bezpłatnie cały system IT, czyli sprzęt komputerowy, program wspierający sprzedaż Hipermarket, kasy fiskalne – deklaruje nasz rozmówca. Livio Top to twarda franczyza. Takich placówek jest obecnie około 250, ale ich liczba ma znacząco wzrosnąć, bo z tym formatem LD Holding wiąże największe nadzieje biznesowe.
Rządzą produkty regionalne
Livio kusi niezrzeszonych detalistów szeroko zakrojonymi działaniami marketingowymi, takimi jak np. trwająca 10 miesięcy (od marca do końca br.) kolejna edycja loteria opartej na zdrapkach Zakupowy Szał, programem lojalnościowym Super Profit (obie inicjatywy realizowane są wspólnie z placówkami zrzeszonymi w PSH Nasz Sklep), gotowymi planogramami z ułożeniem towaru i systemem szkoleń. – Jesteśmy jedną z największych polskich firm franczyzowych, a efekt skali, jaki mamy dzięki współpracy z PSH Nasz Sklep, pozwala nam wdrażać akcje marketingowe, na które nie stać innych sieci. Poza Eurocashem tylko my mamy cały system szkoleń stacjonarnych i kursów e-learningowych [Uniwersytet Przedsiębiorczości – red.] – podkreśla Marian Zych. Wabikiem na detalistów jest także konstrukcja gazetek promocyjnych, których kolportaż pokrywa częściowo sieć. W odróżnieniu od wielu konkurentów Livio nastawia się na lokalny asortyment. – Każdy z naszych dziesięciu oddziałów wydaje inną gazetkę promocyjną. Część z pojawiających się tam towarów pochodzi z ogólnopolskiej oferty, a część z lokalnej, dostępnej wyłącznie dla danego oddziału – wyjaśnia nasz rozmówca. Bywa, że regionalne wyroby mogą zajmować nawet jedną czwartą powierzchni ekspozycyjnej w sklepie.

Dodaj komentarz

Więcej na temat:

1 komentarz

  • Fantazje jakieś 17.08.2016

    To muszą otwierać po kilka sklepów dziennie...

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.