21.11.2017/14:16

Andrzej Goździkowski, prezes Cedrobu: Na inwestycje wydamy 500 mln zł

- Obecnie budujmy obiekt, jakiego w Europie jeszcze nie ma. W najbliższych latach na inwestycje przeznaczymy 500 mln zł – mówi Andrzej Goździkowski, prezes firmy Cedrob.

- Polskie rolnictwo i polski przemysł rozwijają się doskonale. Tej jesieni, po raz pierwszy w historii Cedrobu, nie obserwujemy spadku cen. To efekt „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju”. Pieniądze, które miały wypłynąć za granicę, chociażby 20 mld zł z podatku VAT, zostały w kraju i są inwestowane w produkty spożywcze, przez co nasze firmy mogą odnotowywać lepsze wyniki finansowe – mówi szef Cedrobu.

W jego ocenie, aby rozwój produkcji żywności został utrzymany, i aby polskie firmy mogły wziąć aktywny udział w dostarczaniu produktów spożywczych dla dynamicznie rosnącej ludności świata, potrzebna jest dobra organizacja rynku.

- Mamy doskonałe położenie geograficzne. Mamy warunki do tego, aby zbudować nowoczesne rolnictwo. Konieczne jest jednak dobre zorganizowanie relacji pomiędzy przemysłem spożywczym a rolnikiem – podkreśla Andrzej Goździkowski. - Rolników będzie coraz mniej. Nie trzeba nad tym boleć, nie trzeba płakać. Będziemy świadkami pionowej koncentracji, zatem właściciele ziem nie muszą ich sprzedawać, mogą je wydzierżawiać - dodaje.

Jego zdaniem rolnictwo jest i może nadal być motorem całej gospodarki. - Zapraszam wszystkich, którzy reprezentują sejm, ministerstwa i rząd, do odwiedzania nowoczesnych przedsiębiorstw spożywczych, takich jak Cedrob – zachęca Goździkowski.

- Obecnie budujmy obiekt, jakiego w Europie jeszcze nie ma. Na świecie jeden taki obiekt jest w Brazylii, drugi należy do króla Arabii Saudyjskiej, a w Ujazdówku pod Ciechanowem powstaje trzeci. Otworzymy go w przyszłym roku – zapowiada prezes Cedrobu.

- W najbliższych latach wydamy 500 mln zł. Te pieniądze trafią do producentów materiałów budowlanych i maszyn, a także do hut stali, do usługowych firm budowlanych; to jest prawdziwe „koło zamachowe”. Możemy to wszystko zrobić z tak dużą odwagą, bo eksportujemy dziś, po raz pierwszy w tym roku, 5 tys. ton kurczaków do krajów arabskich. Odbiorcy z tych rynków nie chcą rozmawiać z drobnymi producentami. Oni potrzebują tysiąc lub dwa tysiące ton mięsa na jeden kontrakt – zaznacza. Zwraca on uwagę, że aby wejść na rynki arabskie, trzeba wcześniej wykonać tytaniczną pracę i kilkakrotnie się sparzyć.

Wypowiedź prezesa Cedrobu pochodzi z panelu dyskusyjnego podczas "Kongresu 590"

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.