10.09.2020/12:09

Ardanowski zarzuca sieciom handlowym ograbianie dostawców, porównuje sklepy Lidla do stodoły

Ardanowski miał także uwagi pod adresem sieci za sprowadzanie z drugiego końca produktów, które wytwarzane są w Polsce. Sieci handlowe, jak tłumaczył, gotowe są do sprowadzania jabłek z Chile, mimo że w Polsce gniją tony tych owoców, a uzadniają to w ten sposób, że może klient życzy sobie właśnie jabłko chilijskie. - To kompletne niezrozumienie i lekceważenie gospodarki kraju, w którym się zarabia ciężkie pieniądze na konsumentach tego kraju. To jest polityka sieci, przykro mi to mówić. Rolnictwo nie będzie się w stanie w Polsce rozwinąć, albo nie będzie rolnictwem budującym ludzkie zdrowie, jeżeli będzie taki obrót żywnością, jaki jest w tej chwili - ocenił Ardanowski.

W trakcie swojego wystąpienia w Karpaczu minister rolnictwa wielokrotnie krytykował detalistów za to, co robiąz producentami i rolnikami. - Ci, których sieci wymieniają jako tych, którzy powinni być szczęśliwi z faktu, że mają możliwość sprzedaży do sieci i że sieć udostępniła im swoje półki, przychodzą do mnie i mówią: my za chwilę zbankrutujemy, niech pan dołoży nam jakieś pieniądze, bo my na handlu z sieciami tracimy - wskazywał Ardanowski.

Minister mówił także o Biedronce, której UOKiK kilka tygodni temu wlepił karę 115 mln zł za różnice w cenach produktów na półce i na paragonie. Ardanowski zapowiedział, że odpowiednie służby w dalszym ciągu będą kontrolować sieci handlowe i sprawdzać przestrzeganie prawa, m.in. wchodzących w życie wraz z końcem września przepisów zobowiązujących sklepy do znakowania mięsa krajem pochodzenia. Szef resortu rolnictwa oznajmił, że kontrole "będą bardzo restrykcyjne" i będą dążyły do "tępienia wszystkich patologii związanych z fałszowaniem żywności, również w sprzedaży".

Ocenił także, że "w całym skomplikowanym łańcuchu od pola do stołu rolnicy, producenci surowca są pariasem, a krezusem są sieci i jeszcze wmawiają konsumentom, że to one zapewniają im tanią żywność". - To musi być w jakiś sposób zmienione - wskazał Ardanowski. - Wszystkie sieci będą musiały zmienić swoje podejście. (...) Nie pozwolimy na to, żeby oszukiwać polskich rolników - dodał.

- Wierzę, że sieci wyciągają wnioski. Tam są inteligentni ludzie. Ale cały system handlu żywnością poprzez wejście sieci stał się systemem wadliwym, który dyskryminuje tych, którzy najbardziej się przy tym narobią, czyli rolników - skonkludował Jan Ardanowski.

Dodaj komentarz

11 komentarzy

  • Górnik 16.09.2020

    Panie Ardanowski - kompletne niezrozumienie i lekceważenie gospodarki kraju, w którym się zarabia ciężkie pieniądze na konsumentach tego kraju widzę w fakcie sprowadzania milionów ton węgla zza granicy :/

  • Sponsor 16.09.2020

    Też nie lubię Lidla i Biedry. Dlatego tam nie kupuję.

  • Mieetek 15.09.2020

    Buc gada od rzeczy, czego tu słuchać?

  • Chłoporobotnik 11.09.2020

    Pochodzę z małej miejscowości, rodzice prowadzili gospodarstwo rolne, przekazali mi je na początku lat 90. Gdy PC doszło do władzy, nie można było utrzymać się z samego gospodarstwa. Dodatkowo założyliśmy małą firmę, w której pracowaliśmy fizycznie razem z ojcem a potem zaczęliśmy zatrudniać pracowników. przyszedł rok 2005. Firmę byliśmy zmuszeni zamknąć zwolnić ludzi. W 2007 otworzyłem market spożywczy - zatrudniam dziś 57 osób. Jestem zrzeszony w sieci. Jak to w tym biznesie raz było lepiej innym razem trzeba było zarobione pieniądze włożyć do firmy na pokrycie straty. Centrala też czasami zarabiała potem notowała straty. Cieszę się, że od 4 lat po Rządami PC/PiS udaje mi się funkcjonować. Nawet jakoś udało się przepracować z personelem te bzdury, które co kampania opowiadacie o pracodawcach. A tu masz! taki NEWS!!!
    Jak to się skończy: Lidl i Biedronka zatrudnią w dziale komunikacji wewnętrznej albo innym kilku wicedyrektorów z rodziny Pana Ministra a oberwie się mniejszym lokalnym Polskim sieciom i przedsiębiorcom niezależnym. Zawsze tak robiliście... więc po co to zmieniać.

  • aname 11.09.2020

    Dobrze gada!

  • edward 11.09.2020

    populizm zgodny z linią partii

  • Zorientowany w liczbach a nie frazesach 11.09.2020

    Nie ma pojęcia o czym mówi. Sieci handlowe w najlepszym wypadku generują Net profi na poziomie 4-5 %, podczas gdy dostawcy w porównaniu do sieci to tluste koty

  • Maruda 11.09.2020

    W końcu pisior mówi prawidłowo ...

  • fryc 11.09.2020

    po co handlują z markietami.do znajomego sadownika przyszło 2 kolesi.po 5 minutach zostali wyrzuceni.

  • Alpha 10.09.2020

    Co za bzdury
    Minister uważa, że ​​w ten sposób zaangażuje sieci do zmiany?
    Kupują wojnę ze wszystkimi ... zamiast organizować pomost do dialogu i współpracy ze wszystkimi partnerami biznesowymi i wypracowywać kompromisy ... nie ... nie ... nie ...
    Nie do wiary

  • Kwal 10.09.2020

    Nie przepadam za ministrem Ardanowskim ale tu Go w zupełności popieram...Ma w zupełności rację chociaż nie wierzę, że to powiedział sam od siebie. On dotknął tylko wierzchołka przysłowiowej góry lodowej...dalej nie śmiał !
    Ale dobre i tyle...
    Od siebie dodam, że Polska jest w stanie likwidacji...i Pan Ardanowski o tym doskonale wie.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także