03.11.2016/13:00

Będzie nowa, kolejna opłata dla sieci handlowych i producentów żywności?!

Specjalną opłatę w wysokości 0,0024 proc. od rocznych obrotów dla wszystkich sieci handlowych oraz producentów artykułów rolno-spożywczych o rocznych obrotach przekraczających 100 mln zł zakłada poprawka zgłoszona podczas czwartkowych obrad sejmowej podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi.

Poprawkę zgłosił poseł Marek Kwitek z klubu Prawa i Sprawiedliwości. Proponowana zmiana dotyczy dodania rozdziału 3A o tytule "Opłata na realizację zadań wynikających z ustawy", składającego się z artykułów 32a i 32b. Nowe przepisy wprowadzałyby obowiązek składania przez firmy o odpowiednio wysokich obrotach deklaracji i płacenia składki. Przedsiębiorstwom, które nie uiściłyby specjalnej daniny, groziłyby kary w wysokości nawet 0,5 mln zł. Odprowadzana składka służyć ma do sfinansowania działalności Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w zakresie związanym z wykonywaniem obowiązków, jakie nałożyć ma na urząd antymonopolowy planowana ustawa. Zdaniem prezesa UOKiK Marka Niechciała, na ten cel potrzebne będzie 3,5 mln zł rocznie.

Stawka w wysokości 0,0024 proc. od rocznych obrotów oznacza, że firma o obrotach 100 mln zł zapłaciłaby w skali roku 2400 zł składki. Choć to teoretycznie niewiele, pomysł wprowadzenia specjalnej daniny "tylnymi drzwiami" spotkał się z ostrą krytyką ze strony obecnych na sali przedstawicieli przedsiębiorców - reprezentantów sieci handlowych i producentów żywności.

- Ta poprawka wykracza stanowczo poza materię regulowaną w projekcie ustawy, ponieważ ona dotyczy daniny, która zostanie nałożona na przedsiębiorstwa. Ta danina ma na celu finansowanie urzędu państwowego, który ma realizować obowiązki wynikające z ustawy. To jest niedopuszczalne działanie, tak nie można robić - mówił Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Zdaniem szefa PFPŻ, zgłoszona poprawka "zaprzecza sensowi całej ustawy". - Ta ustawa miała polepszyć funkcjonowanie przedsiębiorstw, a nie nałożyć na nie dodatkowe podatki. Szczerze mówiąc, mamy tu do czynienia praktycznie z "wrzuceniem" pewnej części podatkowej do ustawy - argumentował Gantner. W jego opinii jeśli ustawa zostanie uchwalona z taką poprawką, może zostać uznana za niezgodną z prawem unijnym, gdyż sprowadza się do udzielenia pomocy publicznej dla przedsiębiorstw o obrocie mniejszym, niż 100 mln zł.

Z argumentami Gantnera nie zgodził się Marek Niechciał, prezes UOKiK. - Informacja o tym, że urzędy nie są finansowane [w ten sposób - dop. red.] jest nieprawdziwa. Mamy Komisję Nadzoru Finansowego, która jest w całości finansowany przez podmioty nadzorowane, tak samo finansowany jest też rzecznik finansowy - wymieniał prezes UOKiK. Zapisaną w poprawce karę w wysokości 0,5 mln zł tłumaczył tym, iż miałaby ona chronić przed niewywiązywaniem się przez firmy z obowiązku składania deklaracji/opłacania składki. Niechciał zapewnił też, że z analiz Departamentu Pomocy Publicznej w UOKiK wynika, że proponowana poprawka nie stanowiłaby pomocy publicznej.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Jan 04.11.2016

    Jedyne wyjście w tej sytuacji to nie głosować na pis. Najbliższa okazja to wybory samorządowe.

  • kleopas 03.11.2016

    Tak jest, więcej podatków potrzebują polscy przedsiębiorcy. Nie udało się z podatkiem handlowym to teraz będziemy płacić podatek na UOKiK. Co potem? Na co będzie kolejny podatek? Aż strach pomyśleć

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.