02.07.2014/15:16

Bonusy retro są niedozwoloną opłatą za przyjęcie towaru do sprzedaży

Dariusz Wasser, adwokat z Kancelarii Hauszyld, Kołodziej i Partnerzy, zamieścił na łamach „Rzeczpospolitej” z 1 lipca br. artykuł, który zainteresuje zarówno dostawców płacących sieciom wysokie bonusy posprzedażowe, jak i same sieci.

Fundamentem współpracy dostawców towarów z handlem jest wynikająca z cytowanego poniżej fragmentu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji zasada, że sieciom czy hurtowniom nie wolno pobierać od dostawców żadnych innych opłat poza marżą handlową, czyli różnicą wartości zakupu towarów i wartości ich sprzedaży. Ostateczna cena towaru musi być ustalona najpóźniej w chwili płatności. Jeśli więc w późniejszym okresie nastąpi naliczenie bonusu retro, uzależnionego od wielkości obrotu, z danym dostawcą czy producentem, to nie jest to żaden upust od ceny konkretnego towaru, żaden ruchomy składnik marży, ale po prostu dodatkowa opłata za przyjęcie towaru do sprzedaży, czyli czyn niedozwolony. Wspomniana ustawa nie zakazuje oczywiście stosowania starej kupieckiej zasady, że kto kupuje więcej, ten płaci mniej. A więc upusty od ceny w zależności od wartości zamówienia są jak najbardziej dozwolone. W powszechnej praktyce jest jednak narzucanie dostawcom obowiązku wypłaty bonusu przy braku gwarancji osiągnięcia zakładanego poziomu obrotów, a więc bez żadnego ryzyka dla sieci i bez żadnej odpowiedzialności wobec dostawcy. Sieci komunikują dostawcy: ile uhandlujemy to się zobaczy, ale bonus – ewentualnie zróżnicowany od wartości obrotów – będzie się, tak czy siak, należał. To jest, niestety powszechna, patologia.

W Polsce istnieje prawo do swobody kształtowania umów przez zawierające je strony. Pod warunkiem jednak, że ich treść nie narusza zasad współżycia społecznego, nie jest sprzeczna z przepisami ustawy. A w tym przypadku taka sprzeczność występuje. Oznacza to więc, że jeśli nawet dostawca „dobrowolnie” podpisze umowę zobowiązującą go do ponoszenia dodatkowego haraczu na rzecz sieci handlowej, to i tak umowa ta ma wadę prawną. Wola stron nie legalizuje opłaty, która jest ustawowo uznana za czyn nieuczciwej konkurencji.

-Bonusy od obrotu obliczane i pobierane po terminie płatności są innymi niż marża handlowa opłatami za przyjęcie towaru do sprzedaży i z tego tylko powodu dostawcom należy się ich zwrot w pełnej wysokości wraz z odsetkami ustawowymi w przypadku zwłoki po stronie sieci handlowej – konkluduje mecenas Dariusz Wesser. (PK)


Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji


Art. 15.4) 1. Czynem nieuczciwej konkurencji jest utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku, w szczególności przez:

1) sprzedaż towarów lub usług poniżej kosztów ich wytworzenia lub świadczenia albo ich odprzedaż poniżej kosztów zakupu w celu eliminacji innych przedsiębiorców;
2) nakłanianie osób trzecich do odmowy sprzedaży innym przedsiębiorcom albo niedokonywania zakupu towarów lub usług od innych przedsiębiorców;
3) rzeczowo nieuzasadnione, zróżnicowane traktowanie niektórych klientów;
4) pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży;

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • JK 03.07.2014

    Bonusy od obrotu?? To mi śmierdzi Leroy Merlin... :) Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich dostawców, którzy nie dają sobie wejść na głowę tym molochom.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.