24.05.2017/10:18

Boris Planer na Kongresie Rynku FMCG: Demografia wyznaczy kierunek rozwoju handlu w Polsce

Pod względem wydatków na żywność Europa Środkowo-Wschodnia wciąż nadrabia zaległości wobec Zachodu, a proces doganiania krajów rozwiniętych będzie trudny - stwierdził Boris Planer, główny ekonomista Planet Retail podczas 10. Kongresu Rynku FMCG.

Według Borisa Planera rozwój rynku FMCG w dużym stopniu wyznaczają zmiany demograficzne. Zdaniem przedstawiciela Planet Retail spadek popularności hipermarketów ma m.in. związek z kurczącym się metrażem mieszkań, który sprzyja częstszym, ale mniejszym zakupom w sklepach blisko domu. – Większość konsumentów wystarczy kilka tysięcy SKU wyboru, nie muszą mieć 20 000 indeksów – stwierdził Planer.

Zaznaczył, że w Polsce przyszłością są sklepy małopowierzchniowe, zaś demografia wyznacza kierunek rozwoju handlu. Rozwijać się będą zarówno osiedlowe, jak i dyskonty oraz inne małe sklepy, położone po drodze. – Polska jest jednym z dwóch krajów na świecie, oprócz Turcji, gdzie dyskonty są liderem sprzedaży – zaznaczył Boris Planer.

Ekspert Planet Retail dodał, że średnia powierzchnia sprzedażowa kurczy się, i dzieje się to nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach w Europie. – Do 2012 roku powierzchnia wystawiennicza w sklepach rosła, ale od 2013 roku ta przestrzeń maleje – mówił.

Przyznał, że pod względem wydatków na żywność Europa Środkowo-Wschodnia wciąż nadrabia zaległości wobec Zachodu, a proces doganiania krajów rozwiniętych będzie trudny. – Dochody są niskie, jest duża koncentracja rynku, ograniczony wzrost przestrzeni sprzedażowej. Jest sporo wyzwań – argumentował główny ekonomista Planet Retail. Jego zdaniem Polska jest atrakcyjna, bo detaliści na Zachodzi mają dużo problemów na własnym podwórku. Dużą szansę mają w naszym regionie Europy lokalni detaliści, którzy mogą wyrosnąć tu na istotnych graczy.

Planer mówił także o globalizacji, jej konsekwencjach i wyzwaniach, które są jej konsekwencją. Podkreślił, że sam proces nie zachodzi tak prędko jak kiedyś. – Od 2007 roku globalizacja jest w stagnacji, co jest zjawiskiem światowej – powiedział.

Nawiązał do niepewnego otoczenia, w którym funkcjonują międzynarodowi operatorzy. Podał tu przykład sankcji dla Rosji, które były dotkliwe dla wielu dostawców, bo z dnia na dzień stracili oni kontrakty. Z punktu widzenia inwestora międzynarodowego jest też widoczna niepewność na rynku rosyjskim tureckim. W Polsce jako niepożądany uważany jest wpływ rządu na legislację.

Planer przewiduje, że Europa nie będzie tak otwarta jak dziś. - Detaliści potrzebują otwartych granic, a te niekoniecznie pozostaną otwarte – zaakcentował.

Podkreślił rolę miast w zmienianiu postrzegania poszczególnych rynków przez inwestorów międzynarodowych. – Coraz więcej inwestorów będzie chciało robić biznes w Moskwie, a nie w Rosji. Detaliści powinni mieć to na uwadze – mówił przedstawiciel Planet Retail. (ATE)

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.