24.07.2018/09:40

Brak rąk do pracy może poważnie zagrozić polskiej gospodarce [ANALIZA]

Niestety w Polsce wciąż średni poziom produktywności odstaje od poziomu notowanego w państwach najbardziej rozwiniętych. Luka produktywności mierzona jest wydajnością pracy, ale poza zdolnościami pracowników jest ona również zależna od takich czynników jak: nakłady kapitału, poziom techniczny czy korzyści skali. Rozmiar tej luki między Polską a średnią unijną to prawie 40 proc. Z kolei względem Niemiec czy USA – ponad 50 proc. 

Analiza wzrostu produktywności polskiego pracownika na tle średniej unijnej w latach 1995-2016 pokazuje, że zredukowaliśmy lukę o ponad połowę – z 62,1 proc. w 1995 do 39,1 proc. w 2016 r. Widać jednak wyraźnie, że tempo redukcji tej luki jest coraz wolniejsze – w ciągu 21 lat nadrobiliśmy 23 punkty procentowe względem średniej UE, a z tego zaledwie 2 punkty procentowe podczas ostatnich 5 lat tego okresu. Początkowo szybkie doganianie średniej UE pod względem produktywności pracowników wynikało częściowo z efektu bazy oraz wykorzystania prostych rezerw wzrostu produktywności, takich jak redukcja nadmiernego zatrudnienia w przedsiębiorstwach czy transfer technologii z krajów rozwiniętych.

Wyzwanie czy szansa?

O tym, że jest ciężko mówią sami przedsiębiorcy. Brak rąk do pracy ogranicza bezpośrednio możliwości rozwoju firm. Nie możemy spodziewać się, że inwestycje będą realizowane zgodnie z planami, bo zwyczajnie nie ma ich kto przeprowadzić. Prognozy dotyczące otwierania nowych placówek, oddziałów są odkładane, bo nawet w mniejszych miastach brakuje pracowników. To jest ten element równania odnoszący się do ilościowych zasobów pracy. Czy jest jakaś pozytywna strona tego zjawiska?

Obserwowane zmiany w stosowanych technologiach wpływają na modyfikacje procesów produkcyjnych, które w coraz większym stopniu polegają na automatyzacji i robotyzacji. W efekcie wykorzystanie prostej (i taniej) pracy w procesach produkcyjnych traci stopniowo na znaczeniu. Może to uwalniać siłę roboczą, umożliwiając jej przepływ do sektorów, w których technologie będą miały mniejsze znaczenie (np. usługi). I tutaj dochodzimy do aspektów jakościowych oraz wpływania na produktywność pracy. Młodzi na rynku pracy już to rozumieją. Zgodnie z badaniem przeprowadzonym na Milenialsach (2018 Deloitte Millennial Survey), niemal połowa respondentów twierdzi, że trendy związane z Przemysłem 4.0 odciążą ich pracę z nudnych czynności i pozwolą się skupić na bardziej kreatywnych zadaniach.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.