29.08.2018/11:01

Brak współpracy między nauką i biznesem zahamuje polską gospodarkę?

Kompetencje pracowników nie nadążają za zmianami jakie niesie rozwój technologii – wskazują eksperci Adecco. Ich zdaniem brak współpracy między uczelniami i biznesem to problem, który może wyhamować rozwój naszej gospodarki.

Czym jest niedopasowanie umiejętności? To luka pomiędzy umiejętnościami zawodowymi danej osoby a wymaganiami rynku pracy. Niedopasowanie staje się głównym wyzwaniem gospodarek Europy Środkowo-Wschodniej, wpływając na produktywność i wydajność przedsiębiorstw oraz szanse na budowanie dobrobytu w przyszłości.

Ze względu na rekordowo niską stopę bezrobocia, pracodawcy mają coraz większy problem ze znalezieniem pracowników. Dotyczy to zarówno wyspecjalizowanych kadr, jak i ludzi o niższych kwalifikacjach. Jednocześnie bez zatrudnienia pozostaje w Polsce ponad milion osób zdolnych do pracy. To, co wydaje się nielogiczne, znajduje swoje uzasadnienie właśnie w niedopasowaniu kompetencji do potrzeb.

W raporcie „Kompetencje przyszłości – czwarta rewolucja przemysłowa w Europie Wschodniej”  wydanym przez Adecco w ramach cyklu Inovantage, eksperci wskazują jakie kompetencje będą kluczowe dla biznesu jutra.

- Póki co, polska gospodarka boleśnie odczuwa deficyty niektórych spośród tych kompetencji – mówi Anna Wicha. – Jako kluczowy partner HR wielu spośród największych firm w Polsce, na co dzień rekrutujemy na stanowiska każdego szczebla. W branżach inżynieryjnych czy IT, szukanie pracowników staje się coraz bardziej wymagające. Jednocześnie na rynku jest wiele osób, których umiejętności nie pasują do potrzeb pracodawców – dodaje.

Autorzy raportu, na podstawie przeprowadzony badań, przygotowali listy zawodów, w których szczególnie brakuje rąk do pracy i takich, w których jest ich nadmiar. Kogo polskie firmy potrzebują najbardziej? Na szczycie piramidy – co nie powinno dziwić – są specjaliści IT. Na rynku brakuje jednak również specjalistów z dziedziny ochrony zdrowia, managerów, inżynierów, wykwalifikowanych pracowników fizycznych oraz nauczycieli i wykładowców przekazujących wiedzę w kluczowych dla gospodarki obszarach. Na liście zawodów, w których specjalistów mamy aż nadto, znaleźli się m.in. pracownicy przemysłu spożywczego, pracownicy z sektorów obróbki drewna, leśnictwa i rybołówstwa, a także socjologowie i kulturoznawcy.

- Konieczność zmian w edukacji jest oczywista – komentuje wyniki badania Anna Wicha. – Trudno jednak w dobie tak szybkich zmian technologicznych wymagać od uczelni, by programy nauczania były idealnie wpasowane w potrzeby gospodarki, które ujawnią się po pięciu latach. To okres jaki statystyczny młody człowiek spędza na studiach. Dlatego, kluczowe jest rozwijanie umiejętności miękkich – przydatnych zawsze, podstaw które posłużą jako baza do dalszego kształcenia oraz kształtowanie otwartości na „lifelong learning” czyli nieustanne poszerzanie swoich kompetencji – wskazuje Anna Wicha.

Podobne zdanie o kluczowych kierunkach edukacji ma Krzysztof Martyniak, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Ludzie, widząc co mogą osiągnąć lub stworzyć dzięki już zdobytym informacjom, będą we własnym zakresie poszerzać taką wiedzę - na wszystkich etapach życia - jeśli stanie się ona niewystarczająca. To podstawa zasady  „lifelong learning” - mówi Martyniak. - Kolejne wyzwanie szkolnictwa, to rozwój u młodych osób umiejętności miękkich/społecznych, współpracy w grupie i kreatywności - związanych z kapitałem społecznym i kulturowym. Na świecie nie ma wielu wizjonerów, ale za to mnóstwo fantastycznych osiągnięć było efektem efektywnej pracy grupy ludzi – efekt synergii – dodaje.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.