18.05.2020/09:13

Branża gastronomiczna zwiększyła zadłużenie podczas lockdownu

Podczas lockdownu zadłużenie przedsiębiorstw z branży gastronomicznej zwiększyło się o blisko 80 mln zł. dwie trzecie firm musiało zawiesić działalność, co nie mogło pozostać bez wpływu na sytuację finansową branży – wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Jeszcze przed lockdownem przeterminowane zadłużenie gastronomii przekraczało 647 mln zł. 

Opracowany przez PMR raport Rynek HoReCa w Polsce 2020 szacuje wartość polskiego rynku gastronomicznego w 2019 r. na 32,6 mld zł i przed pandemią przewidywał, że w 2020 osiągnie on 34,4 mld zł. Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor podkreśla, że w w ciągu roku przeterminowane zadłużenie zwiększyło się aż o ponad 14 proc., a w ujęciu całościowym, liczba firm prowadzących działalność usługową związaną z wyżywieniem, które miały w marcu tego roku zaległości, wynosiła 9830 (firmy aktywne, zawieszone i zamknięte) i wzrosła w ciągu roku o 132. Wchodzenie na rynek nowych podmiotów przełożyło się jednak ostatecznie na spadek udziału niesolidnych płatników. Ich odsetek przez rok zmniejszył się z 7,8 do 7,3 proc. Mimo to, gastronomia wypada gorzej niż cała gospodarka, w której opóźnione płatności względem partnerów biznesowych i banków jest 5,8 proc.

Tylko w jednej kategorii firm gastronomicznych kwota zadłużenia zmalała – przedsiębiorcy zajmujący się przygotowaniem i podawaniem napojów w ciągu roku ograniczyli swoje zaległości płatnicze z 35,3 mln zł do 33,7 mln.

Dwa miesiące ścisłej diety lockdownu były katastrofalne w skutkach dla gastronomii. Z danych serwisu Briefly wynika, że 67 proc. firm i lokali z branży gastronomicznej i eventowej było zmuszone całkowicie zaprzestać funkcjonowania. Niewiele tutaj pomogło, że część placówek przestawiło się na zdalną obsługę klientów. Jedzenie na dowóz i z osobistym odbiorem z restauracji oferowało 32 proc. lokali. Taka forma prowadzenia działalności była raczej jednak kosztowną namiastką normalności – firmy zdecydowane na współpracę z portalami zajmującymi się dostawą jedzenia musiały opłacać prowizję za obsługę przekraczającą nawet 30 proc., te, które robiły to we własnym zakresie także musiały ponieść dodatkowe koszty. 

Według ostatnich danych GUS w Polsce działało około 70 tys. placówek gastronomicznych stałych i sezonowych, 38,2 proc. stanowiły punkty gastronomiczne, 28,2 proc. – restauracje, 27,6 proc. bary. 
 

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Filip 31.05.2020

    Dlatego właśnie coraz częściej sprawdzam erifa zanim podejmę z kimś współpracę

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.