25.06.2013/23:27

Był Hit, jest Extra

Dawny Hit przy ul. Górczewskiej w Warszawie jest pierwszym stołecznym sklepem Tesco urządzonym w podwyższonym standardzie – w formacie Extra. Operator całkowicie przebudował hipermarket, powiększając działy odzieżowy, piekarniczy i zabawek. Przy sali sprzedaży powstało też duże bistro.

Tesco na warszawskim Bemowie działa od 2004 roku, kiedy to Brytyjczycy przejęli sieć Hit. Choć trudno w to uwierzyć, przez te wszystkie lata operator utrzymywał dawny układ hali sprzedaży. Wreszcie i na Górczewską zawitało nowe: sklep przeszedł, trwający pięć miesięcy, remont, podczas którego zmieniły się elementy zewnętrzne (wstawiono estetyczne okna, pojawiła się okładzina z modrzewia syberyjskiego na blaszanej elewacji, doszły elementy małej architektury, np. stojaki na rowery, wiaty i ławki). Również wewnątrz każdy metr powierzchni zmienił się nie do poznania. Modernizacja objęła niemal wszystkie z blisko 40 działów: produkty w liczbie 35 000 trafiły na nowe regały i do nowych mebli chłodniczych. Całkowicie przebudowano działy z pieczywem, serami i wędlinami. Kosztem kilku butików i dawnego stoiska z potrawami z grilla sala sprzedaży powiększyła się do 8000 mkw. Dodatkową przestrzeń zagospodarowano na działy odzieżowy i z zabawkami. Trudno za to znaleźć stoisko ze sprzętem RTV, jakże oblegane w dawnym Hicie. Teraz telewizory kupuje się przez Internet, więc tylko „zżerałyby” prąd.

Znakiem nowych czasów i dumą „nowego” Tesco Extra jest, liczące ponad 300 mkw., samoobsługowe bistro – największy tego typu lokal Tesco w Polsce, do którego klienci mogą wejść, nie opuszczając hali sprzedaży. W związku z przebudową zatrudniono około 40 nowych pracowników (obecnie pracuje tu ponad 200 osób, samych kasjerów jest 30, są też oczywiście kasy samoobsługowe).

Wszystko to kosztowało około 30 mln zł. Szczególnie dumny z finalnego efektu jest szef Tesco Polska, Ryszard Tomaszewski. Pochwalił się on dość kontrowersyjnym listem od klientki, która wprawdzie pieje z zachwytu nad nowym Tesco Extra, ale przy okazji wytyka, jak fatalnie zarządzanym sklepem była ta placówka przed przebudową.
Prezentacja Tesco w nowej odsłonie to dla prezesa Tomaszewskiego, jednego z pionierów nowoczesnego handlu w Polsce (Brytyjczycy rozpoczęli u nas działalność, budując park sklepów na bazie rozwijanej przez niego sieci Savia), to także pretekst do wspomnień, jak zmieniły się „hipery” przez dwie dekady. – Kiedy w 1998 roku otwieraliśmy we Wrocławiu pierwsze Tesco, mieliśmy tam 100 modułów na same płyty i kasety. Dziś w całym sklepie są zaledwie dwa moduły – wspomina Tomaszewski. Podkreśla, że jedne działy (np. RTV/AGD) „wypadają” z oferty, a zastępują je inne, np. część gastronomiczna czy z żywnością dla dzieci. – Chociaż dzieci nie rodzi się w Polsce zbyt wiele, rodzice oczekują szerokiej i kompletnej oferty – mówi prezes Tomaszewski. Podkreśla, że choć wielu ogłosiło koniec ery hipermarketów, format ten wcale nie jest skazany na wymarcie. Obronią się sklepy w dobrych lokalizacjach, z ofertą starannie opracowaną pod kątem potrzeb lokalnych klientów. – Za dziesięć lat ten sklep będzie zapewne wyglądał zupełnie inaczej, bo zmienią się oczekiwania kupujących – podkreśla szef Tesco Polska.

Tesco jest jednym z dwóch operatorów (obok Carrefoura), o których spekuluje się ostatnio, że noszą się z zamiarem opuszczenia Polski. – Nigdzie się nie wybieramy. Ale czuję, że Real nie jest ostatnią siecią, która stąd wychodzi. W ciągu roku, dwóch wycofa się kolejna. Mam swój typ, ale nie zdradzę kto to – mówi nam Ryszard Tomaszewski.
W podwyższonym standardzie działa obecnie 20 z 69 hipermarketów Tesco. Docelowo wszystkie zostaną przekształcone w format Extra. W tym roku brytyjski operator uruchomił 6 nowych sklepów, a liczba kolejnych otwarć zależy od różnych czynników, m.in. analiz i pozwoleń na budowę. Tomaszewski zapowiada, że duże sklepy firma będzie otwierać jedynie w dużych miastach, w których nie ma jeszcze swoich placówek. Sieć rozwija za to mocno sprzedaż przez Internet. Po Warszawie jeździ już kilkadziesiąt vanów dowożących zakupy, firma uruchomiła też punkty click & collect, w których Internauci mogą sami odebrać zamówione towary.

(ATE)


Wiadomości Handlowe, Nr 6-7 (126) Czerwiec - Lipiec 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.