19.05.2016/15:20

Carrefour Express – dużo pomysłów na małej powierzchni

Franczyzobiorcy sieci Carrefour firmy sami decydują o wysokości cen i rekrutują personel, ale nie mają wpływu na plan zagospodarowania sali sprzedaży oraz układ produktów na półce. Tak jest w sklepie Carrefour Express, który działa na pl. Bankowym w Warszawie. To placówka convenience w czystym wydaniu, jedna z 44 rozwijanych w tym formacie przez operatora.

Plac Bankowy to jeden z głównych punktów Warszawy – tu zbiegają się linie tramwajowe, autobusowe, jest stacja metra, a przede wszystkim mieści się główna siedziba prezydenta miasta. Vis a vis ratusza mieści się Carrefour Express. Placówka ruszyła w kwietniu 2015 roku, jest sklepem convenience na wzorowanym na konceptach, które sprawdziły się w wielkich miastach zachodniej Europy. Klienci to przechodnie, urzędnicy z ratusza, pracownicy biurowców, mieszkający w pobliżu emeryci. W sumie około tysiąc osób dziennie. Wokół nie ma żadnego większego sklepu, daleko stąd do Biedronki czy Lidla.

Na powierzchni 120 mkw. mieści się około 4000 artykułów – sporo jak na taki mały sklep. – Celujemy, by na każdą potrzebę klienta mieć choć jedną odpowiedź. Przykładowo, ketchup musi być i w wersji pikantnej, i łagodnej – mówi Kamil Kuczyński, manager regionalny sieci Carrefour Express, który wizytuje sklep średnio raz w tygodniu i na bieżąco doradza Damianowi Klepczarkowi, 23-letniemu kierownikowi placówki. – Koncept jest sztywny, więc wydawałoby się, że kierownik nie ma zbyt wiele obowiązków. Tak nie jest do końca, taka osoba musi stać na straży przestrzegania wyznaczonych przez sieć standardów, dbać o estetykę sali sprzedaży, motywować zespół – mówi Kuczyński. Na jednej zmianie pracują trzy osoby.

Pory dnia na półce

Bardzo dobrze schodzą tu napoje – i alkoholowe, i bezalkoholowe. Odpowiadają za 50 proc. sprzedaży. Wina wyeksponowane na drewnianym regale budują klimat sklepu delikatesowego, jest duży wybór piwa (także regionalnych) i mocnych trunków. Mimo tego wrażenia obfitości to nie to nie jest sklep monopolowy – na placu Bankowym już w wejściu mamy pewność, że kupimy tu i danie gotowe do podgrzania w mikrofali, i hot-doga do zjedzenia w biegu, i kawę z pączkiem, i podstawowe składniki na domowy obiad. W dobrze widocznym miejscu jest w dodatku dział z produktami dietetycznymi.

Poza owocami, warzywami i pieczywem wszystkie dostępne w sklepie produkty są paczkowane. – To podstawa tego konceptu, klient nie traci czasu na stanie w kolejce do stoiska z wędlinami czy serem, a ma duży wybór produktów paczkowanych – komentuje Kamil Kuczyński. Usytuowany przy wejściu dział z pieczywem, a obok niego warzywa i owoce sygnalizują bogatą ofertę artykułów świeżych (odpowiadają one za około 20 proc. obrotów tego Carrefoura). Produkty na regałach ułożono strefami: śniadaniową, lunchową, przekąskową itp. W wejściu klientów wita rozbudowany dział „food to go”, czyli jedzenia na wynos (zupy w kubkach, dania do podgrzania, kanapki, sałatki), za nimi jest pieczywo z piecem do odpieku, tuż za za nimi wyłożono warzywa i owoce. – Wcześniej dział warzywny był zorganizowany w głębi sklepu, ale zorientowaliśmy się, że klienci w pierwszej kolejności poszukują właśnie warzyw i owoców, więc je przenieśliśmy na początek – wyjaśnia manager regionalny. Nie wyklucza kolejnych roszad – koncept jest cały czas dokładnie analizowany. Sklepów w tym formacie działa 44, planowane są kolejne otwarcia w dużych miastach.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.