14.05.2020/15:45

Centra handlowe nadal puste. Nawet po pandemii czekają je spore zmiany

Po dwóch tygodniach od otwarcia centra handlowe w większości wciąż świecą pustkami. Nadal zamknięte są kina, duża część punktów usługowych, a restauracje sprzedają posiłki tylko na wynos. Od poniedziałku rząd zapowiada wprawdzie otwarcie salonów fryzjerskich i kosmetycznych oraz lokali gastronomicznych, ale będzie to możliwe na specjalnych zasadach i przy zachowaniu podwyższonego reżimu sanitarnego. Eksperci Bain & Company przewidują, że obostrzenia związane z wymogami bezpieczeństwa, zmiana preferencji klientów oraz obawa przed kolejnymi falami pandemii negatywnie odbiją się na działalności centrów handlowych zarówno w krótkim, jak i długim horyzoncie czasowym. 

– Kryzys spowodowany przez COVID-19 i restrykcje z nim związane znacznie zakłóciły działalność centrów handlowych, które w obecnej formie stają się mniej atrakcyjne dla kupujących – komentuje Patryk Rudnicki, menedżer w Bain & Company. – Wchodząc do galerii handlowej, musimy liczyć się z ograniczeniami związanymi z zapewnieniem bezpieczeństwa klientom i pracownikom. Obowiązkowe maseczki, rękawiczki, dezynfekcja rąk, czy limity osób wewnątrz sklepów oraz w przestrzeni wspólnej, wiążące się z potencjalnie długim oczekiwaniem w kolejkach, obniżają komfort wizyty. Nie bez znaczenia są również utrzymujące się obawy zdrowotne.

Odpowiadając na potrzeby klientów i zaostrzone regulacje, centra handlowe muszą zapewnić możliwie najwyższe standardy sanitarne. Na rynku dostępne są już aplikacje informujące o zagęszczeniu klientów w sklepach i długościach kolejek w czasie rzeczywistym. Coraz częściej w sklepach pojawiają się kamery termowizyjne, a punkty do dezynfekcji rąk stają się nowym standardem. Mimo to, zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Kantar na zlecenie Związku Polskich Pracodawców Handlu i Usług, 8 na 9 badanych osób nie odwiedziło w pierwszym tygodniu otwarcia żadnej galerii handlowej. Ponad dwie trzecie badanych ma obawy i zastrzeżenia. Prawie połowa osób boi się zakażenia koronawirusem, a jedną trzecią klientów zniechęcają wymogi sanitarne.

Utrzymujące się restrykcje i zwiększona wrażliwość na długofalowe ograniczenia dotyczą także części gastronomicznej i rozrywkowej. – Zgodnie z raportami branżowymi, przestrzeń zajmowana przez gastronomię może obejmować ponad 20% całkowitej powierzchni centrum handlowego. Ograniczony do tej pory dostęp do food-courtów, brak możliwości skorzystania z ofert restauracji na miejscu, zamknięte kina i miejsca rozrywki dla dzieci, to kolejne elementy w znacznym stopniu obniżające atrakcyjność wizyty w centrach handlowych – dodaje Patryk Rudnicki. Trzeci etap odmrażania gospodarki ma umożliwić korzystanie na miejscu z oferty lokali gastronomicznych i wizyty w wybranych punktach usługowych, ale rząd zapowiada wprowadzenie specjalnych zasad i utrzymanie podwyższonego reżimu sanitarnego. – Czas spędzany przez klientów w centrach handlowych skraca się także dlatego, że odwiedzający przychodzą z zamiarem szybkiego i sprawnego kupienia konkretnych produktów i marek, unikając czasochłonnego porównywania ofert. Coraz częściej zakupy poprzedzają „researchem” w kanale online. Oczekujemy, że trend ten będzie wzmacniał najbardziej rozpoznawalnych graczy – dodaje Patryk Rudnicki.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Kastox 19.05.2020

    To było do przewidzenia. Rozumiem w pełni tych najemców co chcą negocjować warunki czynszu w centrach.

  • patryk 15.05.2020

    Empik i LPP dobrze zrobiły nie otwierając wszystkich salonów w galeriach. Wiedziały co się kroi.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.