15.07.2020/08:56

Centra handlowe odżywają, ale nowa powierzchnia powstaje wolniej

Pierwsze tygodnie nowej normalności po odmrożeniu handlu z jednej strony zaskoczyły wyższą niż prognozowano odwiedzalnością, ale z drugiej potwierdziły wzbierającą falę renegocjacji umów - wynika z najnowszego raportu BNP Paribas Real Estate Poland podsumowującego drugi kwartał na rynku handlowym.

Eksperci podkreślają, że po tygodniach izolacji ciężko było sobie wyobrazić szturm na galerie handlowe zaraz po zdjęciu obostrzeń. Jednak zarówno średnia odwiedzalność jak i średnie obroty, które do PRCH raportowali właściciele obiektów, z tygodnia na tydzień rosły.

- Z jednej strony obecny rok można w zasadzie uznać za stracony pod względem dochodów i rozwoju sieci, z drugiej jednak obecne problemy wymuszają poszukiwanie niestandardowych rozwiązań, które mogą być ożywcze dla całej branży i przynieść wiele rozwiązań lepiej dopasowanych do oczekiwań współczesnych klientów, zwłaszcza tych reprezentujących najmłodsze pokolenia – mówi Patrycja Dzikowska z działu Badań i Analiz Rynkowych, BNP Paribas Real Estate Poland.

Według danych monitorowanych w cyklu tygodniowym przez PRCH, w pierwszym tygodniu po restarcie średnia odwiedzalność obiektów handlowych sięgnęła 68 proc. ubiegłorocznych wyników w pierwszy poniedziałek po odmrożeniu. Po dwóch miesiącach, pomimo wielu restrykcji i obowiązku zakupów z zakrytymi ustami i nosem oraz w rękawiczkach, odwiedzalność wzrosła średnio do 77-81 proc. zależnie od dnia tygodnia w stosunku do analogicznego okresu 2019 roku. Z dostępnych danych wynika, że lepiej radziły sobie obiekty małe i średniej wielkości, a więc raczej te reprezentujące tzw. format „zakupów w sąsiedztwie”. Obiektom o rozbudowanej ofercie rozrywkowej i gastronomicznej, która działa w bardzo ostrym rygorze sanitarnym, trudniej jest odzyskać wcześniejszych klientów. Najlepiej radziły sobie obiekty zlokalizowane na południowo-zachodniej ścianie kraju, a najsłabiej te, którym najbliżej do wschodniej granicy kraju. W przeszłości były one chętnie odwiedzane przez klientów zza zamkniętych obecnie granic z Ukrainą, Białorusią, Litwą czy Rosją.

Podaż zwiększa się powoli

W drugim kwartale 2020 roku podaż nowej powierzchni wyniosła zaledwie ok. 92 tys. mkw., co zdecydowanie odbiegało od średniej notowanej w tym czasie w ostatnich latach. Autorzy raportu zwracają uwagę, że najwięcej nowej powierzchni (niemal 50 proc.), przypadło na główne aglomeracje, a nieco mniej (ok. 30 proc.) dostarczono w segmencie miast o liczbie mieszkańców poniżej 50 tys.

Przedstawiciele BNP Paribas Real Estate Poland przewidują, że do końca roku można spodziewać się dodatkowych 250 tys. m kw. powierzchni, o ile tempo i ciągłość prac deweloperów zostaną zachowane. Na koniec czerwca na etapie budowy było w sumie ponad 480 tys. m kw. Pomimo rosnącego zainteresowania inwestorów parkami handlowymi, to centra handlowe nadal są formatem dominującym na rynku pod względem wielkości powierzchni i stanowią 61 proc. łącznego wolumenu obecnie powstającej powierzchni. Wśród projektów w trakcie realizacji przodują małe i średniej wielkości centra i parki handlowe. Tylko 5 spośród obecnie budowanych obiektów ma mieć więcej niż 20 tys. m kw. powierzchni najmu.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.