16.05.2014/14:25

Ciastka i przekąski dla dzieci

Jeśli opakowanie nie jest dość atrakcyjne z punktu widzenia małego konsumenta, przy kolegach nie wyjmie on swojej przekąski z plecaka. Ale nie wystarczy, że produkt fajnie wygląda: dzieci to coraz częściej surowi recenzenci smaku i jakości.

Dzieci podpatrują dorosłych. Te starsze, gdy widzą, że matka studiuje etykietę, zanim wrzuci produkt do koszyka, zrobią to samo. Jeśli w domu wspomina się o sztucznych dodatkach do żywności, przeczytają skład, skrupulatnie rozliczając producenta ze wszystkich „E”. Innymi słowy, współczesne dzieci mają coraz większą świadomość tego, co jedzą. I coraz większą władzę nad wyborami konsumenckimi opiekunów. Bywa, że dorośli kupują pod dyktando młodzieży, na zasadzie: „ta marka jest fajna, ta nie...”.

„Otwórz­‑zamknij” do plecaka

– Dzieci mają coraz większy wpływ na decyzje rodziców – przyznaje Marta Szulc z firmy Tago. – Patrzą i na markę, i na jakość. Produkt ma fajnie wyglądać, żeby można było zabłysnąć przed kolegami – opowiada. Produkowane przez firmę od niespełna roku Tagerki, Oletki i Łatki wyróżniają się kolorowymi opakowaniami utrzymanymi w żółtej kolorystyce. A dzieci zwracają uwagę na kolory, zapamiętują słodycze w wyróżniających się paczuszkach. Są również w stanie docenić fakt, że skierowane do nich ciastka Tago znajdują się w nowoczesnych opakowaniach typu „otwórz­‑zamknij”, dzięki czemu można włożyć je do plecaka bez obawy, że zawartość się wysypie.
– Tehnologia się rozwija. Dzięki temu możemy dziś stosować ładniejsze opakowania, z większą ilością kolorów, co podnosi ich atrakcyjność w oczach dzieci. Przyciągające wzrok opakowanie to na rynku ciastek podstawa. Oczywiście pod warunkiem, że wyrób jest smaczny – mówi Andrzej Lewandowski, współwłaściciel Celpolu, który w ofercie skierowanej do dzieci oferuje: Kocurki, Pajacyki, Mikusie, Krówki oraz najnowsze Misiaczki.

Maciej Wiecki reprezentujący Chipitę Poland (m.in. marka Chipicao) potwierdza starą prawdę: konsumenci, zwłaszcza ci najmłodsi, cały czas są głodni nowości, innowacji, chcą, by produkt był wygodny i wpisywał się w styl ich życia. – Tylko udana kombinacja tych elementów daje szansę na odniesienie sukcesu i pozyskania uwagi odbiorców – uważa Maciej Wiecki. Mile widziane są postaci z popularnych kreskówek na etykietach – dlatego najnowszej promocji rogalika Chipicao z nadzieniem kakaowym towarzyszy pies­‑detektyw z kreskówki, czyli Scooby­‑Doo. To postać znana już kilku pokoleniom Polaków.

Chipita uważa segment przekąsek dla dzieci za perspektywiczny. – Niedawno wprowadziliśmy gamę produktów pod marką Fineti. To smaczne, słodkie przekąski z dołączoną zabawką. Obecnie linia obejmuje dwa warianty – Fineti Dips, czyli paluszki chlebowe do zanurzania w kremie orzechowo­‑kakaowym oraz Fineti Wafer Sticks, waflowe paluszki z nadzieniem orzechowym – opowiada Maciej Wiecki. Zapewnia, że podobnie jak inne marki z portfela firmy (a w jego skład wchodzi m.in. znany brand 7Days), nowości są wspierane marketingowo.

Smak, skład, forma

Do promowanych produktów skierowanych do dzieci, należą Petitki Lubisie produkowane przez Mondelez Polska, często wykładane przez handlowców w strefie kasy. Jak podkreśla Agnieszka Kępińska­‑Sadowska z firmy, Lubisie to ciastka, które cieszą się pozytywną opinią Instytutu Matki i Dziecka. Przyznaje, że w przypadku produktów adresowanych do rodziców kluczowe pozostają smak i atrakcyjna forma, ale przede wszystkim odpowiedni skład. Lubisie wypiekane są z naturalnych składników, nie zawierają konserwantów oraz sztucznych barwników. – Dzięki temu mogą stanowić składnik zbilansowanej diety dzieci powyżej trzeciego roku życia – zapewnia Agnieszka Kępińska­‑Sadowska. Na tę markę składa się kilka referencji (Lubisie czekoladowe mleczne, jogurtowo­‑bananowe, z musem jabłkowym). Nowością jest wariant o smaku owoców leśnych.

Agnieszka Prusaczyk z Bahlsen Polska zauważa, że oferta produktów skierowanych do dzieci rośnie z roku na rok. Opakowania są coraz bardziej efektowne, wyposażone w funkcję „otwórz­‑zamknij“. Do produktów często dołączane są gadżety, także takie, które układają się w kolekcje. Zdaniem przedstawicielki Bahlsen Polska rodzice kierują się składem wyrobów, zanim podejmą decyzję o zakupie, zwracają uwagę na środki konserwujące czy sztuczne barwniki. – Odpowiedzią na ten trend jest linia produktów Krakuski, skierowana do najmłodszych. Należą do nich Fasolki, Robaczki i Herbatniki Szkolne – mówi Agnieszka Prusaczyk.



(ATE/HUW)

Wiadomości Handlowe, Nr 5 (135), Maj 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.