19.09.2013/13:43

Ciastka i wafle familijne - nowości we wrześniu

Mimo kryzysu, klienci nie tylko nie zmniejszyli konsumpcji słodyczy, ale w niektórych przypadkach, np. ciastek, wyraźnie ją zwiększyli. Producenci wafli familijnych mają trudniej, bo na półkach coraz bardziej rozpychają się produkty marek własnych. Jedni i drudzy liczą na poprawę wyników dzięki nowościom oraz innowacjom.

Rynek ciastek składa się z kilku segmentów – m.in. biszkoptów, markiz, ciastek suchych, francuskich, herbatników, tzw. jaffa cakes, pierników oraz ciastek funkcjonalnych, które są jednymi z najszybciej rosnących. – Reagując na coraz większe zapotrzebowanie rynku na wyroby funkcjonalne, wprowadziliśmy do sprzedaży dwa nowe produkty marki belVita – mówi Agnieszka Kępińska­‑Sadowska, rzecznik Mondelez Polska. Ciasteczka belVita Pyszne Nadzienie kakaowe z jogurtem naturalnym są przygotowane z jogurtu naturalnego i zawierają żywe kultury bakterii. Natomiast belVita Owoce Leśne to kruche, zbożowe ciastka z jagodą i z jeżyną. Ta kompozycja smakowa w trakcie testów konsumenckich cieszyła się największą popularnością. Mondelez Polska jest liderem rynku ciastek markowych z wartościowym udziałem na poziomie 18,3 proc. (źródło: Mondelez Polska za Nielsenem, Panel Handlu Detalicznego, cała Polska, czerwiec 2013). Portfolio firmy obejmuje m.in. marki: Oreo, Petitki, Lubisie, Delicje Szampańskie, San oraz Łakotki.

Fasolki i Robaczki do szkoły

– Mimo stagnacji gospodarczej, konsumenci nie ograniczają wydatków na ciastka. Wręcz przeciwnie, rok do roku wydają na nie zdecydowanie więcej, a kategoria ta staje się coraz ważniejsza dla handlu – zauważa, powołujący się na dane Nielsena, Jakub Ogiński, senior brand manager w Bahlsen Polska. Z danych firmy, do której należą takie marki, jak HIT, Krakuski oraz Leibniz, wynika, że Polacy przeznaczają na paczkowane ciastka i wafle ponad 1,8 mld zł rocznie. – Kategoria stabilnie zmierza do przekroczenia bariery 2 mld zł, co powinno nastąpić w ciągu dwóch lat. Wolumen sprzedaży rośnie w tempie 3 proc., podczas gdy jej wartość zwiększa się aż o 8,8 proc. – dodaje Ogiński. Ważnymi indeksami na każdej półce z ciastkami są najlepiej rotujące warianty produktów Bahlsen Polska – HIT 250 g, Krakuski Serduszka oraz herbatniki Petit Beurre. – Zgodnie ze strategią wprowadzamy na rynek kilka innowacji w roku. To pomaga nie tylko umocnić pozycję firmy, ale kształtuje też cały rynek – uważa Scott Brankin, country manager w Bahlsen Polska. Tegorocznym hitem sprzedażowym Bahlsena okazały się, wprowadzone na wiosnę pod marką Krakuski, produkty skierowane do dzieci – Fasolki i Robaczki. Jak zapewniają przedstawiciele firmy, powrót do szkoły będzie okresem wyraźnego wzrostu rotacji obu nowości.
O dzieciach pamięta również firma Tago, która zaproponowała niedawno linię Tago Kids. W jej skład wchodzą mleczne wafelki Tagerki, kakaowe herbatniki Oletki oraz Łatki – herbatniki z kremem orzechowym w białej i mlecznej czekoladzie.

– Coraz większą popularnością cieszą się słodycze z dodatkiem karmelu. Właśnie dlatego pojawiły się w naszym portfolio HIT Choco Sticks Karmel. Są one rozszerzeniem linii, która zadebiutowała w zeszłym roku. W sierpniu wprowadziliśmy na rynek kolejny produkt z karmelem, tym razem pod marką Krakuski – Paluszki Karmelio – kończy Scott Brankin.

Lider nagradza lojalność

Sezonowością nie rządzi się kategoria wafli rodzinnych, dla której powrót dzieci do szkoły nie ma większego znaczenia. Jak tłumaczy Krzysztof Milan, category brand manager w Jutrzence Colian, wafle to produkty o stałym zapotrzebowaniu podczas wspólnych, rodzinnych spotkań. Mimo to przez ostatnie dwa lata dynamika sprzedaży wafli familijnych, w opakowaniach powyżej 60 g, nieco wyhamowała i w ujęciu wartościowym spadła z 10,3 do 4,4 proc. (źródło: Jutrzenka Colian za Nielsenem, Panel Handlu Detalicznego, cała Polska, 2011­‑2013). Wynika to w dużej części z ekspansji marek własnych, które stanowią już ponad jedną trzecią tego segmentu. Ich rosnące znaczenie to powód do zmartwienia głównie dla mniejszych graczy. Zagrożenia nie czuje wieloletni lider kategorii Jutrzenka Colian. – Przy wyborze wafli rodzinnych konsumenci kierują się przede wszystkim przekonaniem, że dobrze wydali pieniądze i, potwierdzonymi wysoką jakością, walorami smakowymi. Konsekwentnie inwestujemy w naszą markę Familijne i zapewniamy jej silne wsparcie i rozszerzamy o nowe, innowacyjne produkty. Lojalność konsumentów nagradzamy w licznych akcjach promocyjnych, konkursach oraz loteriach sprzedażowych – wylicza Krzysztof Milan.

Powtórzą sukces impulsów?

W tym roku Jutrzenka wprowadziła do oferty Familijne wafle Gofrowe z musem w dwóch najpopularniejszych wariantach – czekoladowym i waniliowym. Ostatnia nowość firmy, Familijne wafelki Mleczne, to cienkie, wąskie wafelki z mlecznym kremem. Produkt skierowany jest do dzieci, ze względu na dodatkową korzyść w postaci porcji mleka zawartej w nadzieniu. W okresie powakacyjnym Jutrzenka będzie wspierać rotację poprzez promocje konsumenckie w wybranych sieciach, bo kanał nowoczesny wartościowo odpowiada za około 60 proc. sprzedaży. – Ponadto od maja trwa kampania reklamowa pod hasłem „Familijne. Wesoła z nas paczka”. Jej celem jest zmiana postrzegania marki na bardziej nowoczesną. Działania obejmują telewizję, radio, prasę oraz Internet – dodaje przedstawiciel Jutrzenki Colian.
Producenci przekonują, że mimo spowolnienia, kategoria wafli rodzinnych jest perspektywiczna. Ostatnio zainteresowała się nią I.D.C. Polonia, która odniosła duży sukces z impulsowymi Góralkami. W kategorii familijnej firma oferuje wafelki Andante w kilku wariantach – mleczne, mocno czekoladowe Andante Extra Choco oraz Andante Orzechowe. Na październik zaplanowana jest kampania reklamowa w ogólnopolskich i tematycznych kanałach telewizyjnych, akcentująca rodzinny wizerunek marki.

Czekolada mleczna popularniejsza niż deserowa

Inną koncepcję rozwoju ma firma Tago, która stawia na produkty wysokiej jakości, skierowane do świadomych konsumentów. – Coraz więcej osób zaczyna czytać etykiety, zanim dokona zakupu, i może zauważyć różnicę między produktem w czekoladzie i w polewie, między produktem z kilkudziesięcioprocentową zawartością masła a produktem, w którym choć w nazwie ma słowo „maślany”, masło stanowi poniżej 1 proc. Da się tam też wyczytać ważny dla zdrowia składnik wyrobu, jakim jest rodzaj tłuszczu używanego do produkcji – czy tłuszcz jest tzw. beztransowy czy utwardzony transowy, określany w Wielkiej Brytanii jako „tłuszcz zabójca” – mówi Artur Kowalczyk, dyrektor handlowy Tago. Jak zapewnia, jego firma używa do produkcji prawdziwej czekolady oraz tłuszczów beztransowych.

Firma jest liderem segmentu ciasteczek francuskich, oferując m.in. francuskie precle. Nowość z tego segmentu – Wiktorki – sprzedaje się szczególnie dobrze w kanale tradycyjnym. Klientów do zakupu wyrobów Tago mają przekonać także opakowania typu otwórz­‑zamknij, dzięki któremu klient może łatwiej otworzyć opakowanie, a po ponownym zamknięciu produkty dłużej pozostają świeże i kruche. Takie opakowanie posiadają m.in. nowość – Tagersy – wafelki z wysokiej jakości holenderskim kakao i dużą (47 proc.) zawartością czekolady oraz miniroladki. – Generalnie, młodszemu pokoleniu Polaków smakuje bardziej czekolada mleczna niż deserowa. Jeśli chodzi o konkretne rodzaje słodyczy, to patrząc na sprzedaż Tago, mogę powiedzieć, że szczególnie popularne są wafle, ciastka francuskie, biszkopty z galaretką, pierniki oraz rurki – mówi Kowalczyk. Wkrótce firma wprowadzi do sprzedaży linię pierników w opakowaniach z odświeżoną szatą graficzną.

Sebastian Szczepaniak

Wiadomości Handlowe, Nr 9 (128) Wrzesień 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.