15.09.2017/10:47

CPN – kultowa marka, ale bez wielkich szans na powrót

Ostatnio sporo się mówiło o pomyśle Orlenu, by przywrócić kultową kiedyś markę stacji paliw CPN (Centrala Produktów Naftowych). Sprawa okazała się do pewnego stopnia kaczką dziennikarską – koncern sprawdzał kilka lokalizacji, w tym na warszawskiej Pradze, ale żadne decyzje nie zapadły. Tymczasem temat sprowokował portal wirtualnemedia.pl do rozważenia sensu przywracania „PRL-owskich” marek, które mają sporą rozpoznawalność, ale niekoniecznie musi się to dzisiaj przełożyć na rynkowy sukces.

Portal wirtualnemedia.pl poprosił ekspertów od strategii marketingowych o ocenę szans reaktywacji marki CPN. Spostrzeżenia fachowców można w jakimś stopniu uogólnić, stawiając pytanie, jakie generalnie są szanse reintrodukcji starych brandów, niegdyś kultowych i do dziś często rozpoznawalnych, ale nie zawsze przystających do realiów współczesnego rynku. Przytoczmy kilka przykładowych opinii.

Bartosz Gostkowski, strategy director w Opus B jest zdania, że wysoka rozpoznawalność marki CPN wciąż może być atutem, ponieważ jest wspominana dobrze i z sentymentem. Jednak ożywianie CPN nie może polegać na odkurzaniu starego konceptu, który ma profil wizerunkowy podobny podobny do właścicielskiego Orlenu. Sam sentyment może ponadto nie wystarczyć, by skłonić klientów do zakupów. Należałoby znaleźć dobrą niszę dla marki CPN w ramach architektury Orlenu, a następnie odpowiednio spozycjonować CPN i zbudować odpowiednią narrację, aby przekonać klientów do zakupów.

Z kolei Krystian Dudek, prezes agencji Social Media London Style uważa pomysł reaktywacji CPN za genialny. Przypomina, że kiedyś określenie „CPN” było praktycznie synonimem stacji benzynowej, a rozpoznawalność marki sięgała praktycznie 100 proc. Zwraca też uwagę na panującą modę na oldscholl czy vintage.

Jacek Karolak, strategy director z agencji 180heartbeats + Jung v. Matt jest pomysłem zdziwiony. Uważa, że skoro PKN Orlen ma obecnie dwa typy stacji pod dwiema markami, ale jedna z nich – Bliska – przechodzi „powrotny” rebranding na Orlen, to pomysł na trzecią markę jest niezrozumiały, skoro dwie to za dużo. Jest też zdania, że budowanie na sentymencie może być ryzykowne, ponieważ w branży bardziej liczy się nowoczesność i wysoka jakość usług i paliw, a nie „klimat jak z dzieciństwa”.

Opinie kolejnych ekspertów czytaj na wirtualnemedia.pl

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.