17.05.2014/12:49

Cukry żelujące: moda na domowe konfitury

To, ile produktów żelujących sprzeda się w trakcie sezonu na domowe przetwory, w dużej mierze zależy od urodzaju i idących za tym cen owoców. Nie tylko truskawek, ale i wiśni, śliwek, moreli.

Znaczenie produktów żelujących – specjalnych rodzajów cukru, fiksów, żelatyny itp. – rośnie z roku na rok, co eksperci łączą z modą na gotowanie. Z całym szacunkiem dla producentów przetworów owocowych, konfitur czy dżemu ze sklepu nie da się porównać z wiktuałem domowej roboty. Dla ambitnego kucharza­‑amatora już sam proces „wekowania” jest czymś niezmiernie ekscytującym. Szczególnie w erze blogowania, kiedy efekt kuchennych zmagań możemy z miejsca zaprezentować nie tylko przyjaciołom, ale praktycznie całemu światu. Odrębna sprawa to uznanie – węższego już kręgu osób – dla walorów smakowych naszego „dzieła”.

Pewno także z uwagi na tę całą emocjonalną otoczkę, która towarzyszy paraniu się domowymi przetworami, w ub.r. w Polsce sprzedano ponad 5,5 mln opakowań produktów żelujących – o 2,5 mln więcej niż trzy lata wcześniej. Od lutego 2013 do stycznia 2014 roku kategoria urosła o 16 proc. pod względem wartości i 14 proc. w ujęciu wolumenowym, porównując z analogicznym okresem roku poprzedniego.

Nie ma lata bez wekowania

Producenci cukru przyznają, że w tym wypadku trudno pokonać sezonowość. Czas przyrządzana domowych przetworów przypada na lato i wczesną jesień – i trudno byłoby tu cokolwiek zmieniać (choć, w kontekście szerokiej dostępności owoców egzotycznych, niektóre firmy zachęcają konsumentów do wekowania przez cały rok). Dlatego wiodące marki: Diamant, Cukier Królewski, Delecta, Dr Oetker, Sweet Family starają się przypominać o sobie konsumentom właśnie latem. – Sprzedaż produktów żelujących jest uzależniona w dużej mierze od zbiorów, urodzajów oraz aktualnych cen owoców. Gdy jest ich na rynku mniej i są droższe, konsumenci mniej chętnie kupują większe ilości surowca z przeznaczeniem na przetwory, za czym oczywiście idzie spadek sprzedaży naszych produktów – przyznaje Paulina Włodarska­‑Grodzińska, dyrektor marketingu w firmie FoodCare, właściciela marki Gellwe i producenta Konfitureksu, fiksu do żelowania. Włodarska­‑Grodzińska zaznacza, że Konfiturex nie jest kluczową pozycją w portfolio marki – bardziej chodzi o ukłon w stronę kulinarnych tradycji Polaków. Podobne produkty oferuje kilka innych firm, np. Żel Fix to pozycja z portfela firmy Dr Oetker.

Rozbudowane portfolio cukrów żelujących ma właściciel marki Diamant, czyli Pfeifer & Langen Marketing. Na linię składa się pięć pozycji, począwszy od Cukru żelującego Diamant 1:1, Cukru żelującego 2:1, Cukru żelującego 3:1, Trzcinowego cukru żelującego oraz fiksu Konfitur­‑Fix. Na stronie internetowej www.diamant.pl, obok opisu każdego z tych wariantów, znajdują się przepisy.

Nie wszyscy wiodący producenci oferują cukry żelujące czy fiksy do owocowych przetworów. Nie ma ich np. firma Südzucker Polska, właściciel marki Cukier Królewski. – Od lat rekomendujemy tradycyjny cukier biały, który nadaje się nie tylko do słodzenia czy wypieków, ale i właśnie do przyrządzania przetworów. Dzięki drobnym kryształkom łatwo się rozpuszcza. Nasze mamy i babcie używały go także dlatego, że jest naturalnym środkiem konserwującym – w odpowiednim stężeniu zapobiega rozwojowi bakterii – podkreśla Teresa Mroczek­‑Krupa, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w Südzucker Polska.

Nie tylko truskawka

Nie jest prawdą, że sezon na produkty żelujące przypada wyłącznie na czas zbiorów truskawek, czyli na czerwiec i początek lipca. Z obserwacji producentów wynika, że polskie konsumentki (przetwory to głównie domena kobiet) chętnie przetwarzają inne owoce: wiśnie, śliwki morele, czerwone czy czarne porzeczki, których zbiory przypadają na wczesną jesień. Nie ma przeszkód, by robić konfitury na bazie dostępnych przez cały rok kiwi, cytrusów, nawet melonów czy płatków róży. Internet jest pełen takich przepisów.

Wzmacniając przed sezonem półkę z produktami do domowych przetworów, pamiętajmy, że kupują je głównie kobiety. Cukier czy fiks żelujący nie powinny zatem znajdować się w trudno dostępnych miejscach (np. na najwyższych półkach) czy w opakowaniach zbiorczych. Większość klientek zniechęci się na widok grubej folii, którą miałyby rozedrzeć własnymi paznokciami, i pójdzie na zakupy do innego sklepu.

Paulina Włodarska­‑Grodzińska radzi, by prace nad przebudową półki rozpocząć na miesiąc przed sezonem, czyli już w maju. Warto osobno ustawić zwykłe cukry, cukry żelujące i fiksy. W większych placówkach warto wykorzystać standy czy kosze wrzutowe, które przyciągają uwagę kupujących i uatrakcyjniają ekspozycję. 

(ATE)

Wiadomości Handlowe, Nr 5 (135) Maj 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.