22.04.2020/17:01

Część zakupów, obecnie odkładanych, zostanie zaniechana całkowicie 

Na skutek koronawirusa konsumpcja może spaść od około 1 proc. do 8 proc. Z raportu PMR wynika, że zamknięte sklepy, strach, rosnące bezrobocie i brak jasnych perspektyw powrotu gospodarki do normalności wpłynęły na zmianę przyzwyczajeń konsumentów.

Firma PMR przeprowadziła w kwietniu 2020 r. badanie na reprezentatywnej próbie 1,3 tys. konsumentów. Badani odpowiedzieli m.in. na pytania dotyczące zmiany zwyczajów zakupowych w obliczu epidemii COVID-19 oraz plany na najbliższe miesiące.

Prawie połowa przebadanych konsumentów kupowała w ciągu ostatnich trzech tygodni więcej na zapas niż zwykle, ale prawie drugie tyle kupuje na zapas tyle samo co wcześniej. Najistotniejszym powodem, dla którego pojawiają się zwiększone zakupy na zapas jest chęć ograniczenia wyjść i wizyt w sklepach do minimum.
Deklaracje dotyczące zwiększenia zakupów na zapas osiągają podobną powszechność jak w przypadku częstszych zakupów na zapas spowodowanych wprowadzeniem prawie pełnego zakazu handlu w niedzielę, choć różnią się kupowanymi produktami – ocenia PMR.

Czarne chmury wiszą nad sprzedawcami produktów niespożywczych, ponieważ tego typu zakupy ograniczone są do minimum. W ostatnich tygodniach trwania epidemii w kraju, poza kategorią kosmetyków, większość zakupów produktów niespożywczych takich jak odzież, obuwie, artykuły wykończeniowe, meble czy RTV/AGD i elektronika jest przez klientów ograniczana, odkładana w czasie lub badani rezygnują w ogóle z takich zakupów.

– Interesujące jest to, że częściej w zakupach internetowych tego typu produktów wybieramy dostawę do paczkomatu. Z drugiej strony patrząc na cały rynek, 2020 rok na pewno przyniesie znaczną korektę, nawet większą niż dla całej konsumpcji. Dodatkowo część zakupów obecnie odkładanych w czasie zostanie zaniechana całkowicie – przewiduje PMR.

Firma przygotowała trzy scenariusze tego, jak będzie kształtował się wskaźnik konsumpcji. W pierwszym scenariuszu PMR zakłada lockdown około 2-miesięczny z szybkim etapem otwierania gospodarki, drugi scenariusz to lockdown około 2-miesięczny ale z wolnym etapem otwierania gospodarki, a trzeci wariant przewiduje powrót epidemii oraz przynajmniej części restrykcji na jesieni.

We wszystkich tych scenariuszach konsumpcja odnotuje spadek rok do roku, a dynamika dla 2020 r. według naszych prognoz będzie sięgać od około -1 proc. do -8 proc. Co więcej, można się także spodziewać dodatkowych znacząco negatywnych informacji, ponieważ w związku z prognozowaną suszą w najbliższych miesiącach należy się także spodziewać wzrostu cen produktów żywnościowych, czyli pogłębienia obecnych spadków – informuje firma badawcza.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.