06.01.2021/14:17

Detaliści i nowe technologie, czyli słowo o sprzedaży alkoholu i cyfrowym dowodzie osobistym

Młodo wyglądający klient przychodzi do sklepu i chce kupić alkohol. Detalista prosi o pokazanie dowodu, a klient uruchamia aplikację mObywatel i pokazuje swoje dane w wersji cyfrowej. Czy detalista ma obowiązek sprzedać towar czy może odmówić?

Publiczna aplikacja mObywatel to uruchomione w 2017 roku narzędzie, rodzaj cyfrowego portfela, w którym można przechowywać niektóre dokumenty. Obecnie oferuje ona takie usługi jak mTożsamość (informacje z dowodu osobistego) mPrawo jazdy, mPojazd (dowód rejestracyjny i karta pojazdu) czy eRecepta. Kierowcy mogą za jej pośrednictwem sprawdzić również liczbę aktualnych punktów karnych.

Popularność tego rozwiązania rośnie. W sierpniu 2019 roku korzystało z niej 340 tys. osób. Jak przekazała nam Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, która przejęła obowiązki zlikwidowanego Ministerstwa Cyfryzacji, na początku 2020 roku liczba ta wyniosła 892 335 użytkowników, a 2 grudnia zeszłego roku już 1 709 686.

Przychodzi klient z aplikacją

Rozwój tego narzędzia (jego ostatnia aktualizacja miała miejsce 5 grudnia) powoduje, że zderzają się z nim kolejne grupy osób, które wcześniej nie miały z nim styczności. Jedną z nich są sklepowi kasjerzy. Co w sytuacji, gdy poproszony o okazanie dowodu młody klient kupujący alkohol, wyjmie telefon, odpali aplikację i pokaże swoje dane właśnie w taki sposób?

– Aby odpowiedzieć na to pytanie należy w pierwszej kolejności sięgnąć do art. 15 pkt 2 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Zgodnie z przytoczonym przepisem, w przypadku wątpliwości co do pełnoletności nabywcy, sprzedający lub podający napoje alkoholowe uprawniony jest do żądania okazania dokumentu stwierdzającego wiek nabywcy. Przywołana zatem ustawa do zweryfikowania wieku kupującego nie wymaga dowodu stwierdzającego tożsamość danej osoby – jak np. dowód osobisty czy też paszport, ale właśnie jedynie dokumentu, który potwierdza wiek tejże osoby – komentuje mecenas Adam Ziębicki z kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Aplikacja mObywatel w przypadku usługi mTożsamość korzysta z aktualnych danych tożsamości, które znajdują się w rejestrach państwowych. Obejmują one dane z dowodu osobistego, m.in. imię, nazwisko, datę urodzenia, PESEL czy numer dowodu. To powoduje, że za pośrednictwem aplikacji można potwierdzić zarówno swój wiek, jak i tożsamość.

– W konsekwencji należy uznać, że za pomocą aplikacji mObywatel  i usługi mTożsamość można potwierdzić swój wiek i sprzedawca powinien respektować taki sposób potwierdzania wieku nabywcy – dodaje mecenas Ziębicki.

Potrzebna edukacja

Eksperci zwracają również uwagę, że wielu detalistów nie jest świadoma, że bezpodstawnie żąda przy zakupie alkoholu czy wyrobów tytoniowych okazania dowodu osobistego. Będzie to wymagało wzmocnienia procesu edukowania, chociażby pracowników handlu, w zakresie nowych rozwiązań technologicznych. Warto dodać, że z racji tego, iż kupujący alkohol musi jedynie potwierdzić swój wiek, to zrobić każdym elektronicznym odpowiednikiem fizycznego dokumentu – mPrawem jazdy, czy mLegitymacją studencką, a nawet mLegitymacją szkolną.

Warto jednak w tym miejscu dodać, że w przypadku niektórych miejsc, takich jak np. bank, lotnisko czy sytuacja, gdy rejestrujemy kartę SIM, nadal wymagany będzie tradycyjny paszport lub dowód osobisty. Sklep do tej grupy się jednak nie kwalifikuje.

Czy na pewno kara?

Co zatem w przypadku, gdy detalista będzie upierał się przy stanowisku, że bez plastikowego dowodu nie sprzeda alkoholu klientowi? Teoretycznie reguluje to art. 135 kodeksu wykroczeń, który za odmowę sprzedaży towaru bez uzasadnionej przyczyny przewiduję grzywnę w wysokości od 20 do 5 tys. zł. Jest jednak pewna luka.

- W obecnym czasie brak jest jednoznacznego i konkretnego uregulowania, że za pomocą aplikacji mObywatel i „dokumentów” cyfrowych w niej się znajdujący można potwierdzić swój wiek i tożsamość. Wydaje się zatem, że wobec sprzedawcy, który odmówi sprzedaży alkoholu bądź tytoniu wobec osoby, która potwierdzi swój wiek za pomocą mObywatel, obecnie odstąpiono by od wymierzenia powyższej kary – komentuje mecenas Ziębicki.

Detaliści powinni pogodzić się z sytuacją, że klienci coraz częściej będą właśnie za pomocą dokumentów elektronicznych potwierdzać swój wiek. Aplikacja będzie bowiem nadal rozwijana i wyposażana w kolejne funkcje.

- Liczymy, że dynamika wzrostowa w 2021 roku zostanie utrzymana. Po pierwsze z uwagi na duże zainteresowanie mPrawem jazdy, czy także dostępnym w aplikacji licznikiem punktów karnych. Po drugie poprzez uruchomienie kolejnych usług – np. Karty Dużej Rodziny (wspólnie z Ministerstwem Rodziny i Polityki Społecznej). Po trzecie ze względu na rosnącą popularność idei legitymowania się za pomocą aplikacji i rosnący zasięg usług mobilnych. Przykładem może być fakt, że około 13 proc. eRecept realizowanych jest właśnie przy użyciu mObywatela. Głównym atutem tego rozwiązania jest fakt, że nie trzeba podawać w aptece numeru PESEL i kodu odbioru. Wystarczy do zeskanowania okazać kod z aplikacji – tłumaczy KPRM.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także