29.11.2013/18:47

Detalisto, co wiesz o whisky?

Jeff Arnett z destylarni Jack Daniel’s, nadzorujący produkcję najpopularniejszej amerykańskiej whiskey, powiedział nam, że jeśli Polak decyduje się na trunek, to chce, żeby on miał charakter. Warto zapamiętać to zdanie, bo wyjątkowo trafnie opisuje trend na najbliższe lata. Przytoczona wypowiedź odnosi się do wszystkich, bez wyjątku, kategorii na polskim ryku: od piwa po wódkę.

Najlepiej widać to na przykładzie piwa. Zmiany zachodzące na tym rynku od kilku lat, przez niektórych nazywane są piwną rewolucją. Polacy nagle zapragnęli odmiany i zaczęli przerzucać się z tzw. piw masowych (przemysłowych) na mniej znane, ale gwarantujące nowe doznania. Trend okazał się na tyle silny, że największe browary musiały rozszerzyć ofertę o piwa niszowe, np. zimowe, ryżowe, ciemne, dolnej i górnej fermentacji. Ta tendencja się rozwija i nic nie wskazuje, by miała się szybko skończyć.

Chcielibyśmy pić także coraz lepsze wino. Ale z tym jest problem, bo większość Polaków o winie nie ma pojęcia. Badania przeprowadzone przez TNS Polska na zlecenie Lidla pokazały, że nasza wiedza na ten temat jest powierzchowna i oparta głównie na stereotypach. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że spora część konsumentów za dobre wino uważa to sprzedawane w drewnianej skrzynce. Edukacja robi jednak dużo dobrego, np. wiemy już, że prawdziwy szampan jest tylko z Szampanii, a cała reszta to lepsze, bądź gorsze wina musujące. Mimo wszystko, do nadrobienia wciąż mamy sporo.

O tym, że w Polsce whisky powoli zastępuje wódkę, detaliści wiedzą nie od dziś. Pytanie tylko, ilu potrafiłoby wytłumaczyć klientowi sklepu, co to jest whisky. Nie mówiąc już o podstawowym rozróżnieniu na single malt i blended. Dla zainteresowanych poszerzeniem wiedzy o kategorii, rozwijającej się w tempie kilkunastu procent rocznie, przygotowaliśmy miniprzewodnik z podstawowymi informacjami. Nawet ci konsumenci, którzy, wbrew modzie, twardo obstają przy wódce, też zmieniają preferencje. I zamiast czystej coraz częściej sięgają po warianty smakowe. Używają przy tym różnych argumentów: że nie trzeba popijać, że lepiej nadaje się do drinków. Chodzi im też – podobnie jak w przypadku pozostałych kategorii – o odkrywanie nowego. 



(HUW)


Wiadomości Handlowe, Nr 11-12 (130) Listopad - Grudzień 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.