07.07.2014/22:10

Dla Społem wspólne zakupy zbyt trudne?

Społem nie jest w stanie od ponad 20 lat powołać organizacji, która skutecznie wsparłaby sklepy w uzyskiwaniu u producentów jak najkorzystniejszych warunków zakupowych. Dlaczego tak się dzieje?

Wydawać by się mogło, że struktura spółdzielczości powinna sprzyjać powołaniu efektywnych grup zakupowych. Podejść było co najmniej kilka. Pomysł dokonywania wspólnych zakupów narodził się już w połowie lat 90. Powstawały wówczas lokalne społemowskie agencje handlowe, stawiające sobie za cel dostarczanie swoim członkom produktów w jak najkorzystniejszych cenach, które zapewniłyby ich sklepom konkurencyjność na coraz trudniejszym rynku. Nie udało się jednak wykorzystać tego potencjału. Z kilkunastu regionalnych agencji liczą się dziś przede wszystkim Mazowiecka Agencja Handlowa oraz (w skromniejszym zakresie) Dolnośląska Agencja Handlowa i Małopolska Agencja Handlowa. Agencje Północna czy Białostocka szybko przestały pełnić funkcję znaczących grup zakupowych dla swoich udziałowców, zaś Wielkopolską postawiono w stan likwidacji.

Niewykorzystane możliwości

Gołym okiem widać, że współpraca poszczególnych PSS­‑ów pozostawia wiele do życzenia. Spółdzielcy nie chcą bądź nie potrafią się zorganizować. W nieoficjalnych rozmowach przyznają, że czasem pewną rolę odgrywają nawet osobiste animozje. To, obok uwarunkowań prawnych spółdzielczości, jeden z powodów, dla których po 25 latach od transformacji gospodarczej Społem nie jest w stanie wykorzystać swojego ogromnego kapitału, jakim jest ponad 400 spółdzielni i około 4000 sklepów w doskonałych lokalizacjach.

Kolejne próby reaktywacji idei wspólnych zakupów podjęto dekadę temu. Powstała wówczas Krajowa Agencja Handlowa (KAH), która stawiała sobie za cel nie tylko dostarczanie do sklepów na korzystnych warunkach towarów, ale również głębszą integrację sieci spółdzielczej pod szyldem Znajomy Sklep. Projekt spalił na panewce m.in. dlatego, że poszczególne PSS­‑y asekuracyjnie delegowały do niego słabsze placówki.

Konkurencja nie śpi

Rynek nie lubi próżni, więc stosunkowo szybko pojawiła się dla spółdzielczości oferta wielkiej prywatnej firmy dystrybucyjnej – Grupy Emperia. Jej pomysł powołania Partnerskiego Serwisu Detalicznego (PSD) dla obsługi spółdzielni Społem okazał się strzałem w dziesiątkę. Po kilku latach działalności na współpracę z firmą zdecydowało się około sto PSS­‑ów, zaś stworzona przez nią sieć Gama doskonale wpisuje się w polski krajobraz detaliczny. Dlatego Grupa Eurocash, przejmując Tradis i jego spółki zależne (w tym PSD), nadal rozwija ten projekt.

Upadek KAH i sukces PSD zaowocowały kolejną inicjatywą w ramach samej spółdzielczości. Krajowy Związek Rewizyjny Spółdzielni Społem (KZRSS) zdecydował się na utworzenie Krajowej Platformy Handlowej (KPH), której zadaniem miało być zaoferowanie wszystkim spółdzielniom jak najlepszych warunków handlowych. – Jesteśmy obecnie największym tego typu podmiotem w ramach spółdzielczości Społem. Współpracujemy z ponad 140 PSS­‑ami, oferując im bardzo konkurencyjne warunki handlowe na niemal 120 produktów pod marką własną – mówi Ryszard Jaśkowski, prezes KPH Społem.

Ostatnia szansa?

KPH nie jest jeszcze klasyczną grupą zakupową, negocjującą warunki handlowe dla współpracujących z nią podmiotów. Skupia się głównie na marce własnej, choć trwają negocjacje z producentami dotyczące warunków dostaw do spółdzielni ich markowych wyrobów. Platforma, nie dysponując własnym zapleczem magazynowym i logistyką, prowadzi także rozmowy o współpracy z największymi dystrybutorami. Czy wreszcie uda się stworzyć skuteczną spółdzielczą grupę zakupową?
Witold Nartowski

Wiadomości Handlowe, Nr 6-7 (136) Czerwiec - Lipiec 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.