11.05.2020/17:09

Duże zakupy w małych sklepach – trend potwierdza analiza koszyków majówkowych

Koszyk na majówkę w małych sklepach był większy o 30 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Jest też bardziej zróżnicowany. Co ciekawe, krótki czas wystarczył, by Polacy przyzwyczaili się do „okienka dla seniorów” – Badanie Comp Platformy Usług.

Pandemia koronawirusa zmieniła obyczaje zakupowe konsumentów. Jednym z efektów są rzadsze odwiedziny w małych lokalnych sklepach, ale powiązane z dużo większymi zakupami niż poprzednio, zarówno jeśli chodzi o sumę wydatków, jak i o średnią wartość każdorazowego zakupu. Najnowsze dane dostarczone przez system M/platform pokazują, że po intensywnych zakupach wielkanocnych obroty w handlu tradycyjnym spadły, by ponownie wzrosnąć przed majówką do poziomu o 19 proc. wyższego niż przed kryzysem.

Druga połowa kwietnia przyniosła też pewną stabilizację średniego koszyka, który nadal jednak był aż o 30 proc. większy niż przed rozpoczęciem kryzysu i o 26 proc. większy niż rok temu. Liczba paragonów, świadcząca o częstotliwości wizyt w małych sklepach, odbiła nieznacznie w górę w ciągu minionych dwóch tygodni – zapewne w skutek zarówno przygotowań do majówki, jaki i częściowego poluzowania niektórych obostrzeń zakupowych – niemniej nadal była o 9 proc. niższa niż przed kryzysem i o 16 proc. niższa niż rok temu.

– Od dwóch miesięcy obserwujemy w małych lokalnych sklepach umacniający się trend – kupujemy rzadziej, ale więcej. Zakupy na majówkę, podobnie jak przedświąteczne, kiedy można było spodziewać się powrotu do sklepów wielkopowierzchniowych, nie zmieniły tego trendu, a wręcz go umocniły. Potwierdza to, że w dobie koronawirusa tradycyjne lokalne sklepy stały się głównym źródłem zaopatrzenia dla wielu z nas. Są postrzegane jako wygodne i przede wszystkim bezpieczne – mówi Tomasz Jasinkiewicz, wiceprezes Comp Platforma Usług S.A.

Z analiz wynika, że wzrosła sprzedaż lodów, o 487 proc. względem średniej sprzed wprowadzenia ograniczeń związanych z epidemią. Równoczesny wzrost koszyka zaledwie o 8 proc. sugeruje intensywny wzrost penetracji konsumpcji związanej z rozpoczęciem sezonowych kampanii dystrybucji tych produktów. Jednakże w ujęciu rocznym majówka 2020 nie była dla lodów tak łaskawa jak zeszłoroczna (obroty -17 proc. rdr) pomimo tego, że pogoda rok temu mniej sprzyjała konsumpcji. Wpływa na to zapewne fakt, że konsumujemy ich więcej w dni wolne od pracy, a tegoroczna majówka była po prostu krótsza. Wydaje się to potwierdzać podobny spadek sprzedaży innych produktów impulsowych, takich jak słone przekąski (-21 proc. rdr), cukierki (-11 proc. rdr) i napoje bezalkoholowe (-9 proc. rdr).

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.