02.01.2019/09:28

Eurocash szuka franczyzobiorców do przejętych sklepów własnych

- Tam gdzie to możliwe chcielibyśmy, żeby każdy sklep był prowadzony przez franczyzobiorcę - deklaruje w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Pedro Martinho, członek zarządu Grupy Eurocash.

>> Uwaga! Kliknij i przeczytaj dwie poprzednie części wywiadu z Pedro Martinho:
Pedro Martinho: Przejmujemy sieci detaliczne, bo inaczej zrobią to dyskonty [WYWIAD]
Pedro Martinho: Jeśli będziemy myśleć przyszłościowo, to wygramy z dyskontami [WYWIAD] <<

Jak dużym wyzwaniem dla Grupy Eurocash jest problem sukcesji w handlu?

Z jednej strony, namawiamy naszych klientów do otwierania kolejnych sklepów, z drugiej – wciąż poszukujemy nowych franczyzobiorców. Jednak na tym polu konkurujemy ze wszystkimi innymi biznesami, które można prowadzić. Ktoś, kto myśli o starcie własnego biznesu, zastanawia się czy lepiej otworzyć pralnię, agencję bankową, sklep internetowy, czy może sklep spożywczy. Dlatego najważniejsze jest, abyśmy byli aktywni jako branża, i żeby otwarcie sklepu spożywczego było ciekawe dla młodych ludzi. Uczestniczymy w targach franczyzowych, reklamujemy naszą franczyzę, pokazujemy jak ten biznes wygląda od kuchni, spotykamy się ze studentami na uniwersytetach – wszystko po to, żeby zachęcić młodych ludzi do spróbowania swoich sił w handlu.

Jednocześnie, sukcesja stała się czołowym tematem Akademii Umiejętności Eurocash. Tylko w tym roku akademickim w warsztatach, szkoleniach i spotkaniach, które w praktyczny sposób mają przygotować przedsiębiorców i skutecznie przeprowadzić ich przez ten proces wzięło udział niemal 5 000 osób.

Prowadzenie sklepu w Polsce nie jest dziś zajęciem prestiżowym, nie wydaje się atrakcyjnym zajęciem. W jaki sposób zachęcić do tego biznesu młodych ludzi?

Młody człowiek, wchodzący na rynek pracy, który kończy studia, ma do wyboru dwie drogi. Pierwsza to zatrudnienie na etacie, od poniedziałku do piątku, w godzinach od 8 do 16, ze stałym wynagrodzeniem. Druga opcja to bycie przedsiębiorcą. I tu handel zapewnia takie możliwości. Młody człowiek nie będzie zainteresowany prowadzeniem sklepu od świtu do nocy, również w soboty, ze wszystkimi codziennymi problemami i ryzykami, z wynagrodzeniem porównywalnym do etatu. Ale zupełnie inaczej zaczyna patrzeć na taką możliwość, jeśli mowa o prowadzeniu własnego multiformatowego przedsiębiorstwa detalicznego. Kilka sklepów, zamiast jednego, to większy zysk i dywersyfikacja ryzyka. Różne formaty handlowe – nie tylko sklep spożywczy. Dajemy młodym ludziom możliwość zarządzania nowoczesnym przedsiębiorstwem, z wykorzystaniem najnowszych technologii (takich jak na przykład platforma eurocash.pl) w miejsce żmudnego robienia wszystkiego własnymi rękami, począwszy od zatowarowania sklepu.

Dodaj komentarz

6 komentarzy

  • waldi 28.06.2019

    szukają frajerów !! ja dałem się nabrac i po 7 miesiącach padłem ze stratą 300 tys. zł . !!!

  • pikokrzerca 02.02.2019

    Nie potrafią zarządzać sklepami własnymi bo nie mają fachowcow tylko korpoprostytutki na funkcyjnych stanowiskach i tyle .
    W "rozdanie" sklepów franczyzowbiorcąoom od tak bez lojalki jakoś nie wierzę.

  • Gość 06.01.2019

    Przejęli guwniana sieć sklepów Mila a teraz brak pieniędzy. Miła pociągnie ich na dno.

  • Praktyk 03.01.2019

    Wynika to również z tego, ze Eurocash nie potrafi zarządzać siecią własną.

  • kiop 02.01.2019

    ten projekt wygląda na lipę, nie mam pojęcia, kto do tego dołączy...

  • Hmmmm 02.01.2019

    A co ze sklepami własnymi sieci Eurocash w Warszawie?
    Sklep Delikatesy Centrum na Brackiej- zamknięty
    Sklep Delikatesy Centrum na Franciszka Kawy- zamknięty

    Jak ma sobie poradzić franczyzobiorca jak franczyzodawca nie podołał wyzwaniu.....

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.