09.01.2019/17:20

Franczyzobiorczyni Piotra i Pawła wezwała policję. Chodzi o likwidację sklepu

Interwencją policji zakończyła się próba zabrania towaru w likwidowanym sklepie Piotr i Paweł w Pabianicach. Franczyzobiorczyni kwestionuje skuteczność wypowiedzenia umowy najmu lokalu, w którym działa, przez Piotra i Pawła.

Limit 8 bezpłatnych artykułów został wyczerpany.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Najważniejsze informacje z branży;
  • Archiwum blisko 40 000 profesjonalnych tekstów;
  • Wywiady, opinie i pogłębione analizy pomagające w codziennej pracy
Dodaj komentarz

6 komentarzy

  • PR.Centrali 12.01.2019

    Kredyty udzielone franczyzobiorcą to kredyty wirtualne nic nie wpływa na konto franczyzobiorcy który następnie nic nie przelewa na konto PIP ale musi to spłacać następnie w ratach do sieci A sieć pokazuje do banków wzrost ze sprzedarzy szkoda tylko że kosztem Pani Kasi takie kwiatki wychodzą na jaw nie dajcie trzymamy za Was kciuki

  • Siedzący w tym gownie 10.01.2019

    Sklepy Intermarche I ich franczyzobiorcy są w takiej samej sytuacji jak PiP. Sklepy są zadłużone na milionowe kwoty a centrala czyli Grupa Muszkieterów nie ma pomysłu jak to rozwiązać. Teraz to już ani kredytu ani towaru nie dostarczają na sklepy.
    Że też nie mogą zająć się tą mafią odpowiednie służby.
    Prokurator miałby pełne ręce roboty.

  • Logos 10.01.2019

    Sprzedając sklepy w 2017 roku nikt nie wiedział że sieć ma problemy ???tym powinny zająć się odpowiednie instytucje bo dla mnie to piramida finansowa

  • WacekPlacek 10.01.2019

    Dlaczego tylko wypowiada się Mietnośny? Przecież sytuacja tych sklepów nie zmieniła się teraz te długi narastały przez lata. Centrala nie miała pomysłu jak to rozwiązać więc udzielała kolejnych kredytów. Martwi tylko sposób w jaki PiP traktuje sklepy - zamyka z buta i koniec. Czemu tego wcześniej nie robili? Magazyn to jest obecnie pustka, do maja firma Padnie.

  • Franczyzobiorca 10.01.2019

    Dług to w większości udzielony kredyt na zakup sklepu kierownikowi sklepu przez spółkę Piotr i Paweł .Siec PIP sprzedała w 2017 sklep Pani KM za pare milionów udzielając kredytu na 4 lata z rata kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie kierując się tylko tym aby budować swój wynik na papierze dla banków , hermesa , własnego ego , niecały rok później doprowadzają swoimi zarządzaniem do likwidacji magazynu logistycznego , drastycznych spadku obrotów pod logiem pip , fatalnego wizerunku u dostawców teraz przychodzą po towar bo franczyzobiorca nie spłaca rat.Ale tak od kilku lat budowany był wynik spółek Sanacyjnych. Ale to początek tego typu Kwiatków ,Pan Marek niech sprawdzi długi w spółkach w których jest Prezesem

  • Bob 09.01.2019

    Czegoś tu nie rozumiem?jeśli miała takie długi to czemu wcześniej sieć tego nie zrobiła tylko teraz jak jest w sanacji???to udowadnia tylko jaką piramidą finansową jest PIP dopuszczczać do takich momentów kiedy ktoś jest w dołku A teraz przypomina im się że pieniądze by się przydały,śmiech na sali

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.