19.12.2016/09:41

Gazetki reklamowe wzięte sposobem

Ponad 60 proc. konsumentów czerpie informacje na temat promocji z gazetek reklamowych. Skuteczność dotarcia do odbiorców mogłaby być jeszcze wyższa, ale póki co część z nich po prostu wyrzuca ulotki tuż po wyjęciu ze skrzynki pocztowej. Tymczasem jest sposób na to, aby tak nie robili.

Według raportu Open Research „Shoppers’ Perspective 2016”, mniej więcej co trzecią osobę do wizyty w sklepie zachęca wzięta stamtąd gazetka. Zbliżony wynik notuje gazetka dostarczona do domu. Czy może być lepiej?

Kluczowym parametrem, z punktu widzenia nadawców, głównie detalistów, pozostaje – w przypadku materiałów trafiających do skrzynek – skuteczność. Badanie „Detektor Opinii” Omnibus potwierdziło, że 45 proc. odbiorców wyrzuca gazetki i ulotki reklamowe. Zredukowanie tego zjawiska jest możliwe poprzez tzw. pakietowanie, czyli umieszczanie w jednej foliowej kopercie kilku wydawnictw promocyjnych np. sieci handlowych i wzbogacenie takiego zestawu próbkami produktów, kuponami rabatowymi, itp. – W krajach Europy Zachodniej to rozwiązanie funkcjonuje od wielu lat i ze względu na swoją skuteczność, cieszy się tam popularnością wśród handlowców – mówi Adam Puciata, prezes zarządu CTRL System. Zwraca uwagę, że pakietowanie jest sprawdzonym sposobem na poprawę „wizerunku” gazetek, a tym samym ich skuteczności.  

Jak pokazują badania zrealizowane na zlecenie firmy, konsumenci są bardziej skłonni do przejrzenia zawartości pakietu niż pojedynczej gazetki reklamowej. Aż 81 proc. ocenia pakietowanie pozytywnie, a 79 proc. wolałoby dostawać pakiety niż pojedyncze materiały. Z punktu widzenia detalistów oznacza to kilka korzyści, m.in. zwiększoną skuteczność (80 proc. zamiast 54 proc.), niższe koszty (efektywność pozwala zredukować nakłady) oraz bardziej wiarygodny i prostszy proces kontroli. W tym ostatnim przypadku odpada bowiem obawa o to, czy odbiorca odpytywany o otrzymanie gazetki/ulotki zapamięta, która sieć handlowa czy który detalista mu ją przesłał – pakiet łatwiej zapada w pamięć ze względu na załączone gratisy i kupony rabatowe, a ponadto trafia do adresata rzadziej, co również sprzyja jego „zarejestrowaniu”.

– Coraz więcej jest gazetek tematycznych, mających inspirować klientów do zakupów. W przypadku kanałów najbardziej popularnych, tj. hipermarketów oraz dyskontów, taką inspiracją mogą być zarówno gazetki z ofertą przemysłową (np. tekstylną, sportową, art. gospodarstwa domowego), ale również spożywczą (kuchnia hiszpańska, francuska). Częściej jednak inspiracją pozostają produkty przemysłowe. Nie można więc powiedzieć, że gazetki tracą na znaczeniu, wręcz przeciwnie ich dotarcie do grupy konsumentów wciąż rośnie również dzięki darmowym aplikacjom sieci handlowych (Lidl, Mój Carrefour, Moja Biedronka, Rossmann, itd.) – podkreśla Marcin Dobek, wiceprezes agencji badawczej ABR SESTA.