09.02.2017/12:13

Gilles Ballot, Carrefour Polska: Nasze hipermarkety biją na głowę sklepy dyskontowe - wywiad

Co Carrefour chciał osiągnąć wprowadzając te zmiany?

Projektując ten hipermarket chcieliśmy stworzyć zupełnie nowy koncept sklepu, który będziemy mogli rozwijać w innych lokalizacjach. Być może nie w takiej wersji, ponieważ lokalizacja w Posnanii jest wyjątkowa, ale wiele elementów, działów lub rozwiązań będziemy mogli zaimplementować w innych naszych hipermarketach, aby zwiększyć ich atrakcyjność i konkurencyjność. Mocno pracowaliśmy także nad spójnością wewnętrzną tego projektu. Co z tego, że mielibyśmy wiele świetnych rozwiązań, które jednak nie byłyby ze sobą kompatybilne i nie tworzyłyby spójnej całości wizualnej. Efektem naszych starań jest Carrefour w Posnanii, gdzie od zera, na odpowiednio przygotowanej powierzchni mogliśmy urządzić wszystko tak, jak należy. Naszą perfumerią oraz działem tekstylnym chwalimy się już przy wejściu. Dodaliśmy kategorię artykułów dla domu oraz poddaliśmy remodelingowi stoisko z alkoholami. Hipermarket w poznańskim centrum handlowym jest dużym sklepem, który ma powierzchnię 7,6 tys. mkw. Bardzo zależało nam na tym, aby tak duży sklep był spójny. Działy takie jak np. słodycze i multimedia, to dwa różne światy, ale odpowiednim oświetleniem, kolorystyką i aranżacją można im nadać jednolity charakter. Chcemy, by klient – niezależnie od działu – czuł, że robi zakupy w jednym sklepie.

Różnice między innymi „klasycznymi” hipermarketami Carrefour, a tym w Posnanii są znaczne?

To zależy od konkretnego działu. W Carrefour Posnania oferujemy o wiele bardziej wyselekcjonowany towar, niż w innych naszych hipermarketach. Dobrym przykładem jest kategoria elektroniki, w której mamy 2,8 tys. indeksów, podczas gdy w Carrefour Arkadia w Warszawie jest ich blisko 4 tys. W Poznaniu klient będzie miał łatwiejszy wybór, ponieważ wstępną selekcję przeprowadziliśmy za niego. Jednocześnie staraliśmy się zapewnić znacznie lepszą obsługę na tym dziale. Oprócz tego zaimplementowaliśmy nasze świeże pomysły typu click&collect, które w Posnanii mają dedykowaną obsługę. Jeśli klient nie może znaleźć produktu w sklepie lub chce zrobić zakupy z domu, to może zamówić go przez smartfon lub specjalne ekrany, które są zamontowane w wielu miejscach sklepu. Wszystko po to, aby poprawić komfort robienia zakupów w naszych sklepach i sprawić, żeby były one przyjemne.

Niektórych działów jednak nie zmniejszaliśmy, a nawet je powiększyliśmy w stosunku do ich powierzchni, którą zajmują we wspomnianej Arkadii, gdzie sklep jest o 2,5 tys. mkw. większy. Takimi działami są produkty świeże, alkohole, czy dział artykułów sezonowych.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • grzesiek 17.02.2017

    owszem, hipermarkety a szczególnie carrefour bije na głowę dyskonty - pod względem cen z kosmosu. Byłem ostatnio w tym "cudownym" hipermarkecie i wyszedłem po paru minutach bo musiałbym na głowę upaść aby tyle przepłacać.

  • Ewa 09.02.2017

    Hahahaha... ja też się uśmiałam. Ok, nowy prezes pan de Colonge trochę pozmieniał i pojawiło się kilka nowych ciekawych linii, ale jeśli mam do wyboru biedrę czy lidla vs. carrefour, zawsze wybiorę dyskonty. Dlaczego? Bo zakupy w nich zajmują mniej czasu. po prostu. Snucie się z wózkiem po ogromnej hali sprzedaży to strata czasu. A jak muszę kupić ciężkie rzeczy, czy non-foody i tak skorzystam z e-sklepu Tesco. Bo po prostu jest taniej.

  • tomko 09.02.2017

    haha uśmiałem się - hipermarkety może tak pod względem oferty ale supermarkety to tragedia - zapraszam Poznań - Karolin - atmosfera lat 80 PRL... wnętrze i obsługa..

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.