09.02.2017/12:13

Gilles Ballot, Carrefour Polska: Nasze hipermarkety biją na głowę sklepy dyskontowe - wywiad

Co definiuje poznański Carrefour jako hipermarket „cyfrowy”?

W strategicznych punktach sklepu, przy wejściu i na skrzyżowaniu najważniejszych działów, ustawione są panele informacyjne. Klienci mogą sprawdzić na nich aktualne promocje, produkty szczególnie warte polecenia, ofertę tekstyliów czy produktów świeżych. Wybraliśmy ten nowoczesny sposób komunikacji, aby jak najlepiej dopasować się do współczesnego klienta. Dotykowe panele zawierają dodatkowe informacje o sprzedawanych przez nas produktach. Elektroniczne lustro, które pozwala przymierzyć ubranie i jednocześnie zapytać znajomych w mediach społecznościowych o opinię. Mamy też elektronicznego someliera, który doradzi wybór odpowiedniego wina do konkretnej potrawy czy okazji, czy Napojowskaz, który stworzyliśmy z Coca-Colą, aby zrobić frajdę młodszym klientom, a przy okazji ułatwić im znalezienie określonego produktu. Mamy wiele innych rozwiązań, które mają wspierać klientów w poszukiwaniu produktu na półce, np. worków do odkurzaczy, czy tuszu do drukarki.

Na Targu Świeżości są ekrany komunikacyjne, dzięki którym można znaleźć informacje o produkcie, jego składzie i sposobie przygotowania. Chodzi o to, żeby pokazać klientom, że dbamy o jakość oferowanych produktów, że chcemy pomóc im w dbaniu o zdrowie. Dla poszczególnych działów przygotowaliśmy specjalne filmy, które pokazują nasze produkty i sposób ich powstawania.

Obecnie mamy do czynienia z konsumentem, który jest niemal na stałe podłączony do internetu. W jaki sposób będziecie chcieli się z nim komunikować w tym sklepie?

Cyfryzacja na pewno pozwala być bliżej klienta, ale prawdziwą przewagę daje nam to, nad czym pracujemy systematycznie od lat – bogaty asortyment, zdrowa żywność, nowe produkty, konkurencyjność cenowa, itd. Proponujemy naszym klientom zakupy, które mogą być przyjemnością, świetne galerie i doskonałe lokalizacje. Pozostaje tylko dotrzeć ze swoją ofertą do konsumenta i na tym polu cyfryzacja okazuje się bardzo pomocna.

Tutaj warto wspomnieć o aplikacji „Mój Carrefour”, która jest bardzo ważnym narzędziem dla tzw. konsumenta podłączonego. Prywatny smartfon to podstawowe urządzenie służące do korzystania z sieci poza domem, dlatego na terenie całego sklepu udostępniamy Wi-Fi. To pokazuje, że nie boimy się porównywania naszej oferty cenowej z ofertą konkurencyjnych sieci handlowych, a nawet sklepów internetowych. Jesteśmy pod tym względem bardzo konkurencyjni, a oferujemy nieporównywalnie lepszą jakość obsługi.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • grzesiek 17.02.2017

    owszem, hipermarkety a szczególnie carrefour bije na głowę dyskonty - pod względem cen z kosmosu. Byłem ostatnio w tym "cudownym" hipermarkecie i wyszedłem po paru minutach bo musiałbym na głowę upaść aby tyle przepłacać.

  • Ewa 09.02.2017

    Hahahaha... ja też się uśmiałam. Ok, nowy prezes pan de Colonge trochę pozmieniał i pojawiło się kilka nowych ciekawych linii, ale jeśli mam do wyboru biedrę czy lidla vs. carrefour, zawsze wybiorę dyskonty. Dlaczego? Bo zakupy w nich zajmują mniej czasu. po prostu. Snucie się z wózkiem po ogromnej hali sprzedaży to strata czasu. A jak muszę kupić ciężkie rzeczy, czy non-foody i tak skorzystam z e-sklepu Tesco. Bo po prostu jest taniej.

  • tomko 09.02.2017

    haha uśmiałem się - hipermarkety może tak pod względem oferty
    ale supermarkety to tragedia - zapraszam Poznań - Karolin - atmosfera lat 80 PRL... wnętrze i obsługa..

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.