28.01.2020/12:40

Handel w Polsce w XXI w. Rewolucja trwa i będzie przyspieszać [ANALIZA]

Równolegle do rozwoju sieci stacjonarnych placówek handlowych zaczął rozwijać się Internet. W 1999 powstało Allegro, które jeszcze kilka lat temu odpowiadało za 50 proc. wartości polskiego e-handlu. Obecnie każdy liczący się gracz rozwija swoje kompetencje cyfrowe i stara się zwiększać sprzedaż online. Pojawiły się też takie firmy, jak Frisco.pl – pierwszy polski supermarket spożywczy, działający wyłącznie online.

 

Po dwóch dekadach trudno wskazać wyraźnego zwycięzcę handlowej rewolucji. Powiedzenie, że wygranym jest Dino, bo ze swoimi ponad 1200 marketami sieci tej udało się zagarnąć kawałek tortu, nie zagospodarowanego przez dyskonty międzynarodowych sieci, nie wydaje się do końca uprawnione. Szybko rosną także inne sieci – Żabka, Rossmann czy RTVEuroAGD. Zresztą rewolucja, rozumiana jako sposób, w jaki robimy zakupy wciąż trwa, a na niektórych frontach nawet nabiera rozmachu.

– Myślę, że po prostu wygrali konsumenci. Wszystkie działania sieci handlowych zmierzają do zaspokojenia ich potrzeb. A wszystkie trendy w handlu zmierzają do tego, by jeszcze lepiej docierać do ich portfeli. Dodatkowo, wzrost zamożności i poziomu życia poprzez prywatną konsumpcję w bezpośredni sposób przekłada się na wzrost PKB, czyli do grona zwycięzców należy zaliczyć także państwo polskie. Dodałbym franczyzobiorców, którzy zdecydowali się transformować swoje biznesy pod szyldami sieci handlowych, by skorzystać z parasola marketingowego i logistycznego, co w wielu przypadkach uchroniło ich przed upadkiem. Kolejnym zwycięzcą są operatorzy magazynowi i firmy kurierskie oraz paczkomaty. Rozwijają się wraz z rozwojem e-handlu – kontynuuje Przemysław Dwojak.

Rewolucja w handlu nadal przyspiesza

Obecnie na horyzoncie coraz wyraźniej rysują się kolejne trendy, które kształtować będą oblicze polskiego i światowego detalu.

– Ważnym czynnikiem jest postępująca automatyzacja, związana z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. AI będzie w coraz większym stopniu ułatwiała życie konsumentom, stopniowo uwalniając ich od żmudnych, niewygodnych i uciążliwych czynności, takich jak planowanie zakupów, dokonywanie trudnego wyboru spośród wielu podobnych specyfikacji produktów, realizowanie płatności w sklepach itd. Dla detalu automatyzacja oznacza lepszą analitykę biznesową, być może efektywniejszy marketing, wzrost efektywności łańcucha dostaw, obniżanie kosztów – wylicza Senior Director w GfK.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.