11.01.2021/15:27

Czy po zniesieniu ograniczeń w handlu Polacy masowo ruszą do sklepów na zakupy? [PROGNOZA NA 2021 R.]

Zgodnie z danymi Eurostatu stopa oszczędności dobrowolnych (oszczędności brutto skorygowane w dół z tytułu transferów do OFE) utrzymywała się w Polsce w trendzie wzrostowym od końca 2018 r. do I kw. 2020 r. Dane za kolejne okresy nie są dostępne, jednak wyniki badań koniunktury sygnalizują dalsze zwiększenie stopy oszczędności w pozostałych miesiącach 2020 r. Analitycy Credit Agricole Bank Polska przedstawiają przyczyny wzrostu skłonności gospodarstw domowych do oszczędzania oraz analizują jego wpływ na kształtowanie się konsumpcji w kolejnych kwartałach.

Tendencja do wzrostu stopy oszczędności w 2020 r. jest związana bezpośrednio z wybuchem pandemii COVID-19. Badania przeprowadzone przez EBC dla strefy euro wskazują, że akumulacja oszczędności została w dużej mierze „wymuszona” – brakiem dostępności usług z uwagi na obostrzenia, zamknięciem galerii, czy też ograniczeniem skłonności do konsumpcji niektórych usług i towarów z uwagi na obawy przed zarażeniem się. Z kolei motyw przezornościowy (wynikający z niepewności co do przyszłej sytuacji finansowej) odgrywał znikomą rolę we wzroście oszczędności. Można zakładać, że podobne tendencje odnotowaliśmy również w Polsce.

Według autorów najnowszego raportu MAKROmapa Credit Agricole, kluczową kwestią jest odpowiedź na pytanie, jak gospodarstwa domowe spożytkują te „wymuszone” oszczędności po wygaśnięciu pandemii COVID-19 i jaki będzie to miało wpływ na kształtowanie się konsumpcji w kolejnych kwartałach. W tym kontekście ważne jest kształtowanie się wskaźników koniunktury GUS. W przypadku indeksu „zmiana sytuacji finansowej gospodarstwa domowego – prognoza na 12 miesięcy” można zaobserwować zależność wyprzedzającą w stosunku do dynamiki spożycia prywatnego.

Eksperci Credit Agricole zwracają uwagę, że po znaczącym pogorszeniu się nastrojów wraz z wybuchem epidemii, wspomniany wskaźnik koniunktury nie powrócił do poziomów obserwowanych przed kryzysem. Ich zdaniem, oznaczałoby to, że ożywienie konsumpcji w I poł. br. będzie ograniczone. Taka ocena jest spójna z niepewnością dotyczącą dalszego przebiegu epidemii, w tym ryzykiem wystąpienia kolejnej fali zachorowań na początku br., która będzie ograniczać skłonność gospodarstw domowych do konsumpcji. Ponadto, zgodnie z prognozami analityków Credit Agricole, w bieżącym roku odnotujemy spowolnienie wzrostu realnego funduszu płac w wyniku zamrożenia wynagrodzeń pracowników sfery budżetowej, co będzie czynnikiem hamującym ożywienie spożycia prywatnego.

„W rezultacie nie oczekujemy materializacji scenariusza, w którym w br. wraz ze stopniowym znoszeniem obostrzeń nastąpi gwałtowny wzrost konsumpcji finansowanej z nagromadzonych w ub. r. oszczędności. Obostrzenia w Polsce miały przerywany charakter, tj. przyjmowały postać naprzemiennego zamrażania i odmrażania gospodarki. Za każdym razem obserwowaliśmy zwiększoną aktywność zakupową przed ich planowanym wprowadzeniem oraz realizację odłożonego popytu niezwłocznie po ich zakończeniu. Takie tendencje sygnalizują ograniczoną skłonność do odkładania konsumpcji na wiele miesięcy w przyszłość. Ponadto, należy również zwrócić uwagę, że w III kw. 2020 r., tj. okresie, w którym obowiązywały tylko niewielkie ograniczenia administracyjne, nie odnotowano znaczącego ożywienia konsumpcji. Jej wzrost wyniósł tylko 0,4 proc. r/r, co oznacza iż gospodarstwa domowe nie zwiększają w znaczącym stopniu swoich wydatków w warunkach zniesienia obostrzeń.” – czytamy w opracowaniu MAKROmapa.

Biorąc pod uwagę zarysowane powyżej czynniki eksperci prognozują, że odsezonowany poziom konsumpcji ukształtuje się w II kw. br. na poziomie zbliżonym do obserwowanego przed wybuchem pandemii (tj. IV kw. 2019 r.). Prognozują, że dynamika konsumpcji w ujęciu rok do roku będzie wyraźnie dodatnia w II kw. z uwagi na efekty niskiej bazy i wyniesie 7,1 proc. Oczekują, że średniorocznie wzrost spożycia prywatnego wyniesie 3,3 proc. w br. wobec spadku o 3,2 proc. w 2020 r.

„Należy jednocześnie zwrócić uwagę, że w przypadku ewentualnej materializacji scenariusza, w którym konsumpcja przyspieszy silniej od naszych oczekiwań, wpływ większego spożycia na wzrost PKB będzie ograniczony. Uważamy bowiem, że odłożony popyt finansowany oszczędnościami zmaterializuje się głównie w zakresie dóbr i usług, które są w dużej mierze importowane (np. dobra trwałego użytku, wakacje zagraniczne), co ograniczy jego pozytywny wpływ na PKB. Tym samym podtrzymujemy naszą prognozę wzrostu gospodarczego na 2021 r. na poziomie 3,6 proc. r/r.” – czytamy w najnowszym raporcie MAKROmapa Credit Agricole.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także