08.05.2013/11:35

Jednorazówka na więcej niż jedno golenie

Przy zakupie maszynki do golenia mężczyźni zwykle sięgają po swoją ulubioną markę. Zmian dokonują jedynie w jej obrębie, wybierając np. urządzenie z większą liczbą ostrzy czy z lepiej wyprofilowaną rączką. Zakupów dokonują szybko, bez skrupulatnego porównywania ofert, dlatego tak ważna jest przyciągająca uwagę ekspozycja oraz dobór asortymentu.

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit 8 bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich
W ramach Prenumeraty WH Plus także:
  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET
Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Anna Zawadzka-Szewczyk 21.05.2013

    Dziękuję za cenne sugestie. Wezmę je pod uwagę przy okazji przygotowywania kolejnego tekstu o rynku produktów do golenia.

  • czytelnik 20.05.2013

    Mam pytanie do pani Anny Zawadzkiej‑Szewczyk. Czy może Pani w następnym artykule odpowiedzieć na pytanie, dlaczego polski rynek zawalony jest maszynkami jednorazowymi lub tymi na wymienne wkłady oraz piankami w puszcze i żelami, głównie wielkich producentów, natomiast nie można kupić maszynek na żyletki, brzytew, kremów do golenia i mydeł w tyglach? Te produkty są natomiast dostępne na zachodzie, także w sklepach stacjonarnych. Czy to nie dziwne? Czy nie jest tak, że wielkie korporacje manipulują potrzebami polskich konsumentów nie dając im możliwości wypróbowania produktów lepszych jakościowo? Czy Polak jest skazany tylko na korpoprodukty?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.