17.01.2017/13:35

Jerzy Mazgaj, były prezes Alma Market: W handlu jest ciężko

- W handlu jest ciężko. Padło Bomi. Padł MarcPol. Wycofał się Marks&Spencer. Padły warszawskie sklepy Mini Europa. No bo jest myślenie, że wędlina to przecież wędlina. A wino to wino. Czy ja je kupię w dyskoncie, czy w Almie, to nieważne. Ważne, żeby nie było kwaśne i w okazyjnej cenie. 90 proc. wina sprzedawanego w Polsce to przecież wina półwytrawne – mówi „Wprost” Jerzy Mazgaj, były prezes Alma Market, która zarządzała mającą obecnie duże problemy siecią Delikatesów Alma.

Limit 8 bezpłatnych artykułów został wyczerpany.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Najważniejsze informacje z branży;
  • Archiwum blisko 40 000 profesjonalnych tekstów;
  • Wywiady, opinie i pogłębione analizy pomagające w codziennej pracy
Dodaj komentarz

6 komentarzy

  • Szymon 24.01.2017

    Do Marek -radzę poczytać co to marża gdyż ona z definicji nie może być większa od 100%

  • tortilla 21.01.2017

    Ciesze sie z upadku tego sklepu i czekam na to samo u Piotra i Pawła.

  • Pablo 18.01.2017

    Do Klienta Almy - wydaje mi się, że to Ty jednak nie do końca rozumiesz problem Almy. Oczywiście o ile za produkty "luksusowe" jesteśmy w stanie zapłacić więcej (i ile nas stać), to nie widzę potrzeby przepłacania za produkty ze standardowego koszyka. Tu polecam zapoznać się z porównaniami koszyków cenowych (np. z WP), gdzie przez kilka ostatnich lat była również badana Alma, która do czołówki hiperów/delikatesów miała koszyk po kilkadziesiąt złoty wyższy na tych samych artykułach (kawa, nabiał, kawa/herbata, wędliny, mięso). Almę zgubiła zachłanność, zaślepienie swoją "delikatesowością" oraz błędy w zarządzaniu, czyli nie zwracanie uwagi na konkurencję.

  • Klient Almy 18.01.2017

    Żal mi Almy - robiłem tam zakupy od lat:( A większość komentarzy świadczy że nie rozumiecie problemu (np. Marek)...

  • Marek 17.01.2017

    Rozumiem, że makaron Lubella z Almy jest towarem luksusowym natomiast Lubella z Tesco jest zwykłym makaronem? :D może niech Pan Mazgaj powie jak wysoką marżę narzucał na towary "premium", które importował - 50%? a gdzie tam 300% to było minimum... Polacy jeżdżący za granicę widząc te same produkty w Almie widzieli, że to nie jest wcale produkt "premium" a zwyczajny produkt - ale ważny, że importowany. Takie podejście zgubiło Almę.

  • s 17.01.2017

    Bzdura. To nie konsekwencja Was zgubiła, ale arogancja w stosunku do dostawców oraz przeświadczenie, że klient mając do wyboru identyczny markowy produkt droższy u Was o 10-15% niż w dowolnym supermarkecie kupi go w Almie bo sklep pozycjonuje się na delikatesy. Takie czasy się skończyły. Klient zaczął myśleć i porównywać oferty.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.