07.07.2014/22:06

Jerzy Mazgaj: Jakość musi kosztować

Ubiegły rok Delikatesy Alma mogą uznać za udany, bo zarobiły blisko 6,6 mln zł. Czy oznacza to, że nadchodzą dobre czasy dla sklepów tego formatu?

Szef Almy Jerzy Mazgaj jest przekonany, że wraz z poprawą koniunktury gospodarczej klienci będą coraz lepiej postrzegać sklepy jego sieci. Wzrośnie zainteresowanie artykułami uważanymi za luksusowe, bio i eco, a konsumenci docenią ich wysoką jakość. – Nadchodzi dobry czas dla wyrobów wysokiej jakości, będących alternatywą dla tego, co oferują dyskonty. Jako jedni z nielicznych zachęcamy do czytania etykiet produktów i zapoznawania się z ich składem. Bez względu na sytuację, poszukujemy towarów, którymi możemy zaskoczyć klientów. Śledzimy ruchy konkurencji i zawsze jesteśmy gotowi na reakcję. Nie musimy podejmować spektakularnych działań, gdyż to, co większość konkurentów zaczyna robić dziś, my robimy od lat – podkreśla Jerzy Mazgaj.

W 2013 roku Alma uruchomiła 8 sklepów, co jest jej rekordem. Były to zarówno placówki w klasycznym formacie, jak i zaprojektowane zgodnie z tzw. „nowym konceptem”, charakteryzującym się wystrojem wnętrza z wykorzystaniem nowoczesnych materiałów i niestandardowych lad chłodniczych, czy szklanych regałów. Jeśli chodzi o dalszy rozwój, największy potencjał prezentuje aglomeracja warszawska, gdzie, zgodnie z szacunkami, może działać przynajmniej 50­‑60 obiektów handlowych klasy Delikatesów Alma, o powierzchni 1000­‑1500 mkw. Priorytetem jest pozyskanie klientów z takich dzielnic, jak Mokotów, Żoliborz, Śródmieście czy Ursynów.

W odczuciu Jerzego Mazgaja największym zagrożeniem dla działalności handlowej w ogóle, nie tylko dla sieci delikatesowych, są skomplikowane i zmieniające się przepisy, a także rozbudowana biurokracja. No i oczywiście rosnąca konkurencja. – Dyskonterzy wiedzą już, że Polacy oczekują czegoś więcej niż pakowanych wędlin, czy serów i odpiekanych bułek. Starają się wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom. Nie chciałbym oceniać, jak im to wychodzi, ale prawda jest taka, że nadal wielu klientów daje się nabrać na wędliny po dziesięć złotych za kilogram. Dlatego musimy zachować czujność i edukować, że jakość musi kosztować. Cieszę się, że coraz wyraźniej widać zmiany w mentalności klientów – kończy szef Almy.

(WN)

Wiadomości Handlowe, Nr 6-7 (136) Czerwiec - Lipiec 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.