21.10.2013/13:59

Katar i przeziębienie dają zarobić

Zgodnie z rynkowym trendem, producenci starają się dostarczać leki kompleksowe, które działają na kilka objawów jednocześnie, np. na gorączkę, katar i kaszel. Detaliści lubią handlować farmaceutykami, bo to mało kłopotliwy towar i daje zarobić.

Pozaapteczny rynek leków na przeziębienie wart jest 55,5 mln zł i w ciągu ostatniego roku urósł o 17,7 proc. Najwięcej produktów z tej kategorii przechodzi przez tradycyjny handel (71 proc.). Przy czym należy zaznaczyć, że cała sprzedaż na rynku FMCG jest dziesięciokrotnie niższa niż w aptekach.

Najważniejsze pod względem wartościowym marki leków na przeziębienie to: Gripex Control (52,8 proc. rynku, producent: USP Zdrowie), Polopiryna S (26,3 proc., Polpharma) i Aspirin (20,8 proc., Bayer). Z kolei, jeśli chodzi o udziały wartościowe preparatów na gardło, na pierwszym miejscu plasuje się Cholinex (42,7 proc., GlaxoSmithKline), na drugim Strepsils (39,3 proc., Reckitt Benckiser), a na trzecim Herbitussin (13,4 proc., USP Zdrowie).

Jak nie pigułka, to saszetka

Żaden z producentów nie wprowadził ostatnio innowacji do gamy leków skierowanych do sprzedaży pozaaptecznej, natomiast bardzo silnie pod tym względem rozwija się obrót apteczny. W tym roku Gripex odświeżył i poszerzył dostępną w aptekach gamę saszetek. Ten fakt ma przełożenie także na rynek OTC, ponieważ świadomość konsumentów na temat leków kształtuje się w dużej mierze właśnie w aptekach. – Tym samym Gripex, największa marka w kategorii leków na przeziębienie – zarówno na rynku aptecznym, jak i pozaaptecznym – znana głównie z postaci tabletek, dziś oferuje kompletną gamę: w tabletkach i w saszetkach. Dawki składników zawartych w lekach Gripex są dobrane tak, aby szybko zwalczać wszystkie najważniejsze objawy przeziębienia i grypy – mówi Monika Gąska, product manager w USP Zdrowie.
Najsilniejszym trendem ostatnich lat jest dążenie producentów do zaspakajania kilku potrzeb w jednym leku. Stąd wzięły się na rynku kompleksowe farmaceutyki, które działają na cały szereg dolegliwości, np. gorączkę, ból głowy i gardła a także bóle mięśni, katar czy kaszel. Kolejną tendencją jest dążenie do zaspokojenia potrzeb konsumentów co do postaci leku. Firmy wyszły z założenia, że jeśli ktoś nie lubi łykać pigułek, to trzeba mu dostarczyć lek o identycznym działaniu, ale w saszetkach. Wprowadzenie na rynek apteczny odświeżonego Gripeksu jest odpowiedzią właśnie na ten trend. Obecnie na markę składają się cztery SKU, a wśród nich Gripex Hot Activ Forte – saszetka o najsilniejszym działaniu na rynku. – Poszerzenie portfolio wspierają dwa spoty reklamowe: jeden adresowany do konsumentów leku w saszetce, a drugi dla osób preferujących tabletki. Kampanie telewizyjne będą uzupełnione reklamą radiową, na billboardach, w kinach i Internecie – zapowiada Monika Gąska.

Małe, lekkie, ustawne

Leki dostępne w sklepach można podzielić na dwie grupy: jedne kupujemy, gdy jest nagła potrzeba, drugie na zapas. W pierwszym przypadku konsument nie wyjdzie ze sklepu bez leku, bo w zasadzie po to przyszedł – dotyczy to głównie środków na konkretną dolegliwość, np. na ból gardła, żołądka czy chorobę lokomocyjną. W przypadku farmaceutyków kupowanych na zapas, mechanizm podejmowania decyzji jest całkiem inny: konsument nie miał zamiaru sięgnąć po lek, ale podczas zakupów spożywczych przypomniał sobie, że domowa apteczka jest pusta. Ten drugi przypadek zazwyczaj ma miejsce w strefie kasy i dotyczy głównie specyfików o działaniu ogólnym, np. przeciwbólowych. Dlatego, jeśli w przy kasie brakuje miejsca, w pierwszej kolejności powinny znaleźć się tam farmaceutyki z grupy przeciwbólowych. Chyba że mamy pełnię „sezonu przeziębieniowego”. Wówczas, obok Panadolu, w ramach ekspozycji impulsowej powinien znaleźć się także Gripex i reszta leków z tej kategorii.

Farmaceutyki to dla sklepów wdzięczna kategoria, ponieważ daje zarobić. Opakowania są stosunkowo małe i lekkie (co ułatwia magazynowanie i eksponowanie), a marże wysokie, sięgające 25­‑30 proc.

To także kategoria z przyszłością, bo rynkowi sprzyja demografia. Starzejące się społeczeństwo zażywa więcej leków. Przy czym w przypadku starszych osób, chodzi głównie o preparaty gastryczne, których udział w ogólnej liczbie farmaceutyków oferowanych bez recepty wynosi około 10 proc. Młodsi konsumenci także sięgają po „gastryki”, jednak większość ich zakupów w tym segmencie stanowią leki przeciwbólowe o szerokim spektrum działania, w sezonie zaś leki na przeziębienie. Ta grupa kupuje też coraz więcej suplementów diety, co ma związek ze zdrowym trybem życia.



(HUW)


Wiadomości Handlowe, Nr 10 (129) Październik 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.