01.03.2020/09:55

Koronawirus paraliżuje handel detaliczny, produkcję i łańcuch dostaw w Azji i Europie [PRZEGLĄD WYDARZEŃ]

Przedstawiciele sieci jednak uspokajają. - Nie spodziewamy się braków. Największym wyzwaniem jest odpowiednio szybkie uzupełniania zapasów na półkach - powiedziała Sami Kahale, CEO Esselunga.

Podobnie jak w Chinach, duże wzrosty notuje przez wirusa sektor e-grocery. Carrefour zarejestrowała ruch 10 razy większy niż zazwyczaj. Sprzedaż online Esselungi wzrosła pięciokrotnie. W niektórych przypadkach ilość zamówień online była tak duża, że pojawiły się problemy z obsługą. Tak stało się chociażby z Amazonem. Według doniesień lokalnych mediów musiał on tymczasowo zawiesić swoje dostawy. Klienci masowo wykupywali pakowane produkty spożywcze, takie jak ciastka, tuńczyk i chleb. Dużym zainteresowaniem cieszyły się także środki dezynfekujące i maski ochronne.

Frisco z historycznymi wynikami

Także polscy konsumenci, choć przypadków zachorowań na koronawirusa jeszcze u nas nie zanotowano, zdają się nerwowo reagować na sygnały płynące z zagranicy. Wszystkie sklepy e-grocery mają problem z dostępnością terminów dostawy. Jak mówi Tomasz Michalski, dyrektor ds. komercyjnych Frisco.pl, dostawy w Warszawie można teraz zarezerwować dopiero za dwa, trzy dni. Wcześniej klienci mogli liczyć na dostawę nawet tego samego dnia, a zwykle nie dłużej niż w ciągu 24 godzin.

Wiele kluczowych kategorii, Frisco.pl zanotowało ponad dwukrotny wzrost - cukier, kasza, makaron, mąka i ryż (+145 proc.), dania gotowe (+124 proc.), koncentraty i przeciery (+116 proc.), oleje i oliwy (+99 proc.). Bardzo dynamicznie rozwijają się także pozostałe kategorie z długą datą ważności: produkty konserwowe (+78 proc.), sosy (+79 proc.), dżemy i smarowidła (+72 proc.), mrożonki (+65 proc.), płatki śniadaniowe (+45 proc.).

Wyższą sprzedaż produktów sypkich można zauważyć również na Allegro. Według serwisu Tradewatch.pl w ostatnim tygodniu prawie trzykrotnie wzrosła sprzedaż dań gotowych. Podobny wzrost sprzedaży odnotowali sprzedający kasze i ryż.

Dyrektor ds. komercyjnych we Frisco.pl upatruje wzrostu sprzedaży w internetowych sklepach spożywczych tym, że Polacy obawiają się koronawirusa, który mógłby dotrzeć po feriach do naszego kraju np. z Włoch.

Nerwową reakcję widać także w sklepach stacjonarnych. W małopolskim Olkuszu klienci masowo rzucili się do aptek po maseczki i środki dezynfekujące po tym, gdy na tamtejszy oddział zakaźny w ostatnich dniach zgłosiły się dwie osoby z objawami wirusa. Puste półki można było zaobserwować także w Krakowie.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • eraz 11.03.2020

    Restauracja jest miejscem, gdzie gość wchodzi, siada przy stole, siedząc wybiera, co chce, a kelner mu przynosi zamówienie do stołu. W restauracji je sie sztućcami, z talerza. Gdy zaś sam stoisz w kolejce, a potem sam niesiesz sobie jedzenie do stołu to jesteś w barze samoobsługowym. Jednak nawet w barze są normalne talerze oraz sztućce (metalowe). Wciąż jesz jak człowiek. Natomiast, gdy stoisz w kolejce, czekasz jak pies na zamówienie, potem sam niesiesz je do stołu, jesz z plastikowej tacki, gołymi rękami z tektury, a potem sam po sobie sprzątasz, to schodzisz do poziomu fast food. Litościwa nazwa... McDo, KFC i cala reszta sa lokalami samoobslugowymi, barami szybkiej obslugi, fast foodami.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.