14.02.2017/14:45

Kto teraz rządzi w Lidlu? I jakie plany ma dyskontowa sieć?

W ubiegłym tygodniu branżę zelektryzowała informacja o niespodziewanej rezygnacji Svena Seidla z funkcji prezesa zarządu i zastąpieniu go przez Jespera Hojera. David Gordon z Planet Retail przedstawia kulisy tej zmiany oraz prezentuje ciekawą analizę potencjalnych korekt długofalowej strategii Lidla pod nowym przywództwem.

Lidl funkcjonuje na rynku od 1973 r., jednak okres najszybszego rozwoju sieci przypada na ostatnich 15 lat, gdy dokonała ona ekspansji z nieco ponad 10 na blisko 30 rynków w Europie. Rozwój był wynikiem starannie przemyślanej ewolucji formatu dyskontowego oraz uważnej adaptacji do warunków rynków narodowych. Firma - jak na dyskontera - szeroko korzystała z marek krajowych, wprowadzała produkty lokalne, kładła nacisk na jakość, a intensywna reklama pozwalała jej przełamywać stereotypy i pozyskiwać klientów ze wszystkich grup społecznych.

Mimo tych sukcesów, niedawna zmiana przywództwa świadczy o napięciach wewnętrznych, jakie prawdopodobnie miały miejsce w związku z wyborem kierunków dalszego rozwoju - twierdzi analityk Planet Retail. Podobna sytuacja miała miejsce w 2014 r., gdy z firmy odszedł prezes Karl-Heinz Holland, wskazując na „różnice w poglądach” co do strategii rozwoju sieci. Menedżer był prezesem (CEO) od 2008 r., a lojalnym pracownikiem przez 23 lata. W owym czasie szefem całej Grupy Schwarz był Klaus Gehrig, zaufany współpracownik założyciela koncernu Dietera Schwarza. Tych dwóch menedżerów tworzy lojalny tandem, który nie darzy zbyt wielkim sentymentem „poruczników”, którzy mają inne zdanie – o czym przekonał się Holland.

Tym razem cienką linię najwyraźniej przekroczył Sven Seidel – myślący postępowo menedżer i modernizator, który starał się stworzyć nowy profil Lidla i wzmocnić pozycję wiodącego europejskiego dyskontera dzięki wdrożeniu technologii cyfrowych. Prasa niemiecka chwali menedżera za otwartość na nowe trendy, ale jednocześnie zwraca uwagę, że w ostatnich miesiącach narastał konflikt pomiędzy Seidlem i Gehrigiem. Jego przedmiotem miało być uruchomienie formatu Lidl Express, za pośrednictwem którego firma chciała rozwijać sprzedaż online. Projekt był podobno kilkukrotnie odraczany, a Seidel nie dawniej niż pod koniec 2016 r. publicznie przekonywał, że „cyfrowa transformacja” jest „kluczowym zadaniem”. Tymczasem Gehrig jest przez niemieckie media określany jako „dyskontowy purysta” i wygląda na to, że istniały spore rozbieżności co do sposobów zachowania charakteru dyskontowego sieci przy jednoczesnej adaptacji do wymogów współczesnego detalu.

- To największe spośród wyzwań stojących przed przed Jesperem Hojerem. Dzisiejsze sukcesy Lidla nie są dane raz na zawsze, szczególnie w czasach tak doniosłych zmian w krajobrazie światowego detalu. Tradycyjni detaliści ścigają się ze sklepami online, aby jak najkorzystniej zdyskontować zainteresowanie klientów zakupami mobilnymi i online oraz technologiami cyfrowymi - przekonuje David Gordon, dyrektor ds. badań w Planet Retail.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.